Rhodoccy strzelcy w zbugowanych zamkach sa OP, przyznaje, ale w zwyklym oblezeniu ssa. Vaegirscy natomiast z kazdego zamku uczynia poligon. Nawet w polu! niezle se radza.
Zarąbisty nick, pomysłowy xD. Vaegirowie w polu, muszę przyznać, są OP, jednak na oblężeniach to jedna z najsłabszych frakcji w grze, oprócz Khergitów (no chyba, że to puszki). Jeszcze chciałem dodać Swadię, ale jednak mają konnych, którzy jednak puszkami są i kuszników mają może i słabych, ale zawsze coś. Najbardziej zrównoważoną frakcją jest Sułtanat Sarranidzki (piechota średnia, strzelcy średni, kawaleria średnia). Dlatego nie powinno się nimi grać ogólnie, bo w oblężeniach wygrają ze Swadią i Khergitami, jednak przegrają z Rhodokami, Nordami i Vaegirami (którzy mają słabą piechotę, ale najlepszych łuczników). A w polu biją Nordów i... i Nordów. Bo z Khergitami przegrają z powodu łuczników konnych, ze Swadią to nie muszę mówić chyba :P, z Rhodokami może coś tam zrobią, ale jak natkną się na pikinierów, to szit, a z Vaegirskimi konnymi szans też nie mają. Więc jeśli wolisz się wczuć w klimat, to polecam Sarranidów, a jeśli chcesz wygrać grę, to polecam Vaegirów (gdzie też się można w sumie wczuć w klimat Rusi Kijowskiej). Ale to pewnie wiesz, bo widzę żeś obeznany. :D