Ilość strzelców zależy od tego, z kim walczysz. Jeśli z Rhodokami, to słabo, mają wielkie tarcze (pawęże), jeśli ze słabo "utarczowanymi" wojownikami (Khanat Khergicki), to przydadzą się. Jeśli walczysz z tymi drugimi, każesz strzelać w nich, potem, gdy już większość wojów przeciwnika zostanie rannych i z jakieś 10% zabitych, wydaj zakaz ostrzału. I wtedy do walki wkraczają piechurzy. Ty oczywiście możesz stanąć na wieży, pozbierać strzały od martwych Twych wojów i walić w tłoczących się żołnierzy wroga przy wąskim przejściu. Świetna taktyka, polecam.