Celtowie albo raczej barbarzyńcy myślę, że by mogli się przyjąć. Ale to by musiało być przemyślane i wplecione w jakąś fabułę, coś takiego jak w Ogniem i Mieczem "Potop Szwedzki". Albo po prostu pojawia się 10 armii powiedzmy po 200 chłopa, oczywiście z lordami, i powoli podbijają krainę z jakiegoś określonego kierunku. Np. coś w stylu Hunów to by mogli podbijać od strony Chanatu, jakieś zorganizowane bandy korsarzy od strony Nordów, Celtowie od strony Veagirów. Albo jakieś rebelie żeby wybuchały ale bez ingerencji gracza to zawsze by się coś działo na tej mapie, bo czasami to są takie nudy, że szkoda słów :P.