No tak, tylko proszę zauważyć, że gorsze akcje dzieją się na Litwie. Przecież grając ostatnio z Żalgirisem kibice Lecha zostali potraktowani wyzwiskami, porysowano im samochody, no ale co się dziwić - nasze media wspólnie z nieudolnymi politykami woleli to przemilczeć. Kolejnym przykładem związanym ze sportem był mecz Polonii Wilno z Żalgirisem. Na mecz przyszli kibice, wszystko było w porządku. Dopiero po meczu przyjechali litewscy skinheadzi wspierani kibolami Żalgirisu (których mecz nic nie interesował) i to oni sprowokowali bójkę. Policja niestety nic nie zrobiła, więc mogę stwierdzić, że to wszystko przy jej milczącej zgodzie. Gdzie w takim wypadku byli nasi politycy? Nie, lepiej przepraszać, w końcu to nasz sport i jesteśmy w tym najlepsi. Przepraszajmy dalej, za akcje "Wisła", ale już nie wymagajmy tego od Ukraińców, którzy na swoich forach piszą, że rzeź była częściowo dobrym posunięciem, bo UPA walczyła o wolność. Niech politycy w takim razie zaakceptują zawieranie związków homoseksualnych. Na ich przykładzie widzimy, kto lubi być ruchany w dupę. Nasz prezydent przecież, przyjeżdża na święto niepodległości Litwy, korzy się przed nimi, a nasi bracia ze Żmudzi mają nas w dupie i wysyłają podrzędnych ludzi.
Na koniec powiedzmy szczerze - Litwa to mały kraj, bez żadnych możliwości, zakompleksiony to musi czymś to nadrobić. W dodatku historia jest nie po ich myśli oraz fakt, że z nich tacy Litwini jak z Polaków Germanie.