Cytaty z internetu:
"Popieram zakaz handlu w niedziele ,dlaczego nie można spędzić niedzieli z rodziną tylko trzeba iść do pracy .Po za tym z moich obserwacji wynika że ludzie zabijają nudę w niedzielę w sklepie ,a najlepsi są katolicy najpierw na msze ,a potem do marketu .Stoją w przejściach między regałami i urządzają..."
I dalej:
Mam świadomość, iż handel w niedzielę, dla wielu osób jest dobrodziejstwem, i dotyczy to konsumentów jak i przedsiębiorców. Uważam jednak, co pokazuje doświadczenie społeczeństw bardziej rozwiniętych niż nasze, iż należy handel w niedzielę ograniczyć. Moje argumenty są następujące: - wzmocni to działalność mniejszych podmiotów, dzięki czemu przyczyni się do bardziej równomiernego/szerokiego czerpania korzyści z działalności handlowej (ograniczenie dotknie wg mnie przede wszystkim placówki nowoczesne) - wzmocnienie handlu drobnego może przycyni się do odbudowy rynku nieruchomości w dawnych miejscach handlowych, położonych bliżej klienta (deptaki, rynki itp., które to obszary w wyniku ekspansji nowych formatów, zatracają swoją funkcję. Doprowadza to do degeneracji tak technicznej, jak i „społecznej” tych nieruchomości oraz całych ważnych obszarów miast, - brak możliwości korzystania z instytucji handlowych, przeniesie aktywność wielu osób na inne obszary (sport, kultura, rodzina i inne). Uważam, że Państwo takim narzędziem, może sterować aktywność społeczeństwa. [praca w policji, służbie zdrowia, gastronomii, kulturze itp. – wspiera obszary , które są z punktu widzenia rozwoju państwa istotne, dlatego proszę nie podnosić argumentu pracy przez na innych niż handel obszarach), - brak możliwości robienia zakupów wymusi na kupujących zmianę nawyków, tym sposobem, będą musieli tak organizować życie, aby znaleźć czas w tygodniu (nie można podnosić argumentu, że dzisiaj ktoś nie ma czasu na zakupy w tygodniu – nie będzie miał wyjścia, tak on, jak i jego pracodawcy itp., będą musieli zaakceptować ten fakt.)
Zdecydowanie popieram, wreszcie coś dla ludzi którzy muszą pracować w niedziele a nie chcą.
Popieram zakaz handlu w niedzielę. Uważam, że osoby pracujące w tych dużych sklepach (jestem jedną z nich) także mają prawo do odpoczynku, spędzenia czasu z rodziną. Prawdę mówiąc nie pamiętam kiedy byłam z rodziną w kościele, żeby poświęcić palemkę lub móc pójść ze święconką. A jeśli chodzi o to, że mogą być zwalniani pracownicy to ja w to nie wierzę bo osoby, które robiły zakupy w niedzielę przyjdą w tygodniu i tym samym będzie większy popyt od pn-pt i więcej sprzedawców będzie potrzebnych. Uważam poza tym, że dobrze by było, aby rodzice mogli tego dnia mieć więcej kontroli nad swoimi pociechami i tym samym ustrzegliby je przed późniejszymi " grzechami młodości ".
Oczywiście, że popieram. Sam prowadzę nieduży sklep i jak tylko zamkną konkurentów (choćby na niedzielę) mój sklep będzie otwarty.
Nie jestem przeciwnikiem handlu w niedziele, sam pracuję od jednej do trzech czasami nawet czterech niedziel w miesiącu (nie cierpię tych dni) moja żona tak samo, także trafia nam się wspólna wolna niedziela raz na dwa miesiące. Zróbmy eksperyment wprowadźmy przepis który mówi że niedziela jest zwykłym dniem "roboczym" i wszystkie zakłady pracy prywatne i państwowe (urzędy też ;) dosłownie wszyscy pracownicy muszą pracować przynajmniej 2 - 3 niedziele w miesiącu. Zacznijmy mierzyć czas zobaczmy jak szybko zwolennicy handlu w niedziele wyjdą na ulice protestować, dodam tylko że nie chodzi mi o żaden aspekt gospodarczy tak samo jak i o wolność wyboru czy chcę pracować w niedziele czy nie chodzi mi jedynie o eksperyment czysto naukowy bo "leżeć w niedzielę na *upie to każden jeden by chciał tylko robić nima komu"
Powiem Wprost - Dla czego Polacy mają pracować w handlu "markety,hipermarkety" w niedzielę ? Odpowiedź jest prosta bo przecież ktoś musi pracować na zachodnie społeczeństwo by żyło się lepiej i więcej czasu miało wolnego dla siebie sowich rodzin dobre pensje i emerytury. A Polskie społeczeństwo jak biały murzyn niech pracuję ba przecież tu tania siła robocza jest. Uważam że jeśli ustawa będzie dobra tak jak w krajach zachodnich UE to czemu nie zrobić wolnych niedziel w sklepach wielopowierzchniowych ( markety, hipermarkety ). Uważam że też należy się tym osobom wolna niedziela. Praca w handlu też potrafi być ciężka, uciążliwa a ponadto zazwyczaj praca w weekend w sieciówkach nie jest płatna a jak płaci market to marne grosze A społeczeństwo może też skorzystać na tym. Zamiast do marketu spotkać z rodziną przyjaciółmi pójść do kina teatru parku jest wiele możliwości. A życie nie musi się toczyć tylko wśród sklepowych półek. Ten kto chce i tak zrobi zakupu czy to wcześniej czy nawet on-line jest naprawdę wiele możliwości. Najbardziej będą narzekać Ci co chodzą do centrum handlowego dla zabicia czasu i pobujać dziecko na karuzelce popatrzeć i nic nie kupić. Bo Polak nie ma innej rozrywki jak zakupy w niedzielę. A może na tyle jest biedny że go nie stać wyjść gdzieś indziej kino, teatr itd.
Tego oczekiwalem :D Tylko szukam kogos kto sie z tym zgadza, bo bezosobowa dyskusja to nie dyskusja.