Podaje przykłady właśnie na różnych płaszczyżnach. Tutaj antyk, tutaj pożyczki i kupna nieruchomości w średniowieczu. Nie napisałem słowa jeszcze o obniżeniu podatków w postach ostatnich. Nie wiem stary o co Ci chodzi ;)
To nie są przykłady na różnych płaszczyznach, tylko przykłady wyrwane z kontekstu.
Pisałeś o podatkach za Hitlera, pisałeś o podatkach w XIX wieku, nie wykręcaj się.
Nie zmieniaj tematu i skomentuj proszę podatki w I RP.
Może inaczej jestem przeciw tworzeniu czegoś takiego jak deficyt, jestem za brakiem dziwnych regulacji (zakrzywienie banana), za uproszczeniem przepisów, może to weźmy jako punkt wyjścia.
Oczywista oczywistość i populizm. Każda partia polityczna świecie ma w programie likwidacje deficytu i zmniejszenie biurokracji :P. Wykonanie jest troszkę trudniejsze.
Bo aktualny majątek stanów jest większy. Rosji mniejszy. Jednak tendecja będzie na korzyść Rosji i niekorzyść USA. Od razu nie będzie magicznej zmiany. Będzie to trwać. Nie zgadzamy się w czymś?
Nie zgadzamy się w podstawach ekonomii i logiki.
Skoro w USA dochód na osobę będzie większy (również po odliczeniu podatków) to ewentualna tendencja wzrostowa na rzecz Rosji nie będzie miała nic wspólnego z podatkami.
Co z tego ze Rosjanin będzie miał mniejsze podatki, skoro Amerykanin i tak dostanie więcej grosza do ręki.
Ewentualny wzrost będzie zależał od tego co państwo i obywatel zrobią z zarobionymi środkami.
Skoro potwierdzasz ze aktualny majątek ma niekoniecznie cokolwiek wspólnego z aktualna wysokością podatków, to wszelkie dywagacje o podatkach na przykładach średniowiecza, XIX wieku i Hitlera są co najmniej bezsensowne.
Co do dziedziczenia. A kto broni Ci dać całego majątku twojemu psu/kotu/koledze? Tym bardziej, będziesz mógł swojemu partnerowi/nieślubnej partnerce. Chyba, że nie spiesz testamentu.
Podatek od spadków i darowizn.