I znowu ja. :p
Zostałem marszałkiem i jak chcę zacząć kampanię wojenną, idę do lorda, mówię, że chcę ją zacząć. Tu się pojawiają schody: lord mi potwierdza, że wyśle gońców po resztę lordów, lecz nawet jeśli czekam tydzień, to przybywa ich dwóch/trzech. Tak się nawet miasta nie da zdobyć, bo często zdarza się tak, że ci co się już przyłączyli i tak zaraz się rozjadą do siebie. Moje pytanie jest następujące. Jak to zrobić, aby sprawnie zwołać ich do siebie i przytrzymać przy sobie na dłużej?
Problem w tym, że zazwyczaj na zwołaną przez Ciebie kampanię wybiera się kilku lordów, lecz po drodze natknięcie się przez nich na jakiegokolwiek przeciwnika (karawany, wrodzy lordowie, a czasem nawet bandyci i dezerterzy) skutkuje pościgiem/ucieczką. A wiadomo, jak nierealistycznie długo trwają bitwy rozgrywane przez komputer w M&B. Jeśli do tego dodać często zbliżoną szybkość poruszania się takich 2 oddziałów (lordowie poruszają się zazwyczaj z prędkością ok. 4, wyjątkiem są khergici), to nasz zwołany na kampanię pomocnik może ścigać wroga (lub przed nim uciekać) dosłownie przez całą mapę.
Druga poruszona przez Ciebie kwestia dotyczy powrotu do domu lorda w chwili, gdy się tego nie spodziewasz. Lordowie opuszczają Cię w dwóch przypadkach:
1) Gdy jego oddział się zbytnio wykrwawi - wraca do jakiegoś zamku/miasta zregenerować siły;
2) W sytuacji, gdy państwo ma wielu lordów, to czasem zmieniają się oni miejscami (jeden wraca do domu, a drugi wyrusza w Twoją stronę - jak to wygląda, opisałem wyżej...) W Twojej perspektywy wygląda to tak, jakby ktoś Cię olał - poniekąd słusznie, gdyż ten "zmiennik" może w ogóle nie dojechać do Ciebie (np. zostać po drodze rozbity) lub przybyć np. po tygodniu.
Zachowanie lordów jest zakodowane, więc nie da się łatwo zmienić (choć czytałem, że w niektórych modach to się udało). W Native - nic na to nie poradzisz. Jedyna podpowiedź, jakiej mogę Ci udzielić, to zabieranie jak najliczniejszej i najsilniejszej drużyny do szturmów (nordyccy huskarle/weterani, rhodoccy sierżanci/strzelcy, również vaegirscy mistrzowie łuku).
Edit: Możesz też zwołać wyprawę gdzieś pośrodku Twojego państwa (wtedy jest mniejsza szansa, że po drodze spotkają oni jakichś wrogów) i ruszyć na cel w taki sposób, aby nie stracić z zasięgu wzroku żadnego z lordów (gdy któryś z nich wda się w jakąś bitewkę, to wszyscy jedziecie mu pomóc i po wszystkim wyruszacie w dalszą podróż).