A o to moje pytania do Was:
1. Jeżeli odejdę od mojego króla i bedę prowadzić swoje Rebelianckie państwo, to czy mogą mi służyć jacyś lordowie, czy walczyć bedę musiał sam ? Jeśli moge mieć lordów, jak ich zdobyć ?
2. Od czego zależy to, czy lord wspomoże mnie w walce ? Podczas oblężenia nie każdy przyłącza sie do walki po mojej stronie, chodź nie są niczym zajęci ( nie ganiają jak głupi jakiś bandytów czy karawan ).
3. Do czego służy opcja u lordów ( kiedy już jesteś marszałkiem ) "Chcę rozpocząć nową kapmanie. Zbierzmy tu ludzi." a potem "Tak, musimy zebrać wszystkie nasze oddziały, zanim ruszymy w drogę", lord zawsze odpowiada "[...] wyśle posłańców i dam wszystkim znać, by tu przybyli". Ale po tej rozmowie nikt tak na prawdę nie przybywa...
3. Tak z ciekawości - czy to, że gdy ktoś oblega Twój zamek i ty wracasz z odsieczą, a agresorzy przepuszczają Cie do zamku ma jakieś odzwierciedlenie historyczne ? To jakaś średniowieczna zasada walki ?( o ile w średniowieczu w ogóle były jakieś zasady walki ). Ponieważ z punktu strategicznego głupotą jest ze strony atakujących przepuścić lorda z wojskiem do zamku, by mógł się tam bronić. Więc dlaczego twórca zdecydował się na takie posunięcie ( "[...] oblegający spokojnie pozwalają Ci dotrzeć do miasta" )
Pozdrawiam