Heh, bycie łucznikę y naparzenie pacynkami, to dobra ,,emerytura,, acz to już nie to samo.
A wszystko to, albo przynajmniej większość przez Dżona, zwanym Rudą Kur*ą/Rudą Szmatą, gdzie technika najbardziej znana jego to: twarz kolano, twarz kolano. No i pizdnięcie z całej pizdy w plecy po kręgach.
W sumie może go kojarzycie, taki rudy, wysoki, jeździł na wykopki do Biskupina i na Wdzydzach chyba był teraz.