http://www.youtube.com/watch?v=Hfyu8jNIMUMBo kilku miesiącach na dworze Króla Ragnara znudziłem się i postanowiłem wypowiedzieć mu nieposłuszeństwo.
Na reakcję nie trzeba było długo czytać, jego wielka ekipa dopadła mnie gdzieś niedaleko terenów Vegirów.
Rozkazałem wojskom ustawić się w zwartym szyku a sam pojechałem na zwiad:






Kiedy rozpoznałem liczebnośc wroga (około 800 jednostek Battle Sizer sutawiony na 1400 osob ; d) wróciłem do swoich żołnierzy i czekałem z nimi na nadejście wroga.


Walka się rozpoczęła:


Pierwsza grupa uderzeniowa padła, więc wycofałem sie jakoś do konia:

(I ta pięknie wysunięta ręka rozkazująca atak xD)
Rozpaczliwie poleciałem ratować resztę swoich jednostek, jednak nawet rycerz dupa kiedy worgów kupa:



(5 sec po wjechaniu w tę kupę luda zginąłem ;])
Ostatecznie poległo około 157 moich żołnierzy a pociągnęliśmy ze soba jakichś 280 ich. Gram na trudności maksymalnej. i na battle sizer 1400 osób.