A i owszem :D W okresie wakacyjnym trochę pogrywałem po Wrocławiu, ale teraz z racji braku czasu ograniczam się do gry klubowej ;) Playarena to ciekawa odskocznia dla niedzielnych graczy, ale mi zdecydowanie bardziej podpasowują regularne treningi i gra na nieco wyższym poziomie :P Ale już na przykład moi koledzy wzięli się za poważną grę i z tego co widziałem awansowali nawet do jakichś tam finałów Polskich rozgrywanych co roku w innych miastach (nie bardzo znam się na organizacji, ale grający chyba będą wiedzieć o co chodzi). Tak czy siak fajnie że ktoś wykorzystuje nowo powstałe orliki, które w większości nie są pełnowymiarowymi boiskami, a w takiej Playarenie można pograć nawet nie mając tych 11 czy 10 zawodników, wystarczy (7?) osób i jedziesz :D
EDIT: Oooooo, wiadomość numer 2000. Wiwat ja.