Znacznie ciekawsze były odgłosy, gdy Ive w Twierdzy atakuje, i przez godzinę nie może się przebić. "Pif kurwa dawaj mi kamienia do katapult" xD
Btw. Jakiś meczyk w najbliższym czasie? Na mazurach pogoda zmienna, więc może zdarzyć się że wpadnę wieczorem na partyjkę w WB, chodź pewniej dopiero od wtorku, wtedy znowu będę tylko z narzeczoną.
PS. Wracam do łowienia rybek, tego co mi tato kiedyś pokazywał. Idealnie łapać okonki na rosówkę, zdarzy się też jakaś płoć, kromp czy leszczyk : ) Ktoś z was też łowi?