Imię: Kazimierz
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 37 lat
Wygląd: Duży, dobrze zbudowany, wygląda jak 19 latek. Włosy są akurat czarne, wąsik typowo Słowiański.
Profesja/Zawód: Były dowódca Chorągwi Husarskiej, zniszczonej pod Moskwą.
Narodowość: Rzeczypospolita Obojga Narodów.
Biografia: Kazimierz urodził się w Inowrocławiu, nie daleko Torunia/Bydgoszczy jego matka była Litwinką ale przeprowadziła się do Rzeczypospolitej gdy miała 5 lat. Kazimierz gdy osiągnął ponad 17lat zaczął "podrywać dziewczyny", w wieku 20 lat zaciągnął się do Wolontariuszy pod 5 latach służby Jan Kazimierz awansował go na najwyższego Dowódcę Chorągwi Husarskiej im. Jana Kazimierza. Była to elitarna, jednostka i awansowali tylko dlatego ponieważ miał dobry staż i dobre wyniki w Treningach na Broń Jednoręczną, Lance i Pistolety. Gdy skończył 36 lat, wyruszył na nie możliwą do wypełnienia misje "Spalić Moskali", Jan Kazimierz rozkazał zaatakować Rosyjskich Pikinierów i tam właśnie jego cała Husaria zginęła. Jak to się stało? Powiem wam: Gdy Husaria uderzyła na Pikinierów (był do głupi pomysł, ale no cóż), muszkieterowie Elitarni zaczęli strzelać potężnymi Salwami w Chorągwie Husarskie. Później gdy zostało ponad 1000 żołnierzy, to wtedy zaczęły odpowiadać Działa z Kartaczami. Został zdegradowany do stopnia, najmniejszego czyli Pocztowego. Ale po roku służby odszedł, raczej zdezertował ponieważ nie podobało mu się to wszystko. A teraz zaczął, żyć sam...
Zawartość Tobołka: Jedzenie, 1 pistolet, paczka amunicji, Szabla husarska, Wiejski Kapelusz, Kolczuga Polska, Czarne Buty i oczywiście pieniądze. Też miał oczywiście jedzenie w Tobołku. Też oczywiście miał Skóry żeby mógł na czym spać, miał też małego Pieska z którym się rozstawał nawet na chwilę.
P.S. Przepraszam jak zrobiłem jakieś błędy ort.