Grałem w pierwszego Wasteland. Była to toporna, żmudna, hardcorowa gra, w której co rusz ginąłem, bo z moim szczęściem zawsze musiałem natknąć się na silniejszego wroga :/
I wiecie co? ta hardcorowa gierka mnie wciągnęła :D
Nic nie potrafiło mnie zniechęcić, ani brzydka grafika, ani toporne sterowanie, nic! Ta gra była i jest boska. Też zwykle nie przepadam za turówkami, ale dla tej gry zrobiłem wyjątek. Jak się okazało, było po prostu ZAJEBIŚCIE.
Jeśli Wasteland 2 będzie choć odrobinkę podobny klimatem do jedynki, chętnie kupię ^^ nie mogę się doczekać wersji finalnej :)