Bejsbol. Moja pierwsza rozgrywka zakończyła się tak, że zaufałem Remarowi, który powiedział że będzie ciekawie jak wyskoczę przez okno. Więc zaufałem mu i wyskoczyłem przez okno.
Z co najmniej raz dałem się zabić (maks 3), zazwyczaj kończyłem bo postać mi się nudziła, albo ktoś z dwójki Remek - Kokosz mówił że serwer słaby i wychodził szukać nowego.