Wybaczcie za kopanie. Stwierdziłem, iż zakładanie nowego tematu nie ma sensu, skoro jest stary.
Jestem pod wrażeniem tej gry. Mimo pięciu lat na karku, grafika w ogóle się nie zastarzała. Mój znajomy myślał, że ona jest z tego roku :)) Strasznie mnie urzekła swoboda jaką tutaj można doświadczyć. I te sektory. Każdy się przynajmniej trochę różni. Dość sporą przyjemność daje samo zwiedzanie, ale to nie jedyna atrakcja tej gry. W końcu mamy jeszcze handel, dowodzenie flotą oraz bitwy. Początkowo wydaje się rozgrywka dość powolna, ale idzie się przyzwyczaić. Ta gra wiele nie wybacza. Ot puknięcie w byle obiekt i prędkość nasza się drastycznie obniża. Tu checkpointami(po dokowaniu gra robi autosave'a, ale równie dobrze możemy to też zrobić ręcznie) są różne stacje kosmiczne, ale co jeśli nam nie pozwolą dokować? Musimy się wracać do tego sektora, gdzie możemy to zrobić. Bitwy są po prostu fajne i dostarczają sporo emocji. Każde zestrzelenie jest w jakiś sposób premiowane. Im będziemy skuteczniejsi w walkach, tym lepsze zlecenia będziemy dostawać, a jak wiadomo to się przekłada na $$$ ;) Ach i te biuletyny informacyjne. Można się z nich sporo dowiedzieć o świecie gry. Rozbawiła mnie informacja, że archeologowie znaleźli na Ziemi książkę o jakiejś pieszej wyprawie przeciwko złemu władcy, napisanej starodawnym englishem. Trwają spekulacje czy to jest fikcja czy opowieść prawdziwa .
Nie muszę tłumaczyć o które czytadło chodzi.