Giermek nie jest i nie był rekrutem, od początku jako wojownik.
A i nie była to obraza, ale:
- mam nadzieję, że nikt nie zarzuci mi wstawienia ambasady bez wiedzy liderów klanu
- nie musisz mieć niczyjej zgody // Bjarni
- coś w stylu: twoja inteligencja nie dorównuje moim butom
"nie musisz mieć niczyjej zgody" to samo mówi za siebie, temat zostawiam wam do spamowania.
Ja się już tu ingerować nie będe, żegnam i pozdrawiam.