Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: "Calradia - Upadek bogów"  (Przeczytany 4906 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Prußak

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3265
    • Piwa: 253
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ten, który mówi sam sobie dobranoc, dobranoc
    • Steam ID: Mój status Steam
    "Calradia - Upadek bogów"
    « dnia: Stycznia 19, 2013, 11:25:54 »
    "Calradia - Upadek bogów"
       Były to wieki ciemne, o których dzisiaj do końca nic nie wiadomo. Wiemy o historii Calradii tyle co zdążyli nam przekazać nasi przodkowie. Pierwsze wzmianki o bardziej złożonych związkach plemiennych pochodzą z VII wieku p.e.c. Wtedy to założone zostały dwie duże osady na terenach plemienia Swadian. A były to Praven i Suno. Pierwsze z nich usytuowane było nad brzegiem Morza Zachodniego i tamtejsza ludność początkowo trudziła się rybactwem. Jednakże dość słabe zasoby ryb zmusiły mieszkańców do poszukiwania czegoś innego. Zaczęto wtedy wycinać drzewa, a na ich terenach zaczęły powstawać pola. W Suno sprawa miała się zupełnie inaczej. Osada położona była na terenach niezbyt zalesionych, przez co ludność od początków zajmowała się uprawą czy też hodowlą bydła. Minęło kilkanaście lat i powstały kolejne dwie osady, które zwały się Dhirim oraz Uxkhal. W takim przypadku późniejsi ludzie nazywali te cztery skupiska ludzi jako: Praveńczycy, Dhirimczycy, Sunowie i Uxkhalowie.
       W tym samym czasie na południowych terenach Calradii powstały dwie osady. Były to Yalen i Veluca. Ludność zaczęła się powoli w nich zbierać, opuszczając swe tereny. Na wyżej położonych w małych grupach plemiennych żyli górale, których potomkowie żyją po dzień dzisiejszy. Na zboczach gór zazwyczaj powstawały pastwiska, na których ludność hodowała owce czy też bydło. Wszystko było produkowane w takich ilościach, by starczyło
    tamtejszym mieszkańcom.
       Lata ciągle mijały. Na terenie wielkich pól Swadii zaczęło dochodzić do walk. Tamtejsi możnowładcy którzy jak dotąd rządzili swoimi ziemiami chcieli zdobyć nowe tereny i zjednoczyć je pod swoim sztandarem. Ambicje całej czwórki byłt tak samo wielkie, jednak główną pozycję zaczęli odgrywać Praveńczycy i Sunowie. Między nimi rozegrała się decydująca walka o przejęcie władzy nad Swadią. W końcu w roku 518 władca miasta Praven zjednoczył wszystkie cztery plemiona i dał początkowi Księstwa Swadii. Stanął na jego czele jako Francois I z rodu Schmelzingów. Po zjednoczeniu ziem nastąpił okres stabilizacji.
       Podczas gdy Swadia się rozwijała, tereny Rhodoków stawały się coraz bardziej cywilizowane. W takim przypadku władca Yalen rozpoczął podbój innych plemion. Przebiegał on nad wyraz spokojnie, bardzo rzadko dochodziło do walk. W większości lokalni dowódcy przysięgli wierność Calorinusowi. Takim to przypadkiem w 436 roku p.e.c. zostali zjednoczeni, a Calorinus, nazwany później "Wielkim" został pierwszym księciem Rhodoków i dał podwaliny pod późniejsze państwo oraz dynastie Barbenów. To on dał dużą swobodę swoim podwładnym, dzieląc kraj na cztery prowincji: miasto Yalen, prowincje Yalen, prowincje Veluca i prowincje Jelkala. Powstała wtedy również konstytucja, gdzie król zamieścił prawa i obowiązki obywatela księstwa. W taki sposób ludność mieszczańska mogła cieszyć się większą wolnością niż gdzie indziej.
       Tak też mijały lata, brak wojen znacznie przyczynił się do rozwoju państw, a wojsko sprawowało bardziej funkcję reprezentacyjną. Wszystko to jednak zmieniło się w 12 roku p.e.c. Konflikt na linii Swadia - Rhodokowie nasilał się od kilkunastu lat. W tamtym pamiętnym roku Swadia wypowiedziała wojne swojemu południowemu sąsiadowi. Wojna rozpoczęła się 18 czerwca 12 roku p.e.c. Pierwsze zaatakowało o dziwo Księstwo Rhodoków. Piechota pod dowództwem Lorda Veluci Geurgyna zaatakowała i rozpoczęła oblężenie Suno. Zaskoczyło to obleganych, lecz w ciągu kilkunastu dni przybyła w odsieczy najcięższa książęca jazda pod dowództwem księcia Wargrafa. Rozbiła ona piechote rywala, a sam lord trafił do swadiańskiej niewoli. Minęły trzy lata przez które nie działo się za wiele. W końcu w 8 roku p.e.c. przybyły posiłki dla atakujących. Zaczęła się obrona dwóch przygranicznych miast. Zamieszkujący trudno dostępne miejsca górale zapowiedzieli bronić miast, zażądali jednak spokoju i by już nie byli uważani za rozbójników. Król chcąc każdym sposobem wzmocnić swoją armię zgodził się bez problemu. W końcu w roku 4 p.e.c. przygraniczne miasta padły i połączona armia księcia  Wargrafa oraz Lorda Suno stanęła na polach niedaleko stolicy. W takim przypadku w 3 roku p.e.c. doszło do wielkiej bitwy. Armia zaatakowanych chcąc oddalić przeciwników od Yalen zadecydowała się na bitwe która miała przesądzić o być albo nie być. Niestety znakomita kawaleria księcia przeważyła o losach bitwy i to Swadia okazała się zwycięzcą. Walki ciągły się jeszcze rok i w 1 roku p.e.c. podpisano pokój.
       Na jego mocy Rhodokowie zjednoczyli się ze Swadią i powstało wtedy Cesarstwo Calradii. Zaczęto wtedy liczyć lata od nowa, a wcześniejsze wydarzenia uznano, że wydarzyły się one przed erą Calradii (p.e.c.). W ciągu kilkunastu lat od zjednoczenia zbudowano miasto Zendar, które było położone na granicy z dzikimi plemionami i miało służyć jako przyczółek dla kupców przed wyprawami zza morze do innych krain. Większość jego mieszkańców była handlarzami, a miasto rozwijało się w błyskawicznym tempie. Jednakże najazdy dzikich plemion zamieszkującyh ziemie od północy po śnieżną krainę były bardzo uporczywe. Nie wiadomo jak się nazywały - być może takowej nie posiadały albo cesarze Calradii skutecznie potrafili usunąć o nich jakiekolwiek wzmianki. W takim przypadku władca zjednoczonej Calradii wezwał plemie Vaegirów zamieszkujących tereny poza Wielkimi Wschodnimi Górami. W takim przypadku w roku 89 przybyli i w brutalny sposób wymordowali dzikie plemiona, a ich tereny zostały zamieszkane przez nich. Na terenach północnych, położonych przy morzu, ze względu na bagniste tereny nie dało się zbudować większych osad, a ogromne połacie lasów zostały wykorzystane do budowy drewnianych osad. Głównym miastem Vaegirów został Reyvadin, a po wielu latach uznano również ich stolicą. Za Vaegirami na dalekie tundrze i tajdze osiedlili się bandyci. Po zneutralizowaniu wrogich plemion duża część ludności mogła odetchnąć z ulgą i odtąd żyła spokojnie.
       Minęły dwa wieki i zza wschodniej Calradii zaczęli przybywać najeźdźcy. Jeździli na koniach i używali łuków, przez co bardzo trudno prowadziło się z nimi walki. Według legend ich synowie już w wieku czterech lat strzelali z łuku podczas jazdy konnej. Cesarz bojąc się o swoich podwładnych zaczął opłacać jedno z plemion - Khergitów, którzy to mieli zająć się ochroną wschodniej granicy Cesarstwa. Chcąc umocnić ich pozycję na początku stepów zostało zbudowane miasto, nazwane później przez nich Halmar. Jednakże ze wschodu coraz mocniej napierali najeźdźcy. Khergici raz po raz walczyli, ze stepów byli coraz bardziej wypierani w głąb lądu. Przez to również ucierpieli Vaegirzy, których stosunki z dzikimi plemionami oraz z mieszkańcami Halmar stawały się coraz bardziej napięte. Jednakże to nie oni mieli w przyszłości siać spustoszenie w krainie Calradii.
       Zostali nimi Nordzi. Przypłynęli oni w 611 roku i wylądowali na brzegu północnego morza. Uciekali ze swojej krainy, gdzie w 609 roku rozszalała się straszna epidemia, która ździesiątkowała tamtejszą ludność. Nordlandia od tamtego czasu nie była już bezpieczną krainą. Na dodatek tego wszystkiego na tronie zasiadł szalony Harald Topór. Jak sam jego przydomek wskazuje, swoim wrogom lub osobom, które źle się odezwały odcinał własnoręcznie głowę. Zbuntowało się wtedy dwóch jarlów - Teorg Włochaty i Hansen Stary. Jednakże nie posiadali wystarczających sił by pokonać swojego pana przez co wyruszyli wraz ze swoimi mieszkańcami i armią by podbić nowe tereny poza granicami swojej ojczyzny. Podczas długiej podróży z powodu wieku zmarł Hansen Stary. Po przybyciu do lądu Teorg Włochaty wziął swój sztandar, wbił w ziemię i powiedział następujące słowa: "Ta kraina została nam podarowana. Musimy ją sobie tylko wywalczyć. Zobaczycie, za niedługi czas nasti potomkowie powrócą do Nordlandii i to my będziemy nią rzadzić!". W takim przypadku zaczęto brutalnie zabijać wszystkich wrogich żołnierzy, a napotkanych mieszkańców traktowano jak niewolników. Do walki z nimi przystąpili Vaegirzy, a następnie Cesarstwo Calradii. Rozpoczęła się zajadła walka. Dla Nordów było to o być albo nie być, tak jak kiedyś o to walczyli Rhodokowie. Cechowali się wielką wolą walki i determinacją by podbić te tereny. Ich styl walki był również nowy, przez co początkowo zaskoczyli swoich przeciwników. Nikt jak dotąd nie używał toporów do rzucania nimi i miotania w swoich przeciwników.
       Podczas gdy armia cesarska złożona w większości ze Swadian walczyła z Nordami, na południu wybuchła niepodległościowa rebelia Rhodoków. Ich wojsko wkroczyło na teren Swadii i zażądało uznania odrodzonego księstwa Rhodoków. Cesarz Harald III z rodu Kvitingów znalazł się w martwym punkcie. Na północy wylądowali nowi wrogowie, a na południu starzy go zaatakowali. W takim przypadku cesarz nie miał wyjścia i zgodził się na żądania. I takim sposobem w 613 roku Rhodokowie odzyskali wolność, a po 4 latach od tego wydarzenia podpisano pokój między Nordami a Cesarstwem Calradii i Vaegirami.
       W taki oto sposób po 617 latach Cesarstwo Calradii przestało istnieć, a jego ostatnim władcą był Harald III nazwany później "Ostatnim", który został następnie księciem Swadii i obdarowany tytułem "Obrońcy Calradii. Przybysze z Nordlandii otrzymali połnocny pas ziem od Vaegirów. Po takim oto wydarzeniu minęło ponad sześćset lat, przez które nie działo się wiele, a wojny kończyły się tak szybko jak zaczynały. W XI wieku e.c. zjednoczeni zostali Sarannidzi - ludność zamieszkująca pustynne tereny. Ich pierwszym władcą został Ehmir, tym faktem powstała szósta siła na ziemiach tej krainy - Kalifat Sarannidzki.
    W ostatnich latach wybuchła wielka wojna - książe Swadii Harlaus ogłosił się królem i spadkobiercą Cesarstwa Calradii. Wzbudziło to oburzenie u innych książąt, przez co takie same tytuły dali sobie poszczególni władcy swoich plemion. Rozpoczęła się zażarta walka o to, kto będzie rządził niepodzielnie w całej Calradii. Ostatnim gorszącym wydarzeniem było złupienie i spalenie wolnego kupieckiego miasta Zendar przez Nordów, przez co znacznie ucierpiał handel na tych ziemiach. Od teraz rozpoczęła się bratobójcza walka i tylko czas pokaże, co ona przyniesie...

    Liczę na oceny, dość trudne było napisanie tego powtórnie.
    Pozdrawiam
    « Ostatnia zmiana: Stycznia 20, 2013, 11:10:28 wysłana przez Prußak »
    Hah jesteśmy chyba jedynym klanem  który  grał z nimi spara  w którym nie było  Wulgaryzmu i kutni Ale za to mecz nie był  fair-play prośby  o  zablokowanie kamery obserwatora nic nie dawały  chociaż  na serwerze był admin...

    Offline AdamKur

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1020
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: "Calradia - zmierzch bogów"
    « Odpowiedź #1 dnia: Stycznia 19, 2013, 11:54:50 »
    Bardzo fajne, ale tytul moze sie niektorym zle kojarzyc xD
    "My name is Ozymandias, king of kings:
    Look on my works, ye Mighty, and despair!"

    Offline sabatonsky

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: -3
    Odp: "Calradia - zmierzch bogów"
    « Odpowiedź #2 dnia: Stycznia 19, 2013, 12:00:01 »
    nom.. popieram przedmówce. zmień pruBak tytuł, bo reszta super :)

    Offline matigeo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1043
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: "Calradia - upadek bogów"
    « Odpowiedź #3 dnia: Stycznia 19, 2013, 13:03:36 »
    Świetne, bardzo mi się podoba! Pytanie, co następne - opis gospodarki tudzież zwyczajów?:P

    Przy okazji: jeśli nam się te tematy rozrosną, to trzeba chyba będzie powołać odrębne subforum ds Calradii...

    Offline Inkaska

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 547
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: "Calradia - upadek bogów"
    « Odpowiedź #4 dnia: Stycznia 19, 2013, 15:59:10 »
    Fajnie to przedstawiłeś. Co jeszcze planujesz dodać? :]

    Offline Prußak

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3265
    • Piwa: 253
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ten, który mówi sam sobie dobranoc, dobranoc
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: "Calradia - upadek bogów"
    « Odpowiedź #5 dnia: Stycznia 19, 2013, 17:14:55 »
    Tak, planuję to rozbudować. Narazie nie chcę zdradzić co mi chodzi po głowie, jednakże byłbym wdzięczny gdyby ktoś napisał jakieś ciekawe propozycje na to, co można byłoby umieścić to byłbym wdzięczny, postarałbym się to jakoś wykorzystać.
    Hah jesteśmy chyba jedynym klanem  który  grał z nimi spara  w którym nie było  Wulgaryzmu i kutni Ale za to mecz nie był  fair-play prośby  o  zablokowanie kamery obserwatora nic nie dawały  chociaż  na serwerze był admin...

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: "Calradia - upadek bogów"
    « Odpowiedź #6 dnia: Stycznia 19, 2013, 17:32:02 »
    A może wątek poboczny z najazdem legionu jak w SoD lub Warganów jak w 8 Królestwach?
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Prußak

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3265
    • Piwa: 253
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ten, który mówi sam sobie dobranoc, dobranoc
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: "Calradia - upadek bogów"
    « Odpowiedź #7 dnia: Stycznia 19, 2013, 17:37:12 »
    Z dupy chyba, mówimy o czystej podstawce a nie o modach... To już można by było zaliczyć do wątku głównego, bo takie wydarzenie mogłoby być bardziej odczuwalne i zapamiętane. Więc nie, kieruj się główną fabułą.
    Hah jesteśmy chyba jedynym klanem  który  grał z nimi spara  w którym nie było  Wulgaryzmu i kutni Ale za to mecz nie był  fair-play prośby  o  zablokowanie kamery obserwatora nic nie dawały  chociaż  na serwerze był admin...

    Offline Gregoriian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1649
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    • Znany jako Dalekowidz
    Odp: "Calradia - upadek bogów"
    « Odpowiedź #8 dnia: Stycznia 19, 2013, 17:45:27 »
    Może byś napisał wytłumaczenie tej kupy kamieni w przejściu u khergitów?
    (click to show/hide)

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: "Calradia - upadek bogów"
    « Odpowiedź #9 dnia: Stycznia 19, 2013, 19:36:18 »
    Tak czytam i czytam. Może warto by było dokładnie wlepić ze screenami wszelkie wstawki, które mówią albo mogą coś rzucić na myśl o przeszłości Calrandi. Jak np. rozmowy z Lezalitem, btw. a nie ma czegoś na Mount & Blade'owej wiki?

    Offline Mus1c

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 498
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    • Radny klanu Polish Eagles
    Odp: "Calradia - upadek bogów"
    « Odpowiedź #10 dnia: Stycznia 20, 2013, 08:39:03 »
    Bardzo fajne ;)

    " - A więc niech zwycięży lepszy - zawołał szyderczo Deparnieux, a tym razem Halt odezwał się:
    - Owszem, zamierzam zwyciężyć." - cytat z książki Zwiadowcy

    Jednostka pola powierzchni w Warbandzie?
    (click to show/hide)

    Offline AdamKur

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1020
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: "Calradia - upadek bogów"
    « Odpowiedź #11 dnia: Stycznia 20, 2013, 10:14:15 »
    Nie chce sie czepiac :D ale upadek lepiej by wygladal z duzej litery :p

    A zeby nie bylo off-topa, to skad znasz nazwy dynastii? Sam je wymysliles, czy jakis bohater/wladca/prededent/Mistrz Gildii/Samouczek ci powiedzial?

    "My name is Ozymandias, king of kings:
    Look on my works, ye Mighty, and despair!"

    Offline Prußak

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3265
    • Piwa: 253
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ten, który mówi sam sobie dobranoc, dobranoc
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: "Calradia - upadek bogów"
    « Odpowiedź #12 dnia: Stycznia 20, 2013, 11:10:09 »
    Sam, po prostu musiałem dodać skąd oni w ogóle są. Dynastie są lekko przekręcone od tych, co istniały naprawdę.
    Hah jesteśmy chyba jedynym klanem  który  grał z nimi spara  w którym nie było  Wulgaryzmu i kutni Ale za to mecz nie był  fair-play prośby  o  zablokowanie kamery obserwatora nic nie dawały  chociaż  na serwerze był admin...

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: "Calradia - Upadek bogów"
    « Odpowiedź #13 dnia: Stycznia 20, 2013, 11:37:03 »
    Mogłeś coś więcej o np. kulturze Khengietów bardziej napisać. Dustum Khan (pretendent) mówi, że w Khanacie Khengieckim jest taki zwyczaj, że Chan, po śmierci, rozdzieli Khanat pomiędzy swoich synów, co potem skutkuje wojnami domowymi itp.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: "Calradia - Upadek bogów"
    « Odpowiedź #14 dnia: Stycznia 25, 2013, 10:16:12 »
    :) To jest magia tej gry. Nawet po wyłączeniu kompa się myśli o tym, co się tam dzieje. Gdy tłukłem regularnie, też tak miałem, z tą różnicą, że u mnie nie objawiła się twórczośc, a bardziej pogaduchy na forum o powiązaniach gry z historią.

    Nie jest to pierwsza opowieśc tego typu na forum. Przepraszam, że nie przytoczę linka do tej innej, ale nie ona ma byc w centrum mojej uwagi. Chcę tylko zaznaczyc, że tamta bazowała totalnie na fantazji autora. Mogło się to podobac, ale mnie raczej zniechęciło, że tamten autor tworzy odrębną historię Calradii. Tutaj widac, że Prußak najpierw długo pograł i oprócz machania mieczem słuchał, co NPC do niego mówią. Opowieśc w żaden sposób nie kłóci się z fabułą gry i myślę, że autorzy gry też chętnie by się pod tym podpisali.

    Dodam, że czytałem to krytycznym okiem i od razu zabolał mnie wymysł o pierwszej wojnie Swadii z Rhodokami. Przecież ta druga nacja powstała po wojnie o niepodległośc. Cierpliwie dobrnąłem jednak do momentu, w której do tej wojny dochodzi, więc wszystko się zgadza. Jako że gra nic nie mówi o wcześniejszej historii, jest pole do popisu dla naszej fantazji.

    Dopatrzyłem się tylko jednej niezgodności z fabułą. Wg Prußaka armia cesarza była złożona głównie ze Swadian, a Nordowie i Khergici są najeźdźcami. Lezalit opowiada jednak o armii cesarskiej złożonej z każdej frakcji po trochę tak, by połączyc zalety każdej z nich. Faktem jest jednak, że Nordowie przypłynęli do Calradii z innej krainy (wiemy to od Matheld). O Khergitach nie wiem za dużo, ale o ile pamiętam, oni znikąd nie przywędrowali (przynajmniej nie trafiłem na taką wzmiankę), a od zawsze siedzieli na tych stepach (rozmowa z Dustum Chanem).

    Obie wersje można pogodzic. Niech będzie, że jedni i drudzy przywędrowali do Calradii, której granice jeszcze nie sięgały tych ziem. Wojny przed erą cesarstwa są wtedy jak najbardziej zrozumiałe. Ten cesarz jednak musiałby byc jednak tak zarąbisty, że zjednoczył wszystkie frakcje pod jednym sztandarem, nawet Nordów i Khergitów. Dopiero potem doszło znowu do rozłamu. Ewentualnie Nordowie i Khergici mogli po prostu służyc u cesarza jako najemnicy, ale z tego, co pamiętam, cesarstwo obejmowało całą Calradię. Wariant ze zjednoczeniem wszystkich frakcji jest zatem bardziej dopasowany do gry.

    Co do tytułu, nie podzielam uwag przedmówców. Nie widzę powodu, dlaczego tytuł miałby się źle kojarzyc. Nie bójmy się używac słowa "bóg" obok słowa "upadek" - Rydzyk nas nie zabije (najwyżej nieudolnie spróbuje). Tym bardziej, że nie chodzi o żadnego konkretnego boga, więc nikogo nie obrazimy. Inna sprawa, że gra jest pozbawiona wątków religijnych, więc tytuł jak na razie nie pasuje, chyba żeby w opowieści dopisac wątek religijny. Skromnie proszę jednak, by tego nie robic. Cenię grę właśnie za brak religii jako miłą odmianę od średniowiecza, gdy szlachtowali się w imię wiary (dziś zresztą też się znajdą tacy fanatycy).

    Na koniec propozycja, by wspólnymi siłami rozwinąc temat, a nie tylko czekac, aż Prußak coś dopisze. Oczywiście różnie może byc z czasem wolnym, ale można by się ograniczac do pojedynczych wątków. Jest z tym związane ryzyko, że gdy będzie wielu autorów, koncepcje mogą się kłócic. Aby tego uniknąc, proponuję działac na takiej zasadzie, że my wrzucamy propozycje, a Prußak jako inicjator sam decyduje, co wplata w opowieśc, co przerabia, a co odrzuca, a my nie mamy żadnych pretensji.
    Osobiście nie sądzę, że podam gotowe teksty, ale w miarę możlwości postaram się byc w temacie i służę uwagami podobnymi do powyższych.