No sposób walki kataną jest wręcz genialny. Do tego, w praktyce, wydaje się, że ma dużo większy zasięg. Próbowaliście różnym orężem walczyć z konia? Np. mieczem wojny mającym wymiar 130 nie mogłem zahaczyć pieszych, tylko jeźdźców, a piechurów musiałem toporem rozbijać w zwarciu. Jest całkiem sporo broni, i zaletą jest to, że inaczej się nimi walczy. Nie ma tak, że różnią się tylko ilością obrażeń, i że trzeba wybrać największe. Np. kopią nie bardzo można walczyć pieszo, za to spisa się świetnie sprawdza pieszo i na koniu. Tylko, że u mnie, przy pierwszej szarży nie nadaje się na pieszych, za wysoko podniesiona, dopiero po pierwszej nieudanej, niżej jest opuszczana.