Witam. Mój problem jest następujący, a mianowicie gdy zbieram kampanię wojenną u Rzeczypospolitej ( jestem królem ) i zdobywam zamki, miasta, twierdze, pustosze wsie, gromię pojedynczych wrogów to jest dobrze, natomiast gdy spotkają się dwie kampanie wojenne, np. Rzeczpospolita i Kozacy, to moi się rozpraszają i uciekają gdzie pieprz rośnie (ewentualnie zawrócą na pojedynczego wroga, który odważy się odłączyć od swojej armii i ruszyć w pościg) i wracają do mnie dopiero gdy zniknął przeciwnikowi z pola widzenia. I to nie tylko tak w Rzeczypospolitej się dzieje. Nawet mając przewagę liczebną to i tak muszą spierniczać. A czasem, jak np. jest 5 moich i 15 wasali wroga, to jak dopadną wszyscy jednego mojego, cała reszta stoi tuż przy polu bitwy i się przyglądają, a jak bitwa się skończy, to spierniczają.