Sporo już ludzie powiedzieli, więc uporządkuję i dodam trochę od siebie.
1) Dieta, dieta i jeszcze raz dieta. 5-6 posiłków dziennie, małych i ze sporą ilością warzyw (błonnik wspomaga trawienie). Oblicz swoje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne (w necie jest dużo porad jak to łatwo zrobić) i staraj się utrzymywać ujemny bilans kaloryczny (jedz mniej niż potrzebuje Twój organizm). Jedz więcej białek (mięso, twarogi, serki wiejskie), a mniej węglowodanów, bo to one głównie tuczą, a nie tłuszcze. Unikaj białego pieczywa, wszystko wybieraj ciemniejsze (ryż, chleb, makaron). Dieta jest NAJWAŻNIEJSZA przy redukcji tkanki tłuszczowej.
2) Jednak się przemóż i biegaj. To się da robić naprawdę wszędzie, jakby Ci zależało to byś mógł nawet pobiegać po domu... A na dworze w zimę to nawet lepiej, bo musisz się cieplej ubrać i więcej wypocisz. Biegaj dłużej, ale z mniejszą intensywnością (co najmniej 20 min, bo po tym czasie tłuszcz zaczyna się spalać. Jak dłużej to będzie dobrze, chociaż myślę że póki co więcej niż 40 min nie ma sensu. Krótszy wysiłek też nie pójdzie na marne, bo wywalisz trochę wody z organizmu i poprawisz metabolizm, a to podstawa.). Możesz spróbować biegać rano na czczo. Co do tej opcji zdania są podzielone, ja tak robiłem i czułem się dobrze, ale ile ludzi tyle opinii...
3) Brzuszki i pompki też nie pójdą na marne. Mocniejsza sylwetka sprawia że wyglądamy zgrabniej i szczuplej. Większe mięśnie = brzuch nie idzie pół metra przed klatą :P A silny dół brzucha trzyma nieco nasz żołądek w ryzach, tak że jest nieco mniej "pękaty". Ale skoro chodzi głównie o spalanie, a nie budowę mięśni to polecam łączenie ćwiczeń w obwody. Czyli robisz np. 30 pompek, 20 przysiadów z wyskokiem , 30 brzuszków i dopiero potem przerwa (od 45 sek do 2 min, zależy na ile się czujesz). To jest 1 seria. Rób kilka takich. Twój cel to solidnie się zmęczyć. Możesz dowolnie kombinować z ilością ćwiczeń i ich rodzajem, ilością powtórzeń, szybkością wykonywania, czasem odpoczynku. Wysil trochę wyobraźnię (lub po prostu poszukaj w necie) i rób różne ćwiczenia, najlepiej takie w których musisz poruszyć dużo partii mięśni (np. weź 2 butelki 5l pełne wody, trzymając je zrób przysiad i od razu wyciśnij nad głowę - angażujesz nogi, barki, triceps, a nawet trochę brzuch i plecy).
4) Moja propozycja: Jednego dnia biegasz, następnego robisz ćwiczenia obwodowe. 1 dzień w tygodniu nie rób nic i odpocznij, ale dietę staraj się trzymać cały czas (w święta sobie możesz trochę poluzować... A w sylwestra już staraj się jeść rozsądnie, żeby nie rozpychać brzucha, zwłaszcza przed np. imprezą na którą chcesz dobrze wyglądać). Zostawiłeś sobie mało czasu, chociaż moim zdaniem w 3 tygodnie da się co nieco zrobić. Tylko nie licz na cuda. No i szczerze mówiąc przy tak krótkim czasie polecałbym Ci wybrać się do sklepu z suplementami lub apteki i kupić sobie jakiś spalacz. Tylko pamiętaj, że nic on nie da bez diety i ćwiczeń, ale razem z nimi może wspomóc efekt. Tylko odstaw go parę dni przed Sylwkiem, bo zazwyczaj nie powinno się mieszać spalaczy z alkoholem.
Powodzenia!