Co do przyłaczania się mieszkańców, to tego nie zaobserwowałem. I z tego powodu nie boleje - bo gdyby mieszczanie dołaczali do nas, to byłaby to tylko banda mięsa. Słabo uzbrojeni, beznadziejnie opancerzeni tylko blokowaliby drogę naszym wojakom.
Więc wole tak jak jest - nawet jeśli przeciwnik ma znacznie większą przewage liczebną aniżeli w przypadku dołaczenia się mieszkańców miast do gracza.
BTW: pisząc o uzbrojeniu miałem na myśli fakt, że mieszczuch niespecjalnie w grze powinien się różnić od wieśniaka, którego wartość bojowa jest zerowa.