Gośc otrzymał odpowiedź - jak piszesz, ale tylko jedną z możliwych, więc tą odpowiedź trzeba było uzupełnic.
PageUp, z tym atakowaniem wieśniaków to przyjrzyj się grze dokładniej, bo widzę, że podchodzisz do sprawy czysto matematycznie: atak na wieśniaków = -X honoru; uwolnienie lorda = +X honoru; -X+X=0 .
Nie wiem, jak jest z tym w Warbandzie, ale co lepsze gry - a Warband najgorszą nie jest :) - są zrobione tak, że nie wszystkie parametry można sobie zmierzyc i wyliczyc. Komputer oczywiście obliczeń dokonuje, ale tylko częśc wyników jest widoczna dla gracza. Niewykluczone, że może i honor nadrobi się czymś innym, ale zaczynanie wojen bez wypowiedzenia może np. skutkowac pogorszeniem stosunków z zagranicą, a tego parametru już nie widzimy. Logicznie rzecz biorąc - nikt nie lubi państwa, które atakuje znienacka, bo ciągle trzeba się przed nim pilnowac, nawet jak udają przyjaciół. Czy gra to bierze pod uwagę - nie wiem, bo nie grzebałem w programie (z braku umiejętności i sensu). Byc może, że program to olewa, a dopiero mod Diplomacy zawiera coś takiego (w końcu po coś tam rozbudowali funkcje królestwa). Tu musieliby się wypowiedziec gracze, co ten mod przewałkowali.
Żeby sprawdzic, czy dobrze zgaduję, trzeba po prostu zwrócic uwagę, czy aby nie trudniej zawrzec pokój albo sojusz przeciwko komuś, jak się zaczyna wojny bez wypowiedzenia. Najlepiej zrobic porównanie na dwóch osobnych sejwach, ale komu się chce. Dobrze by więc zagrac co najmniej growy rok "po rycersku", a potem "po bandycku". Różnice będą widoczne dopiero po jakimś czasie - jeśli będą.