Co do moda to najlepszym jest z pewnością "Napoleonic War". Nie patrzyłem osobiście, bo mało grałem przez sieć, ale jest od groma serwerów z tym modem, więc musi być świetny ;)
Co do pytań:
1)
Czasem zdarza się, że nie ma okazji do walki. W takim przypadku radziłbym odstawić część armii do zamków. Morale spada z kilku powodów. Największym z nich jest liczebność armii. Za jednego żołnierza morale spada o 1 (z tego co pamiętam!), tak więc mając ich 100 musisz mieć sporą premię z dowództwa, żywności i niedawnych wydarzeń. Nie możesz sobie zwiedzać królestwa z pełną armią ;) Ponadto odradzam przyjmowanie jeńców do swoich wojsk. Najprostszym sposobem będzie więc walka, a jak tej nie znajdziesz to szybkie odstawienie armii do jednego z Twoich zamków. Jeżeli nie masz, to licz się z buntem i walką z dezerterami ;]
2) Tu się rozpiszę trochę bardziej.
a) Jak już pisałem w innym temacie, zalecałbym atakowanie Królestwa Rhodoków. Ponadto dobrze jest zaczynać walkę z królestwem, które walczy w tym momencie z inną nacją. Dzięki temu będziesz chroniony przed atakami przynajmniej części z lordów.
b) Przed zajęciem zamku zbierz armię ok. 80 swadiańskich rycerzy. Sprawdzałem kiedyś siłę bojową tej jednostki i nordyckich huskarli (jednostki teoretycznie silniejszej w odbijaniu zamków). Podczas walki swadiańscy rycerze odnieśli mniejsze straty i zabili więcej przeciwnikó, nordyccy zaś posłużyli co najwyżej jako "mięso łucznicze" ;) Ponadto sprawdzają się oni także doskonale w obronie. 100 rycerzy spokojnie zatrzyma 500 przeciętnych jednostek.
c) Zajmij zamek posiadający wysokie mury (wymagający zbudowania wieży oblężniczej). Dzięki temu zyskasz przynajmniej trochę czasu na ostrzał (jeżeli oczywiście masz jednostki strzeleckie).
d) Zdziesiątkuj siły przeciwnika przed starciem. Jeżeli posiadasz armię dużo słabszą od armi atakujących to powinni oni ruszyć w pościg po opuszczeniu zamku. Odciągnij po kolei każdego poza zasięg reszty i wykańczaj ich. Zostaw tylko tych, których nie pokonasz (czyli zapewne króla i marszałka mających po 200 ludzi ;p).
Dzięki tym "krótkim" radom powinieneś rozpocząć z dość dużym impetem. Potem jest tylko odbicie kolejnego zamku i utrzymywanie ich do czasu przybycia pierwszego wasala. Ja na początku musiałem sobie radzić z armiami dwukrotnie większymi niż moja... i nie było nikogo do pomocy ;p
Na koniec jeszcze jedna rada. Atakuj każdego lorda jakiego napotkasz na swojej drodze. Pokonuj go, a dzięki temu wrogie królestwo straci trochę ludzi. Twoim problemem było defensywne nastawienie do wojny. To oni mają więcej ludzi, a Twoją bronią jest atak!