Po 3 nie opublikowałem wyniku, podkreśliłem tylko nazwy klanów kolorami, co to znaczy to już każdy sobie może pomyśleć...
co do kolorków to wskazują one kto wygrał, ale nie podajemy wyniku, ponieważ były to mecze treningowe, a to zobowiązuje.
Mam już dosyć. Pokażcie lepiej mecze które przegraliście. Jesteście jednym z najgorszych klanów na scenie. I wy w ogóle macie czelność kłócić się o jakieś wyniki? Skoro ludzie mają problem to chyba coś jest na rzeczy. Cała scena się z was śmieje.
Znam powód reaktywacji. Jest on prosty - przegraliście w Strategusie. Jak to szło? Będziecie się bawić w Suno? No to się zabawiliście. Przegraliście na całej linii, zostaliście wyśmiani przez międzynarodową społeczność, straciliście wszystko i wróciliście do Native? Typowe.
Wiecie na czym polega wasz problem? Jesteście śmieszni. Wystarczyło się nie wywyższać, nie pouczać, nie uważać za alfę i omegę, nie kłócić się i nie robić podstawowych rzeczy przekreślających zgodną koegzystencję w społeczeństwie. W całym waszym infantylnym podejściu tego nie widzicie? To jest waszym problemem. Gdybyście zachowali się jak zwykły mały klan (jakim jesteście) nikt nie miałby do was problemu. Ale wy mimo że nic, absolutnie nic nie osiągnęliście (nawet 3 liga Europejska to dla was za wysoki poziom) to i tak uważacie się za pół-bogów. Kolejną kwestią jest dziecinada. Jesteście zwykłymi dziećmi (jak ja) a udajecie grupę dojrzałych ludzi grających dla funu. Hipokryzja! Hitmeni są takim klanem, IPL jest takim klanem, ale w żadnym wypadku wy nim nie jesteście. Wasza dziecinada (ot, choćby próba zbanowania mnie na serverach cRPG za pokonywanie was) wręcz od was bije. A najgorsze w tym wszystkim jest to że wy żyjecie w głębokim przekonaniu że naprawdę jesteście ok.
I znowu zaczyna się błędne koło. Do niczego by nie doszło (co najwyżej kilka osób miało by was gdzieś, ot ktoś nabąkiwał by o tym że któraś tam reaktywacja) ale w swoim poście musieliście oczywiście opublikować wyniki sparingów (treningowych!). Wiesz jak jest. Każdy klan ma swojego wroga (ot my od zawsze kłócimy się z REFem) ale waszym wrogiem jest wasza scena.
I NIE wbrew temu co sądzicie to nie scena robi problem, robicie go wy. Czy naprawdę tak ciężko jest nie robić z siebie pośmiewiska? Nie dać wyników sparu w pierwszym poście? Odpuścić i przyznać się do błędu? Wydaje mi się że dla was jest za późno, ale niech to będzie radą dla innych klanów - najpierw coś wygrajcie a później możecie się uważać za kogo chcecie. I nie chodzi mi tu o jakiś spar treningowy 5 vs 5. Liczą się wygrane turnieje.
Pozdrawiam i mam nadzieję że ten krótki post pomoże WAM (tak do was mówię zdyscyplinowani Berserkerzy) w zrozumieniu pogardy którą darzy wasz niemal cała (oprócz tych którzy nigdy o was nie słyszeli i których też jest niemało :D) scena.