w tej chwili po prostu bełkoczesz głupoty.
1. Piję do moda i jego twórcy. Gdzie napisałem coś na twój temat? To ty zacząłeś obelgi, ja mówiłem o modzie. A piszę do ciebie bo to ty założyłeś temat, jak sam błyskotliwie zauważyłeś.
2. Prawa autorskie nie mają kompletnie nic do rzeczy. To, że autor nie ma nic przeciwko nie oznacza że zupełnie uczciwie jest sygnować swoim imieniem moda zrobionego de facto przez kogoś innego. Zwróciłem uwagę na ten fakt, bo kubeł zimnej wody na zachwyty nad odgrzewanym kotletem nigdy nie zawadzi, a ludzie na ogół się nad tym nie zastanawiają.
Natomiast reszta to już owoc majaków pijanego furiata. Coś o tym że nie masz własnego moda i jest ci z tym dobrze? A co to do jasnej cholery ma do rzeczy?