Na początku należy wspomniec, że w Warbandzie nie ma czegoś takiego jak
wybory marszałka, tzn. nie ma żadnego głosowania. W wersji podstawowej Mount&Blade był demokratyczny wybór przez szlachtę, tzn. każdy oddawał swój głos i wygrywał ten, kto miał ich najwięcej. Warband odszedł od tego nie-realizmu i marszałek jest wybierany przez króla. Prawdą jest, że można gadac z innymi lordami, kto się nadaje najlepiej na marszałka (tylko w czasie, gdy królestwo oczekuje na wybór nowego). To nie jest jednak głosowanie, a opinia. Król może tego posłuchac i tym się sugerowac, a może miec to w dupie.
Odpowiadając na pytanie, kiedy to nastąpi: Urząd marszałka nie jest przyznawany na czas określony, lecz "do odwołania". Jak marszałkowi dobrze idzie, to będzie na stołku do oporu. Utrata stanowiska następuje:
- w przypadku jego rezygnacji
- gdy marszałek trafi do niewoli; wtedy, by królestwo miało dowódcę, wybierany jest ktoś nowy
- gdy będzie odnosił klęski na wojnie, władca może zdecydowac o jego odwołaniu.
Po zawarciu paktu pokojowego marszałek zostaje kulturalnie detronizowany, bo po co ma być, skoro nie ma z kim walczyć?
Nie wydaje mi się. Teraz nie ma z kim walczyc, ale nierozsądne byłoby odwoływac marszałka, bo teraz jest pokój. Wtedy na początku każdej wojny trzeba by było przetrwac okres bez dowódcy. Rozsądek rozsądkiem, a gra grą, więc uzasadnię jeszcze przykładem: Byłem marszałkiem u Sarranidów po wygranej rebelii (czyli już normalnie w Sułtanacie - żółty kolor). Toczyliśmy wojnę z Rhodokami i ta się skończyła - co prawda nie zawarciem pokoju, ale wykończeniem przeciwnika, co jakby nie było też jest końcem wojny. Następna wojna ze Swadią wybuchła dopiero jakiś czas potem. Znowu udało ich się całkiem podbic (byli wykończeni innymi konfliktami). Minął jakiś czas i wypowiada nam wojnę Khanat. Jestem marszałkiem w dalszym ciągu bez żadnego odwołania, czyli nie tak, że wybierali mnie 3 razy z rzędu.
Dodam: Wersja 1.134, więc może na innych jest inaczej.