Pozwolicie, że wykorzystam ten temat na trochę moich osobistych przemyśleń ale poniekąd sprowokowanych postami Patrykusa.
Zacząłem się zastanawiać ostatnio czemu tak bardzo nie chce mi się już przychodzić na bitwy i wcale nie jest to spowodowane zniechęceniem do gry czy znudzeniem. Po prostu wścieka mnie jak parę osób potrafi zepsuć mi całą przyjemność sprowadzając moją rozrywkę do paru dwóch cyferek rozdzielonych dwukropkiem...
To co stało się z bitwami liniowymi, z tymi oczekiwanymi przez cały tydzień wydarzeniami woła po prostu o pomstę do nieba. Kiedyś liczyła się dobra zabawa, współpraca i ta odrobina dyscypliny, której w żadnej innej grze nie odczujesz. Teraz? Teraz najważniejszy staje się wynik... Fajnie, że pojawiają się sprawozdania z bitew ale czemu sprowadzone są do cyferek i nic nieznaczącego screena? Czemu najważniejsze stają się tzw. "fragi" i to kogo "roznieśliśmy"? Wybaczcie ale bardzo specyficzny sposób gry, sprowadziliście takim zachowaniem do gówniarskiej rąbanki...
Pamiętam jak na bitwach okazywało się szacunek innym graczom, teraz niestety już tego brak. Kiedyś idąc do szarży, nawet na okopanego przeciwnika miałem pewność, że on tą szarżę przyjmie, nie wypali mi w twarz i wycofa się, jak dzieje się to teraz. Kiedyś kawaleria dla samej frajdy dawała piechocie ustawiać różne formacje do odparcia szarży, teraz byleby wpaść i nasiekać jak najwięcej wrogów. Kiedyś runda trwała i 45 minut, bo pułki manewrowały, wymieniały się pozycjami, teraz? jak pogramy 15 minut to jest dobrze... Czy macie pojęcie w ogóle, że salutowało się wrogiego generała jak przejeżdżał obok w czasie bitwy a oddział nie był zaangażowany w walkę?
I na te wszystkie zapomniane zwyczaje, na zatracona tradycje i klimat nakładacie jeszcze kłótnię pt: "kto jest lepszy?" Chciałbym tu serdecznie podziękować całemu Pułkowi Kirasjerów za skuteczne zniechęcenie mnie do gry. Uświadomiłem sobie, że to właśnie wasze "group fightingowe" podejście zabiło to co w MM Modzie było najpiękniejsze. Piszę to jako osoba zupełnie prywatna, nie mam zamiaru wszczynać kłótni, ale to dzięki wam, długo jeszcze nie zawitam na bitwę na NW. I proszę was, macie zamiar dalej taki poziom reprezentować, idźcie na serwery duelowe, nie psujcie przyjemności z gry innym...