Wiem, były setki tematów o tym. Jest panująca taka sytuacja, że Swadianie (należę do nich) mają mało ziem, ja nie mam lenna, a armię mam dość sporą, do tego z nikim nie prowadzą wojny. Goniąc jakieś małe grupy bandytów zazwyczaj mi uciekają, a jak dogonie - nawet morale się nie zwiększają. Żołnierze zaczynają powoli odchodzić, co mi się nie podoba. Macie panowie jakieś pomysły na zwiększenie morali w takich warunkach?
No i drugie pytanie, co sądzicie o rebeliach? Opłacają się? I w jakim momencie pretendent(chyba dobrze napisałem) do tronu przyjmie moją pomoc?