Akurat z tym "niewierzeniem" internetowym testom się nie zgodzę.
Powód jest prosty, większość testów w poradniach polega na sprawdzaniu różnych typów inteligencji(nie znam się na tym za bardzo, ale generalnie można sobie wyobrazić np. artystę, który nie zna się na matmie, albo matematyka który nie rozumie sztuki, co nie znaczy, że którykolwiek z tych panów nie może być inteligentny, oni po prostu przodują w różnich dziedzinach), ten w którym otrzymałem 82 sprawdzał akurat ten, który u mnie jest "dotknięty" przez dysfunkcję. W praktyce i tak trzeba liczyć nawet 20 pkt +-, bo IQ mimo bycia teoretycznie ścisłym współczynnikiem w praktyce jest bardzo trudny do ścisłego opisania, pomyśl sobie tak, podszedłeś do testu wyspany, spokojny itd. itp. ale jakbyś wyszedł, gdyby np. bolała cię głowa albo 5 minut wcześniej dostałbyś SMSa od dziewczyny o treści typu "to już koniec z nami"? Myślę, ze inaczej.
Tyle, że schodzimy z tematu. Z jednej strony się z Tobą zgodzę - konkursy na kucie to głupota, bo zniechęcają od myślenia, z drugiej jako człowiek z natury wyjątkoooooooooooooowo leniwy, podziwiam ludzi którzy chcą się uczyć, mi się nie chce pracy domowej na przerwie spisać, a co już mówić o jakiejkolwiek nauce :p. Jeśli chcesz konkursu który sprawdzi twoją inteligencję, to polecam coś pokroju Kangura, bo to jest konkurs dla ludzi myślących, te z nich na które narzekasz to konkursy dla ludzi pracowitych, przecież takim ludziom też powinna się jakaś nagroda za pracę należeć, czyż nie?