Z broni "białej": tylko i wyłącznie morgenszetrn. Po pierwsze, zadaje obrażenia kłute, które lepiej przebijają się przez zbroję, po drugie, przy odpowiedniej premii za szybkość przebija blok (nawet blok pawężą). Lordów ścinam tym za jednym zamachem, czasami nawet, gdy blokują. I nieprawdą jest, że morgensztern ogłusza, jak to wiele razy czytałem - wystarczy sobie wyobrazić co stanie się z człowiekiem, który dostanie czymś takim w głowę i to jeszcze od rozpędzonego jeźdźca (inna sprawa, że szanse przeżycia od ciosu buławą w takiej samej sytuacji, też nie są stuprocentowe).
Z broni dystansowej używam łuku - jest szybszy od kuszy i można używać go konno, a mając potężny naciąg na 8 i używając łuku wojennego mistrzowskiej ręki, większość przeciwników zabija się za jednym strzałem.