Tarcza to broń! Kupujemy ją u zbrojmistrza, nie u płatnerza czy handlarza końmi przecież :) Dalej: broń służy do obrony, więc i tarcza też ;) W końcu olewając słowa, a argumentując zgodnie z przeznaczeniem rzeczy: jest to częśc wyposażenia i inaczej walczy się bronią jednoręczną+tarczą, a inaczej bronią dwuręczną. Powinno to znaleźc odzwierciedlenie w ankiecie.
Na pytanie z ankiety nie mam jednoznacznej odpowiedzi:
1. Walka w terenie:
a) Zestaw podstawowy: Konik, lanca, miecz, kij z kolcem, tarcza.
Lancy nie mogę sobie odpuścic, bo z nachylenia można wykończyc na raz nawet najbardziej pancerną jednostkę. Parę takich udanych szarż może zadecydowac o wyniku bitwy.
Miecz + tarcza do walki, jak wpadnę koniem w tłum piechoty. Wtedy cięcia są skuteczniejsze od pchnięc. Oczywiście i tak trzeba jak najszybciej uciekac, by znowu się rozpędzic, ale łatwiej pogonic towarzystwo od siebie cięciami.
Kij z kolcem jako broń obuchowa, chociaż mogą byc też inne. Akurat to dorwałem w wersji "masywnego wyglądu". No i jak jednak zachce się zabic, to można dźgnąc nie tracąc czasu na wyciąganie miecza.
b) Zestaw zmodyfikowany: Kopia turniejowa zamiast lancy albo kija z kolcem.
Jeśli walczę przeciw kawalerii, a potrzebuję drogich jeńców w postaci kawalerzystów (albo też dostaniemy misję porwania kilku takich), to taka kopia turniejowa jest jak znalazł. Przy dobrym trafieniu mamy od razu nieprzytomnego kawalerzystę, który po zwycięstwie trafia do niewoli. Nawalanie takich kijem jest niebezpieczne i ryzykowne. Jeśli spadną z koni i będą uciekac, to bajka, ale często oni uciekają jeszcze na koniach i nie zawsze dogonimy.
2. Zamki:
Tutaj nie wykorzystamy przewagi lancy jak na koniu, chyba że będziemy nią nawalac z drugiej linii po głowach przeciwników. Nawet wtedy jednak lepszy dwuręczny topór, berdysz, glewia czy kosa. Ja jednak działam inaczej:
a) Zestaw podstawowy: Miecz, tarcza, kusza, kołczan bełtów.
Dopóki jest amunicja, prowadzę ostrzał z tyłu. Bełty zbieram po sojuszniczych lub wrogich kusznikach, by nie pchac się do młócki za szybko. Gdy jednak wytracę amunicję, wchodzę do walki.
b) Wariant zmodyfikowany - atak: Dodatkowy zestaw bełtów zamiast miecza. Tak gram, gdy załoga zamku ma dużo jednostek najwyższego poziomu, które nie umierają tak łatwo. Wada takiego uzbrojenia jest taka, że nie mamy broni do walki w zwarciu, ale zanim wytracę pierwszy kołczan bełtów, po prostu nie wchodzę do zamku. Potem jakaś broń na pewno się znajdzie na polu walki. Tarczy za to potrzebujemy od razu, by chronic się przed ostrzałem wroga idąc na pozycję strzelecką.
UWAGA: Nie stosowac do ataku miast! Często jest tam drugi i trzeci etap: walka na ulicach i w zamku. Mamy do dyspozycji garstkę ludzi przeciwko wrogowi na małym dystansie. Samą kuszą jest ciężko.
c) Wariant zmodyfikowany - Obrona: Ten wariant stosuję, gdy liczny przeciwnik naciera zamek, a więc przyda się dużo amunicji, by zdjąc jeszcze więcej wrogów z bezpiecznej odległości, zanim pójdzie się do młyna. Tu dodatkowy zestaw bełtów wchodzi zamiast tarczy. Gdy wróg się dostanie do zamku, trzeba miec czym go nawalac. Tarczę dorwie się po wytraceniu pierwszego zestawu bełtów.