Jak masz przynajmniej 150 chłopa i 3/4 z tego to dobra kawaleria, znajdziesz płaski teren to możesz odpierać ataki Nordów i z czasem ich cisnąć coraz bardziej. Problem w tym, że jeśli dojdzie do szturmu ponad 2k armią nawet na miasto, to masz już problem. Tobie będzie ciężko armię złożoną z lordów zebrać, więc nie będziesz miał dość dużo ludzi do ataku na nich. A w obronie są tak świetni, że nawet jeśli przegrają jakąś naprawdę wielką bitwę, to pozdobywać im to wszystko to będzie bardzo trudna sprawa.
Pamiętam jeszcze, przed stworzeniem królestwa. Vaegirowie wraz ze mną wybrali się na Nordów. My mamy 1k żołnierzy, a oni w zamku około 120. I co dalej? Trwa krwawa masakra, ja oczywiście dead. Zostało nas 600 szturmujących. Przypuszczamy atak, no i padam przed drabiną. I 400 zdolnych do walki pozostało. Daje aby pomogli sprzymierzeńcom w walce. NO! Wreszcie twierdza padła. Pozostało ich z ok. 500 - 600, i tak tylko kilkadziesiąt żywych, reszta ranna.
Naprawdę, po takich stratach uświadomiłem sobie, że to nie to co podstawka, i że Nordów można jechać jedynie w polu.