Tak czytam wasze posty o farbiarniach, kuźniach i piwiarniach, to może moje małe wskazówki:
Mając armię z ok. 80 rycerzami przy sobie i z ok. 200 w stolicy, mam chyba 12 faktorii, same farbiarnie, + podatki i taryfy z miast. Żołd jest całkiem spory, ale z takim czymś moje zyski wynoszą + 2k denara tygodniowo. W miastach z czasem spadają koszty wyrabianych dóbr, ale np. w Rivacheg, ponad rok mam farbiarnie, na początku po 700 denara tygodniowo, no a teraz, po ponad 1200 denara tygodniowo. Dodajmy do tego, że niektóre przedmioty jak barwnik czy aksamit zdobywa się z plądrowanych wiosek, a że są akurat, to ciągną się z tego takie zyski że hoho!
Moje królestwo ma się w tej sytuacji dobrze, bo po stratach mogę kolejnych rycerzy z dużym żołdem rekrutować, a faktorie i taryfy to uregulują, a łupy przyniosą zyski. A co około miesiąc można sobie pozwolić na jakąś najlepszą zbroje dla nas lub naszego towarzysza NPC.
Na koniec, są jeszcze pytania jak sprawdzić co opyla się najbardziej, to taka podpowiedź ode mnie: nie ważne ile trzeba zapłacić za kupno, co jest oczywiste, ale sprawdzić wszystkie fabryki, będzie pisało jakie materiały są konieczne do stworzenia tego przedmiotu na sale. Oprócz tego mamy zbliżony dochód z tego, który się stale zmienia. Jak na to patrzeć? Najlepiej na to, ile dostaniemy za turę. Warto zobaczyć też na itemy u kupca, czego mu brakuje, a czego ma od cholery, po czym rozpoznajemy, czego brakuje w mieście. Jeśli jednak tak jak ja, macie stałe dostawy barwnika lub też aksamitu z wiosek z których się utrzymujemy, lub tych właśnie pszenic na piwo czy chleb, czy przedmioty na kuźnie ( nie wiem konkretnie bo nigdy nie miałem kuźni) to robicie tylko jedno: łączycie to w najbardziej korzystną ofertę, tak jak już mówiłem, to co za turę daje najwięcej. Ceny się pewnie zmienią, najczęściej na naszą korzyść więc reszty już się domyślacie.