Specjalnie zostawiłem tą wypowiedź przez chwilkę bez odpowiedzi, ponieważ riposta HUtHa jest jak się to dziś mówi "epicka". :)
Oczywiście całkowicie HUtH nie ma racji, jednak nadal jest mistrzem ciętej riposty.
Wybaczcie mi proszę ciągłe odwoływanie się do Lovecrafta, ale jego filozofia jest mi osobiście tak bliska, że jest to nieuniknione. Jednym z ciekawszych popisów Lovecraftowskiej erudycji jest genialna obrona problemu o którym mówimy.
Otóż Lovecraft zwrócił uwagę na list pewnego "poety" zażenowanego stanem sztuki współczesnej. Facet z premedytacją napisał "wiersz" czyli stek przypadkowo dobranych słów, potem dorobił do tego idiotyczną ideologię, całość opublikował. I co się stało?
Oczywiście znaleźli się ludzie którzy znaleźli w tym głęboką sztukę, czy ktoś jest zdziwiony? Co jest w tym ważne? Że są ludzie którzy zawsze, niezależnie od tego co zrobisz - zawsze nawiążą z tobą nić zrozumienia, nawet wtedy gdy jej nie ma! A o czym to świadczy, gdy mówimy o komunikacji?
Jeśli umieściłem ten film wcześniej to też sorki, ale jest on zbyt dobrą puentą do tego czego broni HUtH, czyli tego, że możemy się nawzajem zrozumieć. Pięknie, o co chodzi
TUTAJ?Jak powiedział Woody Allen - "Jeśli ktoś wyjdzie na scenę w Carnegie Hall i po prostu zwymiotuje, to ktoś nazwie to sztuką".
Obawiam się, że to że są ludzie którzy rozumieją ciebie zawsze, nawet wtedy gdy nic nie przekazujesz jest najlepszym dowodem na to jak wygląda tak naprawdę nasza komunikacja emocjonalna. Nie ma się więc co czepiać artystów, początkujących tym bardziej!