Dzięki za gratulacje ;)
Ja akurat nie miałem zbytnich problemów z ogarnięciem postaci, która jest w czym dobra i tak dalej.
Co do jednostek. Wczoraj udało mi się ogarnąć następną klasę, którą jest Komandos. Właśnie taką nazwę nosi w grze, ma dobre wyposażenie, wcześniej myślałem, że brak serii z karabinu jest bardzo uciążliwy, ale grając nim nie miałem wcale gorszych statystyk niż innymi klasami. Nigdy nie biorę noża, bo przeważnie jak atakuje Cię kilka zombiaków jest nieprzydatny [i nie można nim blokować] a jak jeden Cię zaatakuje to wystarczy go kopnąć i posłać kilka kulek - i po problemie. Polecam brać od razu M16 oraz trzy paczki amunicji, dzięki temu mamy zapas jej na kilka fal a M16 jest celną bronią. Jednak nie ma co porównywać ze SCAR'em albo M249 - wtedy zaczyna się rzeźnia. M249 polecam brać na mapki z dużą ilością zombiaków, jest dobre dzięki magazynkowi, atakowi oraz przyzwoitej celności, jednak SCAR jest celniejszy i ma większy zasięg, a obrażenie zaledwie o dwa punkciki mniejsze co czyni z niego broń bardziej uniwersalną.
Człowiek od shotgunów zwie się Lumberjack, co chyba oznacza drwala [?]. Fakt, shotguny dobre nie są, jednak Mossberg 500 jest bardzo dobrą bronią na bliski zasięg przez 9 strzałowy magazynek oraz obrażenia na poziomie 60 punktów. Jednak nie nadaje się jako broń główna, lepiej wtedy wziąć siekierkę lub katanę.
Co do snajpera - MK12 jest dla mnie najlepsze. Broń silna i szybkostrzelna, a nienawidzę broni którą trzeba przeładowywać po każdym strzale. Jednak Barret się przydaje, ale chyba tylko na te potężniejsze zombiaki [o nich za chwilę]. Jednak przecież na początek można wziąć wielostrzałową snajperkę za bodajże 1900$, więc nie trzeba biegać z pistolecikiem ;)
Teraz podam jakie zombiaki zauważyłem, a także niektóre specyficzne fale oraz taktyki na nie, oraz to co uważam o danych rodzajach umarlaków.
1.Zombie - podstawowy zombiak, pada po jednym-dwóch ciosach siekiery, czterech z M16 lub dwóch-trzech ze SCAR'a. Nie sprawia problemów jednak czasem przychodzą w falach po 60 zombiaków [o ile dobrze pamiętam].
2. Fast Zombie - najmniej wytrzymały z zombiaków [jeden strzał ze SCAR'a] jednak jest bardzo szybki i potrafi uprzykrzyć życie.
3. Cop Zombie - bardzo wytrzymały i silny zombiak, jednak da się go zabić kilkoma strzałami z dowolnej broni o sile powyżej 40. Najlepiej zabić jak najszybciej bo zabija dwoma ciosami.
4. Mutated Zombie - mutanty są bardzo denerwujące, zabijają dwoma ciosami i są niewidzalne a także dość wytrzymałe. Jedyne co go zdradza to wbity nabój gdy ktoś już raz do niego strzeli co go zdemaskuje gdy gracz ma dobry wzrok i jest spostrzegawczy.
5. Though Zombie - bardzo wytrzymałe, zwłaszcza, że mają tarcze [po zniszczeniu ich po prostu jedna z rąk im odpada. Pomysłowa rzecz]. Zabijają jednym ciosem, chyba, że ktoś ma wytrzymalszy pancerz, ale nawet Komandosa w kevlarowym pancerzu zabijają dwoma ciosami.
6. Steroid Zombie - jeden z najsilniejszych zombiaków, strasznie wytrzymały, szybszy od graczy i zabija jednym ciosem nawet najciężej opancerzonych. Bardzo trudny przeciwnik, jednak dzięki jego wielkości łatwo do niego trafić.
7. Witchy - wiedźma pod postacią małej dziewczynki [?] z tasakiem. Jest co najmniej dwa razy szybsza od graczy, zabija jednym ciosem i jest tak samo wytrzymała jak steroid. Najtrudniejszy przeciwnik na jakiego się natknąłem, pojawia się w towarzystwie gliniarzy [cop zombie], najlepiej zabić ją jak najszybciej prowadząc ostrzał z kilku miejsc.
Tak więc jeśli do taktyki przechodzimy:
Na większość fal nie potrzeba specjalnej taktyki, nawet dla fali 60 zwykłych zombiaków, więc skupię się na dwóch najtrudniejszych falach.
1. Grupa Steroid Zombie - pojawia się ich ponad siedmiu, najlepiej żeby było co najmniej 10 żywych graczy. Gdy ma się odpowiednie wyposażenie, mapa jest taka że atakują z kilku miejsc i jest w razie czego garaż z piętrem nie potrzeba nawet specjalnej taktyki - ot, strzelać ile się da a jak zbliżą się za bardzo to na piętro garażu. Nie powinni się wedrzeć do środka, jednak jeśli się im to uda wtedy skaczemu przez okna i proces się powtarza.
2. Gigantyczna fala, około 30 zwykłych Zombie i drugie tyle Though Zombie. Najlepiej wszystkimi siłami wycofać się do garażu [najlepiej, żeby był jakiś samobójca który na jakiś czas odciągnie Thoughów], lumberjackowie z ktanami na na "podestach" obok schodków, reszta graczy niech będzie gdzie tylko może. I czekamy aż się zjawią, wtedy zaczyna się prawdziwa rzeź. Gracze z katanami powinni wymachiwać jak szaleni, żeby zabijać zombiaki, komandosom na tę falę polecam M249 żeby strzelać jak najdłużej bez przerywania ognia, snajperzy niech biorą MK12 lub Barrety, ale jednak polecam te pierwsze ze względu na możliwość oddania większej liczby strzałów [w tej fali nie liczą się fragi tylko współpraca], polecam też scoutów z TNT żeby rzucili zaraz przed wejściem i zabili jak największą ilość truposzy nie raniąc ani nie zabijając graczy. Jeśli drużyna jest zgrana i ma dostęp do najlepszego wyposażenia powinna przetrwać falę [najlepiej się ta taktyka sprawdza na mapie Granny's House].
Tyle ode mne, mam nadzieję, że nikt nie umrze podczas czytania tego króciutkiego postu, bo w modzie trupów jest aż nadto ;)