No już bez przesady. Po co obca i lepiej rozwinięta cywilizacja miałaby na nas napadać gdy te same pierwiastki, surowce mają w większych ilościach w całym kosmosie?
Może dla siły roboczej? A może zwyczajnie z nudów;d. Nie wierzę, że nikt z was nigdy nie przypalał mrówek lupą ;].
Co do napadania na słabszych. Myślę, że oni już dawno porzucili takie coś. Tak samo jak teraz na Ziemi tworzy się organizacje aby zapobiec wielkim wojnom tak samo cywilizacja z rozwojem o tysiące, miliony lat do przodu mogła wyeliminować ideę wojny, jeśli kiedykolwiek ją wyznawała. Nawet jeśli mają inną moralność to przecież wiedzą, co to są szkody po konfliktach i można być "złym kosmitą" i unikać konfliktów.
I znowu to porównywanie do ludzi... Może właśnie w ten sposób funkcjonują? Podbijają, zasiedlają swoimi i esa dalej w kosmos;]. Może prowadzą wojny w sposób, którego nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić i nie ponoszą w ich wyniku żadnych strat?
Przestańcie opierać się na filmach sc-fiction gdzie ufoki nadlatują wielkimi statkami i bombardują ziemie niszcząc wszystko na swej drodze. Przecież wystarczył by jeden mały wirus lub zmiana w kodzie genetycznym uniemożliwiająca nam rozmnażanie i wcale nie musieli by nas bezpośrednio atakować.
Ja osobiście był bym za poddaniem się jakiejś pokojowo nastawionej cywilizacji. Może w końcu ogarnęli by burdel na naszej planecie i ocalili nas od samozagłady;/.
Martwicie się obcymi a zapominacie, że sami dysponujemy środkami mogącymi kilkaset razy wybić całą ludzkość. Wystarczy, że jeden szurnięty dyktator wciśnie czerwony guzik i będzie po ptakach...