Witam :D Mój problem (a raczej nie problem, tylko tak po prostu jest stworzona gra) polega na tym, że miasta które zdobędę od razu są odbijane przez wrogów. Opiszę wam to na poniższym przykładzie.
Zostałem wybrany (wreszcie!!!!) na marszałka królestwa Swadii, a że wojnę mieliśmy tylko z jednym państwem (Nordami), a zwykle mamy z 3-4 to postanowiłem jak najlepiej to wykorzystać i powiększyć tereny Swadii o kilka posiadłości należących do Nordów. Zdobyłem 2 zamki oraz 1 miasto i zakończyłem kampanię, żeby szlachta zdążyła zapewnić im ochronę, a potem znowu bym uderzył. Niestety, wszystkie lokacje zdobyte przez nas, zostały odbite, ponieważ nikt nie raczył dać garnizonu do zamku i nawet koleś z 20 żołnierzami oblegał zamek bo przecież nie miał kto go bronić... Starałem się utrzymać te 3 posiadłości, ale wystarczyło splądrowanie jednej wioski, żeby wrogowie zdążyli odbić miasto i jeden zamek... Trzeci próbowałem ratować, ale co mogłem z 44 żołnierzami przeciwko 500? I tak nieźle poszło, bo ze 150 im ubiłem, ale tak czy siak poległem ;/
Macie jakiś sposób na to? Jeśli ta gra ma tak wyglądać, to dziękuję bardzo. Owszem, mogę po jednym zamku/mieście zdobywać i je utrzymywać, ale w każdej chwili mogę zostać zdjęty ze stanowiska marszałka, a szlachta kierowana kompem jest niezbyt kompetentna jeśli chodzi o sprawy militarne :[ Do tego w każdej chwili może wybuchnąć wojna z innym państwem i trzeba będzie walczyć na dwa fronty, do tego ochrona mojej wsi, która leży na granicy z naszymi wrogami.... No ludzie, gdybym miał z 500 żołnierzy to bym ogarnął, ale mam limit 82 i nic nie zrobię w bitwach, gdzie na jednego mojego żołnierza przypada nawet 7-8 wrogich ;/