I to jest właśnie dziwne. Gracz sterując bohaterem, na pieszo może wymijać strzały i włócznie, konno niestety nie. Osobiście uważam że powinno być odwrotnie, no ale to tylko moja opinia. W każdym razie, kuszników jak i łuczników nie należy lekceważyć. Ja przykładowo zawsze jadę na czele mojej armii, która za chwile uderzy w mur wrogiej armii. Gdy przebije się przez niego (zazwyczaj lewa flanka jest słaba) zataczam koło i.... atakuje właśnie moją lancą/kopią łuczników i kuszników. Moi rycerze walczą z rycerzami i innymi typami jednostek. Ja natomiast staram się jak najszybciej zabić przeciwników, którzy miotają pociskami na odległość. Uważam, że takie jednostki są najgroźniejsze. Wiem, że wszyscy mówią ci naj to Huskarl i Swadiański rycerz, ale elitarne jednostki wroga czyli kusznicy/łucznicy naprawdę potrafią zdziesiątkować armię.
Co do flanki o której wcześniej wspominałam, to z lewej flanki, bynajmniej u mnie tak jest, że najczęściej są tam słabo opancerzone jednostki łuczników lub kuszników i ich zawsze najpierw staram się zniszczyć. Chyba, że przodem jedzie wrogi wódz na koniu, to jego najpierw ściągnę moją lancą/kopią.
Ostatnio odbyłam bitwę pod Mechinem moje 210 jednostek przeciw 570 wrogim jednostkom i uważam gdyby nie to że Katrine i Jeremus mieli Chirurgię na najwyższym poziomie to moje straty w oddziale nie wyniosły by 8 zabitych i 23 rannych, tylko te statystyki były by io wiele bardziej przerażające.
Co do samych ran.... to przyznam się, że jestem oszustką. Ponieważ niby gram na 100% trudności, a oszukuje że aż nieładnie. Zawsze jak na początku gry gram, to wystarczy jedna włócznia by zdjąć mnie z konia , a jak się tak stanie ... to wczytuję save.... to jest oszustwo. No, ale cóż....to tylko gra :D Wiem też że są ludzie którzy nie używają w ogóle opcji save/load tylko w tedy, gdy wychodzą z gry.