A czy ja o Jagielle piszę? Chodzi mi o rycerza, który zabił najprawdopodobniej Wielkie Mistrza pod Grunwaldem... Jakże on się nazywał... Ano tak Mszczuj ze Skrzyńska
Hmm... człowiek który będąc królem Polski prowadził wojnę z Zakonem Krzyżackim tylko dla tego aby uratować tyłek państwa z którego pochodził, czyli Litwy?
No wiesz to naturalne... Ratował też dupę Polski, bo gdyby nie zaakceptował wojny to by oznaczało rozpad Unii co spowodowałoby wzrost pozycji Zakonu co spowodowałoby, że Polskę zaatakował by Zygmunt Luksemburczyk...
Człowiek który nie wykorzystał możliwości szybkiego odbicia Malborka po bitwie pod Grunwaldem?
Akurat to nie jego wina... Rycerstwo wolało łupić miasto niż atakować zamek, którego nie da się właściwie zdobyć...
I ostatnie- człowiek który po wojnie wyjechał sobie na kilka lat na Litwę, mając w głębokim poważaniu Polskę i to co się w niej dzieje?
Tak, dążenia Witolda, Świdrygiełły i Oleśnickiego(później) na pewno nie były wystarczającym problem dla Polski. Ryzyko sojuszu z państwem Moskiewskim zawartym przez Prawosławnych bojarów też nie są godne zainteresowania na pewno...