Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Moja radosna twórczość  (Przeczytany 2491 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Francysh

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 264
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • ARE YOU READY TO UNLEASH FURY?!
    Moja radosna twórczość
    « dnia: Grudnia 12, 2009, 01:50:39 »
    A co innym się udaję więc czemu i ja nie miałbym się pochwalić? Co jakiś czas coś skrobię na komputerze, nic wielkiego ale lubię poddawać moje pracy opini publicznej. W ten sposób łatwiej jest eliminować własne błędy. Mam nadzieje, że mnie nie zjecie od razu.

    Opowiadanie na początek króciuchne (pieprzone ograniczenie do 200 słów). Pisane na konkurs wojewódzki o tematyce "Labirynt" zajęło 3 miejsce. Wg. mnie jurorzy mocno przecenili wartość moich wypocin ale co tam:

    - Coś długo nie wychodzi. - westchnął jasnowłosy młodzieniec patrząc smętnie na wyjście z labiryntu. Fakt... mijała już druga godzina od kiedy wszedł tam ten przeklęty Tezeusz aby ubić bestie, a Volna już porządnie bolał tyłek od siedzenia na ławce przed labiryntem i patrzeniem jak ta sroka w gnat na wyjście.
    - Spokojnie to wyszkolony wojownik da sobie radę! Poza tym i tak nie masz wyjścia, masz tu czekać bo król kazał Ci go oprowadzić po Krecie jak skończy robotę.. - powiedział siedzący obok Tezarian i brzdąknął na swojej lutni. Od kiedy został grajkiem nie rozstawał się z tym fantem.
    - Znam swoje obowiązki! Nie martwię się czy da sobie radę, tylko kiedy wyjdzie. - prychnął niecierpliwie Volna - Mógłby się pospieszyć!
    - A jeśli zginie? - Spytał grajek obrzucając wyjście niepewnym wzrokiem. Volna tylko roześmiał się głośno.
    -Ty idioto! On? Wszedł tam z dwudziestoma doborowymi żołnierzami gwardii królewskiej i dostał mapkę tego labiryntu od Dedala. Jak ma sobie nie poradzić? - młodzieniec splunął na ziemie ze złością
    - W takim razie skoro się o niego nie martwisz to wytłumacz mi czemu jesteś taki zły?
    - Powiem Ci czemu! Bo ta cała sprawa mi lekko śmierdzi! Przyjeżdża taki książę czegoś tam, brzydki jak tyłek Cerbera i handlują z naszym królem, księżniczką jakby była klaczą na targu. Co z tego, że księżniczka Artemida jak tylko spojrzała na Tego księciunia to zemdlała a sam król podobno chamował wymioty! Taki jest wyględny ten gość! Irytuje mnie takie coś ! Do tego ten minotaur. Żył on sobie spokojnie w labiryncie nikomu nie wadząc! Ba! Nie raz nie dwa w budowie pomógł. Dzieci oprowadził po podziemiach, a i wypić w karczmie z nim szło. Ale nie! Ta bestyja rani uczucia gościa i trzeba ją ubić! A nasz król z chęcią na to przystaje bo w końcu ten byk to skutek jego kazirodztwa. Idę o zakład, że minotaur siedzi teraz skulony gdzieś w kącie, licząc ostatnie minuty swojego życia.... - Volna odetchnął głęboko i spojrzał w niebo - Ale wiesz co mnie najbardziej irytuje? To, że ludzie tacy jak Ty Tezerian stworzą z tego potwora bohatera... Idę o zakład, że nasze dzieci będą słuchały opowieści o wspaniałym i przystojnym Tezeuszu, który w pojedynke wyruszył ubić krwiożerczego potwora, wyzwalając uciśniony Korynt i rozkochując swoim bohaterstwem w sobie Artemide.
    - Taka nasza rola Volna... Taka nasza rola.... Ale weź się rozchmurz bo właśnie wymyśliłem wspaniały temat na wiersz uważaj. Życie jako niekończący się labirynt.... Co myślisz?
    Volna tylko splunął na ziemie po czym spojrzał z kwaśnym uśmiechem na przyjaciela:
    -Nie przyjmie się
    Na chwilę obecną umarłem! Wrócę... kiedyś ;]

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Moja radosna twórczość
    « Odpowiedź #1 dnia: Grudnia 12, 2009, 04:36:21 »
    Moja opinia - fascynujące! Co za oryginalność: nie dość że grecki mit, to na dodatek bardzo ciekawa jego "alternatywna" interpretacja. Nie jestem polonistą ale uważam iż decyzja jury wcale nie była przesadna. Taka prośba na przyszłość - częściej zamieszczaj na forum efekty swojej twórczości, bo to co zaprezentowałęś to perełka wśród "Swadiańskich książąt". 
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Gedbard

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 610
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Moja radosna twórczość
    « Odpowiedź #2 dnia: Grudnia 12, 2009, 10:28:03 »
    Świetnie ! Ja do wymyślania nie mam głowy, ale z ortografii trochę lepiej mi idzie i w kilku miejscach nie masz przecinków :P Naprawdę , jestem pod wrażeniem !

    Offline Francysh

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 264
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • ARE YOU READY TO UNLEASH FURY?!
    Odp: Moja radosna twórczość
    « Odpowiedź #3 dnia: Grudnia 12, 2009, 13:52:47 »
    Dziękuję ^^ Kłamać i kręcić nie będę widać, że to opowiadanie zalatuję "Sapkowszczyzną" ale cóż....

    Co do interpunkcji to tak....Zawsze tracę trzy punkty na pracach pisemnych ;D
    Na chwilę obecną umarłem! Wrócę... kiedyś ;]

    Offline DuoGum

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 691
    • Piwa: -1
    Odp: Moja radosna twórczość
    « Odpowiedź #4 dnia: Grudnia 12, 2009, 15:22:47 »
    No, całkiem niezłe.
    Ale nie wynosił, bym aż tak tego na wyżyny.
    Gwarantuję, że stać cię na dużo lepsze prace ;).
    Ale pomysł innowacyjny. Gratuluję.

    Offline Kasparus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 279
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Moja radosna twórczość
    « Odpowiedź #5 dnia: Grudnia 12, 2009, 17:26:43 »
    Bardzo ciekawie to wymyśliłeś. Moja "twórczość" nie dorasta Twojej do pięt :D Biedny minotaur ;(. 

    Offline Archimonde

    • Lord Płonącego Legionu
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1050
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nadchodzi zima...
      • Mój Deviant
    Odp: Moja radosna twórczość
    « Odpowiedź #6 dnia: Grudnia 12, 2009, 18:33:04 »
    Hahahahahahahahahahaha :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D ale kawał. O ja nie mogę :D:D:D jeszcze się śmieje i nie mogę przestać :D ty masz talent. Idz z tym do programu ,, Mam Talen" to wygrasz na 75 %.
    "-Czy mogę ci ofiarować mą miłość? -Zwątpienie, zdrada, gorycz oraz ból pamięci bezpowrotnie minionych szczęśliwych chwil zbyt silnie wpisane są w słowo 'miłość', by człek roztropny zechciał jej zawierzyć...”
    "– Pozwól też, że dam ci radę płynącą ze szczerego serca: nigdy więcej nie mów, że jesteś nic niewarta. Bo znaczymy tylko tyle, na ile potrafimy wycenić się we własnych oczach."
    Jacek Piekara

    Offline Francysh

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 264
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • ARE YOU READY TO UNLEASH FURY?!
    Odp: Moja radosna twórczość
    « Odpowiedź #7 dnia: Grudnia 30, 2009, 23:49:19 »
    Cóż, co by nie było, że błysnąłem jednym opowiadaniem i już, wstawiam inną swoją pracę. Coś nowego. Nie opowiadanie a scenariusz....i do tego kabaretu. tak jest. W wolnych chwilach piszę sobie do kabaretu szkolnego. Cóż osiągów nie mamy ale w przyszłym roku chcemy spróbować sił w Pace. Czy nam wyjdzie? Nie mam pojęcia ale co tam! Na razie zapraszam do lektury i życzę uśmiechu na twarzy ;)


    (Sklep, za ladą jakaś sprzedawczyni, wchodzą dwa żuliki. )
    Żul 1: Dzień dobry!
    Sprzedawczyni: Co panom podać?
    Żul 2: Pani kierowniczko...dla mnie trzech muszkieterów!
    Żul 1: Uuuuu.... Widzę, że z pana smakosz....ja tam na takie delikatesy to nie mam pieniędzorów!
    Żul 2: Aaa wiesz drogi kolego...wypłata była...
    Żul 1: Wypłata?
    Żul 2: Ano...oddałem butelki do skupu i pach! Stać mnie teraz na każdego rarytasa!
    (Tymczasem do sklepu wchodzi jakiś koleś, może być w garniaku)
    S: Proszę mi wybaczyć ale nie ma...Aramisa...Chce pan może... tylko Atosa i Portosa?
    ( Wyciąga spod lady 2 wina)
    Żul 2: Uuuuu.... To nie! Trzech muszkieterów bez Aramisa to jak....Czterej pancerni bez ruskiej propagandy. To ja się jeszcze zastanowię...
    S: A co dla pana?
    Żul 1: Dla mnie...( obmacując się ) Cholera jasna! Nie wziąłem portfela! Czekaj chwile Franuś! Zara wróce! ( odwraca się do klijenta) Ty panie, kopsnij pan 5!
    K: Nie mam.
    Żul 1: Masz widzę, że jesteś ubrany jak Wałęsa na 11 listopada więc daj pan 5...na chlebek
    K: A od kiedy chlebek kosztuję 5 zł?
    Żul 1: Panie co pan nie wiesz? Na ulicy pan żyjesz? Kryzys jest! Wszystko idzie w górę! Nawet cena chlebka! Mówił o tym taki czarny w telewizji...No ten jak mu tam... Co Nobla dostał za mieszkanie w baraku...
    Żul 2 (po cichu): Hamilton...
    Żul 1: No Hamilton właśnie!
    K: No nie wiem...
    Żul 1: Panie albo pan dasz mi na chlebek...albo tutaj Franuś co jest King Bruce Lee karate mistrz pana przekona!
    K: Masz...i się odczep..
    Zul 1: No....Dziękuję...( odwraca się ) Pani dobrodziejko....chlebek poproszę.
    (Żul 2 i Sprzedawczyni patrzą na niego jak na debila)
    Żul 1: Hy hy hy hy...żartowałem! Winko proszę...
    S: A co by pan chciał?
    Żul 1: A nie wiem...jakiś zamyślony jestem dzisiaj.... może tak filozoficznie... Platonka..
    S: nie ma..
    Żul 2: Nie ma Platona?! A potem się dziwią ludzie, że mamy bezrobocie! Może Pana tadeusza też nie ma?
    S: Pan tadeusz jest ale tylko 0,5.
    Żul 2: Cholerne streszczenia!
    Żul 1: Spokojnie Franuś! To w takim razie poproszę tradycyjnie dynksa!
    S; Ale Denaturat jest tylko niebieski...
    Żul 1: Może być!
    K: Czy mogli by panowie się pospieszyć?
    Żul 2: Cicho tam! Pewnie Twój dziadziuś z wehrmahtu też ludzi poganiał w ten sposób!
    Żul 1: Tak jest Franek! Może i jesteśmy bezdomni ale panie...ja 50 lat na ulicy mieszkam i wiem, że Ty tam jesteś PEDAŁEM!!
    (Wychodzą z podniesionymi głowami)
    K: A idźcie chamy bez wykształcenia...
    (zatrzymują się)
    Żul 1: Panie! Patrz pan co mówisz! Ja jeżyki umiem! What's your name?? Mietek! I może śmierdze i jestem bezdomny...Ale pan nadal będziesz pedałem!!
    K: Co?? Osz Ty!
    (w pogoni wychodzi za Żulikami)


    PS. W tajemnicy wam powiem, że skrobię opowiadanie w realiach Caldarii. Planuję prolog i 6 części ale o tym na razie sza! jak coś będzie to od razu wstawię ;)
    Na chwilę obecną umarłem! Wrócę... kiedyś ;]

    Offline Maly_007

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 480
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Moja radosna twórczość
    « Odpowiedź #8 dnia: Grudnia 30, 2009, 23:57:51 »
    Nawet fajny kabaret... :P Najlepsze:
    Cytuj
    Żul 2: Nie ma Platona?! A potem się dziwią ludzie, że mamy bezrobocie! Może Pana tadeusza też nie ma?
    S: Pan tadeusz jest ale tylko 0,5.
    Żul 2: Cholerne streszczenia!

    xD

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Moja radosna twórczość
    « Odpowiedź #9 dnia: Grudnia 31, 2009, 00:47:17 »
    Wstęp i rozwinięcie są w miarę fajne, ale puenta dość słaba, żeby nie powiedzieć: beznadziejna. Jeśli ją poprawisz może wyjść z tego niezły skecz.
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline DuoGum

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 691
    • Piwa: -1
    Odp: Moja radosna twórczość
    « Odpowiedź #10 dnia: Grudnia 31, 2009, 10:31:49 »
    Średniawe.
    Więcej zależy od tego, jak to zagracie.

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Moja radosna twórczość
    « Odpowiedź #11 dnia: Grudnia 31, 2009, 13:03:22 »
    jak to zagracie.
    Właśnie, ja bym na twoim miejscu wypuścił aktorów na scenę już tak lekko podpitych. 
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Francysh

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 264
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • ARE YOU READY TO UNLEASH FURY?!
    Odp: Moja radosna twórczość
    « Odpowiedź #12 dnia: Grudnia 31, 2009, 13:53:04 »
    Powiem tak, skecz już zagrany został. Jak mi kiedyś się zachce zainstalować oprogramowanie od kamery na laptopie to wam go pokaże. Aktorzy nie zostali podpici bo między Bogiem a prawdą skecz był pisany pod nich. Gra wyszła świetnie, przynajmniej moim skromnym zdaniem ;)

    Wstęp i rozwinięcie są w miarę fajne, ale puenta dość słaba, żeby nie powiedzieć: beznadziejna. Jeśli ją poprawisz może wyjść z tego niezły skecz.

    No właśnie...Tworzenie kabaretu nie jest takie łatwe, teksty idą z łatwością ale gdy dochodzi do puenty....Wtedy siedzi się i szuka pomysłu. Jeżeli macie jakieś pomysły na puente to ja jestem otwarty na propozycje!
    Na chwilę obecną umarłem! Wrócę... kiedyś ;]