A więc, mam problem, wiąże nadziej że dacie dobre słowa wyjaśnienia i porady. Przedstawiam sytuację która nie raz nie raz zagotowała krew w mych żyłach. Jestem sobie marszałkiem, zbieram armie z lordów, przemijam pustkowia, w pewnym momencie, jeden bądź kilku olewa se sprawę i zaczynają sobie podróżować, jeden se do zamku pojedz, drugi gdzieś tam, czasem to wszyscy. dodam że nic ich wcześniej nie ubiło, ani nie biegną sobie za wrogiem, od tak se odchodzą. Czy tam sytuacja taka oblegam zamek buduje np. wieże oblężnicza, nim to minie czasem to się wszyscy zmyją. bez powodu, albo za wrogiem.
Pytania/Prośby (może głupie może nie)
-Nastawienie lordów ma znaczenie w tej sprawie ? (to zakładam)
-Porada do oblegania zamku (jakiś mod czy coś z bardziej rozbudowanym systemem komend.
-Czasem nie wszyscy dołączają do ataku na zamek.
-Ma to sens być marszałkiem ? po tych doznaniach to zaczynam wątpić.