Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [Kampania EU IV]Dyplomacja  (Przeczytany 11963 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Andrzej2

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 37
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Dyplomacja
    « Odpowiedź #30 dnia: Listopada 27, 2013, 13:29:13 »
    W imię Pana amen.


    Ostatni męski przedstawiciel rodu Hohenzollernów nieszczęśliwie zmarł przed osiągnięciem dorosłości. Tym samym korona Cesarska przeszła na jego siostrzeńca z dynastii Habsburgów. Lecz zmiana rodu panującego nie wpłynie znacząco na politykę naszego Imperium. Jednak by wyjaśnić kilka kwestii, kierujemy ten  list do wszystkich monarchów europejskich.


    Rok 1701 przejdzie do historii, jako ten, w którym cały świat zamarł, z przerażeniem patrząc na klęskę, zdawałoby się, niezwyciężonej armii rzymskiej. Z bólem serca musimy przyznać, że zawiedliśmy wszystkich prawych rzymian oczekujących wyzwolenia spod okupacji skandynawskich heretyków. Nie doceniliśmy przeciwnika i zbyt ufaliśmy w wyższość militarną Świętego Cesarstwa. Okazało się, że armia rzymska, chociaż zdyscyplinowana i pełna energii, ustępuje przeciwnikom w dziedzinie technologii militarnej. Skupiwszy się na wzniosłych ideach i doskonaleniu ducha żołnierskiego zapomnieliśmy o tak przyziemnych sprawach jak unowocześnianie armii zgodnie z nowinkami technicznymi

    Wojna była konsekwencją nieposłuszeństwa królów Skandynawskich wobec ich najwyższego zwierzchnika na ziemi – Cesarza Rzymskiego, który pełen łaskawości, minimalistycznie zażądał jedynie zwrotu zagrabionych mu terenów. Jednak raz zszedłszy z właściwej ścieżki i wkroczywszy na drogę występku Skandynawowie ponownie zdecydowali się podnieść rękę na Boskiego Augusta. Zdrajcy chrześcijaństwa, odrzucający autorytet papieża zaszli tak daleko w swym zaślepieniu, że również za nic mają Imperatora Rzymskiego. Łudzą się ci, którzy myślą, że pogodzimy się z takimi zniewagami i sprzeniewierzymy się powinnościom wynikającym z naszej cesarskiej posługi.

    Wielka radość ogarnęła Bawarię, uciemiężoną przez arcyksięstwo Austrii. Oto, bowiem została przywrócona prawowita władza Cesarza Rzymskiego i króla Niemiec na tych terenach. W czasie triumfu Imperatora Wilhelma w Monachium, cały lud wiwatował donośnie a niewiasty spontanicznie rzucały kwiaty przed wojskiem rzymskim, które przyniosło wyzwolenie.

    Jednak podstępny Austriak, po zakończeniu rozejmu zaatakował nasze wojska, nierozważnie stojące na granicy. Przez początkowe zaskoczenie i dezorganizację przegraliśmy wiele bitew jednak w końcu, dzięki wysiłkowi niezłomnych rzymian, udało się pokonać agresora. Pragnęliśmy odebrać słuszną terytorialną rekompensatę za poniesione straty i dokończyć jednoczenie ziem niemieckich. Jednak mimo wygranej przez nas wojny i mimo tego, iż miała ona charakter obronny, zostaliśmy pozbawieni należnych nam owoców zwycięstwa. Liczne państwa, grożąc nam wojną, opowiedziały się po stronie napastnika. Hańba! Rzecz to niespotykana– sprzyjać burzycielowi pokoju, stronie, która sama doprowadziła do przelewu krwi setek tysięcy żołnierzy nie mówiąc już o grabieżach na bezbronnej ludności cywilnej i odmawiać słusznego traktatu pokojowego stronie broniącej się przed gwałtem! Znać, że nieprawość i złe obyczaje zagościły na wielu dworach europejskich i tylko nieliczne kraje się przed tym uchowały. Dziękujemy Bogu, że dwór rzymski w Berlinie jeszcze zachowuje stare tradycje i nie upadł tak nisko. Nawet król Francji naruszając V artykuł traktatu Strassburskiego, który dość ściśle głosi, że „Jego królewska Mość, król Francji w żaden sposób nie wspomoże Arcyksięstwa Austrii i rodu Habsburgów w wojnie obronnej lub ofensywnej ze Świętym Cesarstwem Rzymskim” opowiedział się przeciw nam. Drobne podarki finansowe w pewnym, niewielkim jednak, stopniu złagodziły nasze oburzenie, dlatego wspaniałomyślnie ułaskawiamy monarchów, którzy nam ubliżyli i przebaczamy im. Liczymy, że ten miłosierny gest ze strony Boskiego Augusta przyczyni się, do budowania przyjaźni w rodzinie monarchów chrześcijańskich.


    Oby Święte Cesarstwo Rzymskie, o które tak się troszczą wszyscy monarchowie europejscy, już nigdy więcej nie doznało porażki z rąk barbarzyńców. Nie musimy mówić, jak wielką tragedią dla całego świata byłby upadek Rzymu. Dlatego ponownie wzywamy wszystkich królów i książąt chrześcijańskich by przypomnieli sobie o swych obowiązkach i nie szafowali pochopnie krwią swoich poddanych.


    Wilhelm I von Habsburg, z łaski Bożej uświęcony cesarz rzymski, po wieki August, wikariusz Chrystusa, imperator i samowładca wszystkich Rzymian, król Niemiec, margrabia Brandenburgii,  burgrabia Norymbergi, hrabia Hohenzollern, wielki książę Nadrenii, książę Saksonii, Westfalii i Angarii, Pomorza, Lüneburga, Magdeburga, Bremy, Szwabii, Wirtembergii, Bawarii jak również Lauenburga, Meklenburga etc. landgraf Hesji i Turyngii, margrabia Górnych i Dolnych Łużyc, etc. etc.


    Dane w Landshut, 27 października, roku Pańskiego 1701


    Ps. http://www.youtube.com/watch?v=Zd63N7SQgoU
    « Ostatnia zmiana: Listopada 27, 2013, 18:33:00 wysłana przez Andrzej2 »

    Offline Saegoto

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 30
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Dyplomacja
    « Odpowiedź #31 dnia: Listopada 27, 2013, 23:45:01 »
    Francja nie złamała żadnego punktu. Cesarz miał odebrać ziemie, do których miał prawa (cory). Zagarnął znaczenie więcej. A potem jeszcze było mu mało.
    Francja nie mogła dopuścić do takiej przemocy!
    mówiąc krótko miałeś wziąć max 60vp a chciałeś wziąć 120vp. szaleństwo!

    Co do zaniedbania technologicznego armii Rzymskiej, to faktycznie cały dwór, przebywający w Saint Germain-en-Laye był wstrząśnięty po klęsce armii rzymskiej z heretyckimi skandynawami. Przerwano pokaz sztucznych ogni. Królowa Joanna od razu udała się na naradę. Co prawda nienawiść do Niemców jest powszechna wśród arystokracji francuskiej, jednak zaskoczenie przewyższyło radość.

    Offline Custo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 23
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Dyplomacja
    « Odpowiedź #32 dnia: Grudnia 04, 2013, 23:15:39 »
    Skandynawia oraz arcypotężny wasal, Dania, który w kwestii dyplomacji daje mi łaskawie wolną rękę poprzez pełnomocnictwo ogłasza, iż:
    • Nie odczuwamy żalu, ni nienawiści za poprzednią Wielką Wojnę Rosyjsko-Turecką, w której to też udział braliśmy zarówno my, jak i Francja, Niemcy, Holandia oraz Rzeczpospolita. Skandynawia Milosierna!
    • Odczuwamy natomiast żal wobec uryną pachnącego Wersalu, gdzie to wpierw próbowano sprzedać sojuszników jak niewolników na targu... gdzie to bezczelnie zagrabiono ziemie niderlandzkie... gdzie ta bezczelność końca nie miała, i sugerowano, iż w Wielkiej Wojnie ponno się zabrać biały pokój od Polski, która była tu drugi raz agresorem... uważamy powyższe za kpinę, co zostało tak potraktowane i zignorowane... nie rozumiemy dlaczego sojusznicy Francji dla Francji lekką ręką przestali nimi być i Paryż wszedł w konszachty w wrogami, roszada godna diabła, ale na szczęście każda akcja ma swoją cenę... zadziwiła Nas jednak obecność Francji pod Moskwą, gdzie walczył ze swoimi ex-sojusznikami, gdzie spotkał też należny mu los.
    • Rzeczpospolitej odradzamy dalszą agresję na terytoria Austrowęgier, bez podania specjalnie ważnych powodów.
    • Imperium Ottomańskiemu współczujemy jakości przyjaźni na jaką cierpiał niedawno i zapraszamy na filiżankę kawy do Sztokholmu. Kawa naturalnie turecka, zagrabiona z namiotów paszy na pogożeliskach Rusi.
    • Kibicujemy Habsburgowi Północnemu na jakże ciężkiej i krwawej wojnie. Wierzymy, że po spaleniu Paryża, Wersal zostanie poddany deratyzacji i wprowadzi się tam jakąś higienę.
    • Pozdrawiamy naturalnie też Naszego kuzyna, z dynastii Rurikowiczów. Już nie tylko byle dokumenty łączą Nasze państwa, a więzy krwi

    Ponadto wszystkie narody północy są w głębokiej żałobie po śmierci wybitnego dowódcy, który najpewniej już zasiada w Valhalli - generałowi Moltke. Wygrał niejedną bitwę i niejedną wojnę. Jednakże nie rozpaczajcie! Jego doświadczenia, jak i jego kolegów ze sztabu są skrupulatnie notowane i przekazywane następnym! Oto nowa generacja skandynawskiej myśli strategicznej czeka tylko na chrzest wojenny!

    Offline Saegoto

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 30
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Dyplomacja
    « Odpowiedź #33 dnia: Grudnia 05, 2013, 10:42:04 »
    Francja chcąc bronić wolności Polski w Wojnie Wschodniej, mocno rozczarowała się postawą Warszawy. Francja uznaje hegemonie Szwecji w tamtym regionie. Polska jest ograbiona z ziem i bezsilna. Car wydaje się być na każde skinienie Sztokholmu, a Imperium Ottomanów przestało interesować się Europą. Francja zaprzestaje aktywności dyplomatycznej we Wschodniej Europie. Z przyjaźni z Polską spotykają nas same zniewagi i oszukaństwa, gdzie w ten przykład Polska atakuje Austrię, sojusznika Francji. Władca tego kraju zdaje się mieć za doradców same niewdzięczne hieny. Wersal zrywa stosunki dyplomatyczne z Warszawą.

    Po zakończeniu działań wojennych naszego królestwa w obronie Polski, wybucha wojna na zachodzie, gdzie agresorem okazuje się Cesarz Niemiecki. Klęska wojsk Cesarskich w Wojnie Wschodniej była szokiem dla wszystkich, jednak nie była ona dotkliwa dla Niemiec. Chwila wytchnienia i Cesarz po raz kolejny rzucił swoje wojska na słabą Austrię, odnosząc zwycięstwo. Po tym ataku na swego niemieckiego brata, Cesarz atakuje Francję, chcąc przejąć Alzację, do której praw się wyrzekł, co publicznie ogłosił. Wojna trwa. Cesarstwo uległoby wspaniałej armii francuskiej jednak do wojny dołączyła Republika Niderlandów, po niej, Królestwo Włoch, co obnaża polityczny brak rozsądku Rzymu, jeśli biorąc pod uwagę to, że Francja była gotowa zrzec się praw do ziem neapolitańskich i Sycylii. Widząc tą niesprawiedliwość do wojny dołącza Anglia, atakując Niderlandy, którychh broni Hiszpania. Po stronie Francji opowiada się arcyksiążę Austrii. Nasi dyplomaci w Londynie donoszą, że Brytyjska stolica jest realnie zagrożona przez hiszpańskie wojska, które odnoszą zdecydowane zwycięstwa.

    Jeżeli nasze królestwo zdoła się obronić będzie to oznaczać równowagę i pokój w Europie, jeżeli wojnę wygra Niemiec będzie to oznaczać ich hegemonie w Europie zachodniej, a w przyszłości i na wschodzie.

    Sędziwa królowa Joanna z domu Trastamara jest zmęczona i pełna smutku. Jej syn, delfin, zdobywca Indii Wschodnich, zginął tam w walkach. Tron Francji nie ma dziedzica. Niech Pan Nasz ma w swej opiece wszystkich znękanych.

    PS:
    Dziwią nas insynuacje Króla Szwecji dotyczące Wersalu, na którym wzorują się wszystkie rezydencje królewskie Europy, jakoby w Drottingholmie nie mieli identycznych problemów.
    « Ostatnia zmiana: Lipca 29, 2014, 12:42:39 wysłana przez Saegoto »

    Offline Custo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 23
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Dyplomacja
    « Odpowiedź #34 dnia: Grudnia 12, 2013, 01:17:30 »
    DOŚĆ - krzyknął Sztokholm...

    Dość niemieckim prowokacjom...dość obelgom...dość knowania... dość ich chciwości i buty!
    O Wy, nikczemni, potomkowie zdradzieckich trucicieli z Brandenburgii co to na sumieniu nie jedną osoboistość namaszczoną przez Boga mają na sumieniu, przebrała się miarka!
    O Wy, w naiwności apogeum, próbujący skłócić solidarnych wikingów przeciw sobie! Skandynawia, choć w barwach różnych, jest jednolita! Próby spiskowania z Danią były złudne i nieowocne, będą zaś bolesne!
    O Wy, niewdzięcznicy zachłanni, skoro tak Dantego lubicie przeczytajcie raz jeszcze o siódmym kręgu, czorty przeklęte, zaś neutralna ocena o Waszych występkach i ekcesach dłużej tak traktowana nie będzie!
    Dostaliście spokój od Skandynawii, a jedyny efekt tego to Wasz wypasiony brzuch! Te granice wymagają korekty. Każdy kraj, który wypowie Cesarstwu rekonkwiste może liczyć na wsparcie Lwa Północy. Niderladny, Francja, Austro-Węgry, Polska... czy nawet Cesarstwo Ming! Niczym okazują się Wasze grzechy wobec północy przy skandalu międzynarodowym jaki wywołał Berlin! Nie oferuje Wam przyjaźni, nie wymagam miłych i czułych słówek, jednak jeżeli sprawiedliwość Wam nie obca, zaś odwaga i chęć zemsty jeszcze się w Was nie wypaliła - przybywajcie!
    Cytując francuskiego filozofa HRE jest „ani święte, ani rzymskie, ani cesarskie”. Tą anomalie... trzeba doprowadzić do ładu, sprawiedliwie i prawnie, Kongres Kopenhaski rozpoczął przygotowania i wstępnie datuje się jego pierwsze owoce na 1752!
    Tymczasem... każde państwo, które ośmieli się wspierać dalej niehonorowe czyny bękarta Habsburskiego z Berlina spotka się z reakcją, zaś każdy kto odstąpi i dozna skurchy otrzyma amnestię!

    Offline Saegoto

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 30
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Dyplomacja
    « Odpowiedź #35 dnia: Grudnia 12, 2013, 11:33:24 »
    Zamieszki we Francji! Pożoga! Oburzenie! Kolejna przegrana wojna wywołała wściekłość Francuzów na Króla Hiszpana i jego dwór. Walezjusze, którzy byli Francuzami z krwi i kości, zapewnili Francji potegę i chwałę. Po przejęciu władzy przez dynastię Trastamara, która kultywuje hiszpańskie tradycje dworskie, mimo że przez trzy pokolenia mieszka w Wersalu, okazała się nieudolna. Nie rozumieją mentalności Francuzów. A ich polityka zniszczyła Francję. Król będąc bezradnym, pierwszy raz od kilku wieków zwołuje Stany Generalne, których przedstawiciele zjechali się do Palais-Royal. Po długich i burzliwych naradach Król uległ. Obawiając się utraty korony, a może i życia, zatwierdził stanowisko trzech stanów, które zdawały się być jednym.

    Jak relacjonują świadkowie król wyrzekł te słowa mówiąc:
    "W swym działaniu nie będę dłużej kierował chwałą własną czy dynastii, rodu ani mej rodziny, będę kierował się dobrem prostego ludu, ludu Francji, który pragnie pokoju. Na Pierwszego Ministra oraz Ministra Spraw Zagranicznych, powołuję nie kardynała, nie arystokratę, lecz przedstawiciela Stanu Trzeciego - przedsiębiorcę z Rouen,  pana Jacquesa Bernardina de Saint-Cloudette. Francja musi uznać swą porażkę w kilkusetletnich zmaganiach z całym Cesarstwem, narodem niemieckim oraz Habsburgami."


    rozesłać tę relację do wszystkich ambasad w Paryżu
    « Ostatnia zmiana: Lipca 29, 2014, 12:48:26 wysłana przez Saegoto »

    Offline Andrzej2

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 37
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Dyplomacja
    « Odpowiedź #36 dnia: Grudnia 12, 2013, 13:10:59 »
    W Imię Pana Amen.


    Kolejne zwycięstwo Świętego Cesarstwa i szykowanie się Skandynawii do wojny wymagają byśmy znów przedstawili sytuację w liście skierowanym do wszystkich monarchów i przywódców państw.


    My, Johann II Siegmund von Habsburg, z łaski Bożej uświęcony cesarz rzymski, po wieki August, wikariusz Chrystusa, imperator i samowładca wszystkich Rzymian, król Niemiec, margrabia Brandenburgii, burgrabia Norymbergi, hrabia Hohenzollern, wielki książę Nadrenii, książę Saksonii, Westfalii i Angarii, Pomorza, Lüneburga, Magdeburga, Bremy, Szwabii, Wirtembergii, Lotaryngii jak również Lauenburga, Meklenburga etc. landgraf Hesji i Turyngii, margrabia Górnych i Dolnych Łużyc, landgraf Alzacji etc. etc. uroczyście ogłaszamy Pax Romana – koniec z krwawymi wojnami między państwami europejskimi!


    Przez lata walczyliśmy z królem Francji, lecz oto, co się zdarzyło w Bourges gdzie syn św. Ludwika skapitulował:

    Cesarz zajął najokazalszy okoliczny pałac, ustawiono w nim złoty tron Cesarski, oczywiście na należytym podwyższeniu jak tego wymaga protokół Imperialny. Tam Cesarz Johann II Siegmund von Habsburg czekał na przybycie swojego przeciwnika. W budynku była również generalicja, niecierpliwie czekająca na upokorzenie wodza wrogich armii.

    Drzwi zostały otworzone i wszedł król Henri VI de Trastamara. Stosując się wiernie do ceremoniału, upadł na kolana przed Boskim Augustem. Lecz nagle ten, ku zaskoczeniu wszystkich, zerwał się z tronu i podszedł do syna św. Ludwika. Silnie chwycił go za ramiona i podniósł z kolan. Cesarz, ciągle trzymając króla Francji i patrząc mu w oczy rzekł: Nie jest naszym celem, dalsza walka z wami  i waszą wspaniałą Francją. Oferujemy wam nasze przebaczenie. Opracowując, kończący tę wojnę, traktat pokojowy, postaramy się abyście nie mieli powodów do szukania zemsty a cała Europa będzie zadziwiona wspaniałomyślnością Rzymu. Jakże będziemy szczęśliwi mogąc znów nazwać Was naszym bratem i przyjacielem narodu Rzymskiego!

    Czarne chmury zbierają się nad Europą. Skandynawski heretyk, nieposiadający już żadnego związku z Rzymem zamierza nas zaatakować. Daleko na wschodzie, tocząc niepotrzebne wojny między nami, wyhodowaliśmy potwora. Barbarzyńskie hordy, rodem z Azji, mogą w każdej chwili rozpocząć podbój Europy. Któż stanie im na drodze, jeśli dalej będziemy przelewać krew łacinników? Kto obroni wieczny Rzym i świętą religię katolicką?


    To doniosłe wydarzenie przejdzie do historii. Była to już, miejmy nadzieję, ostatnia wojna w obozie łacinników. Od teraz zapanuje pokój, gwarantowany przez dwóch najwspanialszych władców świata – Cesarza Rzymskiego i króla Francji. Zawiązujemy niniejszym Święte Przymierze, mające chronić katolicką i łacińską Europę przed zewnętrznym zagrożeniem. W drodze wyjątku dopuszczamy do niego Sułtana Osmańskiego, który chociaż nie dzieli z nami wiary w Jezusa Chrystusa, już wielokrotnie dowiódł swojej życzliwości wobec rzymian.

    Komentując list, który otrzymaliśmy ze Sztokholmu możemy powiedzieć, że król Duński zhańbił się ujawniając tajną korespondencję z Cesarzem Rzymskim. Któż mu teraz zawierzy swe tajemnice? Rozmowa z Danią zresztą była niewiążąca i miała na celu jedynie rozeznanie, jakie mamy możliwości gdyby Skandynawia zdecydowała się wystąpić przeciw nam. Zapewniamy, że to nie my pierwsi zapragnęliśmy wojny. Jednak nie będziemy się od tego wyzwania uchylać. Zniewaga, której doznaliśmy musi zostać pomszczona a Skandynawowie i wszyscy ich sojusznicy padną u stóp wiecznego Rzymu. Silą zegniemy ich butne karki i nauczymy pokory wobec Imperialnego Majestatu.

    List od króla Francji zawiera wyrażenie „satelita Świętego Cesarstwa Rzymskiego”. Nie do końca jest ono trafne. Król Francji może być naszym bratem i przyjacielem narodu Rzymskiego ale w żadnym wypadku nie chcemy umniejszać rangi królestwa Francji na arenie międzynarodowej.


    Wzywamy wszystkich naszych wiernych wasali, słusznie uznających autorytet i przywództwo Cesarza Rzymskiego nad całym ludem chrześcijańskim, aby pozostali wierni Najczcigodniejszemu Augustowi, Rzymowi i religii katolickiej i odpowiedzieli na nasze wezwanie. Zbierzcie niezwyciężone hufce chrześcijańskich rycerzy gdyż nadszedł czas walki z siłami ciemności!


    Dane w Bourges, 14 marca, roku Pańskiego 1742






    Offline Chidori

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 647
    • Piwa: 13
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Dyplomacja
    « Odpowiedź #37 dnia: Grudnia 12, 2013, 18:17:39 »

    Król Hiszpański czuje się pominięty przez Cesarza podrzędnego Rzymu. Którego siła, władza ni jak nie porównywalna jest z pradawnymi opowieściami gdy Imperium Rzymskie władało tymi jaki  wieloma innymi ziemiami.

    Niemiecki władca odważa się uznać Francję i własne państwo za najwspanialsze w Europe, a mimo to zapomina iż od biednego państwa Niemieckiego znacznie dostojniejsze jest królestwo Hiszpanii. Tu pieniądze nie są jedynie marzeniem, armia być może nie tak bardzo rozsławiona niewiele ustępuje niemieckiej w szkoleniu, a znacznie przewyższa ją ilościowo zarówno w najętych żołnierzach. Jak i tych w rezerwie.
    Warto zaznaczyć iż to nie władca Niemiecki nawrócił ludy heretyckie na jedyną prawdziwą wiarę, a także to nie państwo niemieckie opływa cały świat, zdobywając na nim wpływy.

    Lecz po chwili, gdy tak ja Król Hiszpanii piszę ten list, uznałem iż jednak to nie ma znaczenia. Niech pan Niemiecki cieszy się swoim ściśniętym skrawkiem ziemi, twierdząc iż robi to w imię pana. Jednakże skoro naród Hiszpański wzgardzony został,  nie poczuwa się do obecności w tej "wielkiej" lidze narodów łacińskich.
    « Ostatnia zmiana: Grudnia 12, 2013, 21:35:39 wysłana przez Chidori »

    Offline Saegoto

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 30
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Dyplomacja
    « Odpowiedź #38 dnia: Grudnia 12, 2013, 22:33:03 »
    Jednakże skoro naród Hiszpański wzgardzony został,  nie poczuwa się do obecności w tej "wielkiej" lidze narodów łacińskich.

    ups andrzej kolejny raz zalicza dyplomatyczne faux pas :P nie jest łatwo być hegemonem i przywódcą :D

    Offline Arris

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 154
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • MAL Profile
    Odp: Dyplomacja
    « Odpowiedź #39 dnia: Grudnia 15, 2013, 01:07:51 »

    Foedere et Religione Tenemur

    Krew i pożoga! Całe królestwo Włoch zszokowane było niespodziewanym atakiem Francji, która w tym celu zmobilizowała koalicję liczącą ponad pół miliona żołnierzy. Spośród agresorów największym rozczarowaniem był zdradliwy atak Hiszpanii, której przedstawicielstwo jawnie przyznało, że nie ma nic do zyskania w tej wojnie. Zaskakująca była informacja jakoby Król Hiszpanii dołączył do wojny by walczyć z Cesarzem Rzymskim. Jest to informacja o tyle dziwna iż siła uderzenia skupiła się na Królestwie Włoch, któremu to, a nie Cesarstwu wypowiedziano wojnę. Nie wiemy jak interpretować zachowanie Hiszpanii, której mapy politycznie wyraźnie nie obejmują Europy patrząc jak ich wojska zbłądziły. Po bohaterskiej obronie Wallis przeciwko agresorowi Austriackiemu armia nie miała wyboru jak wycofać się z kraju zaś w bitwie poległ Jego Wysokość Król Frederico I Borghese wyruszając przedwcześnie na spotkanie ze Stwórcą. Całe Włochy z nieopisanym żalem przyjęły te wieści. W zdradzieckim ataku pod Wenecją połowa naszej floty została zatopiona przez Hiszpańskie okręty a Włoskie miasta były rabowane przez wojska Austrii. Jednak gdy na dworze w Rzymie wydawało się iż spełnia się najczarniejszy scenariusz... stał się Cud. Z pewnością Bóg nie mogąc patrzeć na cierpienie narodu Włoskiego i na oblężenie Stolicy Apostolskiej zesłał mądrość na do tej pory neutralnych władców. Szala wojny zaczęła się przechylać w drugą stronę. Tego samego dnia narodził się nowy następca tronu a na ulicach Rzymu mówi się iż tuż przed tym wydarzeniem rozstąpiły się chmury nad Pałacem Królewskim. Na dworze wierzy się iż rządy Księcia Alexandra Borghese zaprowadzą lata dobrobytu dla całej Italii.

    Już wkrótce zgodnie z wolą Cesarza Rzymskiego podpisany zostanie traktat pokojowy, którego nie było dane doczekać naszemu władcy. Ze swojej strony Królestwo Włoch rezygnuje z potencjalnych zdobyczy terytorialnych w zamian za pieniężną rekompensatę za rabunki i zniszczenie flot handlowych. Włoska Rada Regencyjna wyraża nadzieję iż wpłynie to pozytywnie na ostatnio napięte relacje między Rzymem a Wersalem.

    « Ostatnia zmiana: Grudnia 15, 2013, 14:11:24 wysłana przez Arris »