W imię Pana amen.
Niedawne objęcie przez nas rządów i trudna sytuacja polityczna sprawiają, że czujemy się w obowiązku, skierować list do wszystkich monarchów Europy gdzie objaśnimy jak się sytuacja przedstawia.
Atak na Imperium, które Bóg nam we władanie poruczył okazał się być tak bezczelnym i silnym, że precedens znajduje jedynie w najazdach ludów barbarzyńskich jakich doświadczyliśmy u starożytności schyłku. W owym czasie Cesarstwo Rzymskie przetrwało mimo druzgocących ciosów i licznych porażek. Również i teraz myśl, że Rzym upaść może jawi się zupełnie niedorzeczną. Klątwy rzucane przez obłąkanego księcia Burgundii, mimo całego swego plugastwa, nie są w stanie rzeczywistości zmienić. A, że książę Burgundii słabuje na umyśle dla nikogo tajemnicą nie jest.. Na każdy dwór w Europie niepokojące plotki docierały o schorowanym monarsze, któren miota się w pałacu pustem i owładnięty przez nienawiść upust jej daje żółć swą na papier przelewając, pianę z pyska przy tem toczywszy ( jego pisma licznemi znaczone są zabrudzeniami). Stąd te wszystkie, napawające obrzydzeniem, listy w których tereny sporej części Europy wymienione są jako, Boże wybacz szaleńcowi, należne Burgundii. Ponadto śmie on, zdaje się, że z powagą zupełną, składać nam sojuszu propozycje, któren to alians polegałby na tym jedynie byśmy oddali Burgundii połowę naszego władztwa.
Uznajemy przeto, że korespondencja dalsza, z biednym tym człowiekiem, byłaby wysiłkiem bezcelowem. Spór ten, w którym słuszność jest, co rzecz oczywista, po stronie naszej, rozstrzygniętym być może jedynie na polu bitwy. Żądamy uwolnienia Saksonii, Hesji i Alzacji, którym to księstwom Burgundczyk gwałtem był narzucił zależność lenną nim żeśmy mogli temu się sprzeciwić. Niestety prawdą jest okrutną, że mnogość ataków na Imperium sprawiała, iż nie byliśmy w mocy przeciwdziałać im wszystkim. Szwecji Lubekę ustąpiliśmy, Francji Savoie a Burgundii rozległe tereny Rzeszy. Ale dość już tego! Każda kolejna próba Imperium uszczuplenia spotka się ze zdecydowaną reakcją Boskiego Augusta, któremu wszystkie państwa chrześcijańskie winne są należny posłuch i szacunek.
Karna ekspedycja wobec króla Polskiego okazała się częściowym sukcesem. Wprawdzie ukaraliśmy go Bełz i Mołdowę uwalniając, jednak sam powód wojny, to jest Łużyce pozostały pod panowaniem polskiem. Po królu, z którym na dobre relacje liczyliśmy, spodziewaliśmy się pokornego przyjęcia tak łagodnej sankcji. Ubolewamy nad tym, iż Polska nie bacząc na groźniejszego przeciwnika ze wschodu, zdecydowała się raz jeszcze przeciw nam wystąpić.
Liczymy, że król Szwecji i książę Moskiewski zostaną przyjaciółmi narodu Rzymskiego. Nic nie raduje nas tak jak zgoda w rodzinie władców chrześcijańskich. Wobec szerzących się w naszych czasach nieprawości, gwałtów i rozbojów wszyscy sprawiedliwi monarchowie muszą połączyć siły by dać im należny odpór.
Oby na naszych prześladowców zstąpiło opamiętanie a Imperium cieszyło się pokojem.
Franciszek Karol de Burgogne, z łaski Bożej uświęcony i wybrany cesarz rzymski, po wieki August, wikariusz Chrystusa, imperator i samowładca wszystkich Rzymian, król Niemiec, Węgier, Dalmacji, Chorwacji etc. etc. arcyksiążę Austrii, Styrii, Karyntii, książę Szwabii, hrabia Habsburga i Hennegau, uksiążęcony hrabia Tyrolu i Gorycji, margrabia Świętego Cesarstwa Rzymskiego, Enns i Burgau, pan na Marchii Wendyjskiej etc. etc. etc.
Dane w Wiedniu, 3 stycznia, roku Pańskiego 1509
Ps. Wbrew insynuacjom księcia Burgundii, niestety należymy do tej samej co on dynastii. Pozostaje nam liczyć, że choroba psychiczna, która tak go rujnuje, nie jest dziedziczną i podobny los zostanie nam oszczędzony.