Już z góry proszę, aby temat nie został usuwany ani zamykany. Mam dużo pytań, a nigdzie odpowiedzi konkretnych na nie nie znalazłem.
Kolejna sprawa, nie podpinam się pod istniejący wątek, bo prędzej mnie starość dopadnie niż ktoś mi tam odpowie. Większe szanse na to będą, jak stworze nowy wątek. A pytań jest za przeproszeniem w piiiii...kle :)
Zaczynam od razu:
1. Czy ktoś (na podstawie własnych doświadczeń) mógłby mi odpowiedzieć na pytanie, czy istnieje możliwość opanowania świata (całego :D ) następującymi państwami:
- Beninem
- Państwem Majów
- Japonią
- Imperium Azteckim
- Mamelukami
- Irokezami
- Saksonią
- Syberią
- i Irlandią
Jeśli jakoś się da, to prosiłbym jeszcze, aby opisać, W CO inwestować. Zwykle zżera mnie zacofanie w czymkolwiek, czy handlu czy technologii lądowej, dzięki czemu jestem skazany na porażkę, prędzej czy później.
2. Drugi problem to (gdzie nie gdzie) inflacja...
Otóż, w państwach z chociaż jedną kopalnią złota, inflacja rośnie niewyobrażalnie, i nie ma opcji jej zahamować. Pasek budżetu jest ustawiony na 0, tylko z tego nieszczęsnego złota...
Nie da się tego jakoś powstrzymać? Gra z taką inflacją Imp Inków, czy Beninem, jest ciężka. Już nawet nie chodzi mi o 0 % inflacji, ale by nie wynosiła po 200 latach 100% ! Może ma na to wpływ liczba prowincji w kraju? Jest to dziwne i nie do ogarnięcia.
Niby są gubernatorzy, ale od 5 poziomu infranstruktury. A zanim ja z 2 poziomu na 5 dobije... Przy czym inflacja wynosi 100% i ciągle rośnie w zastraszającym tempie, a jednocześnie trza iść w technologie lądową, jak sąsiad jest o 10 poziomów wyżej...
Jedynym plusem posiadania choć jednej kopalni jest to, że nie ma opcji by zostać bankrutem!!!. Choćby nie wiem co. Jednak to jest bardziej uciążliwe, niż pomagające.
Jeszcze raz mówię, że pasek budżetu jest na 0, inflacja rośnie tylko ze złota.
Na razie to na tyle. Będę miał jeszcze więcej pytań, ale to potem. Wpierw chcę poznać odpowiedzi na 2 najważniejsze. Z góry thx.
PS: Gram na wersji 1.07. Jakby coś.