Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: Hasarel w Listopada 23, 2011, 19:21:28
-
Konsolowcy vs. PC-towcy.Walka trwa od lat i nie ma zamiaru się skończyć.Która maszyna ma lepsze nowinki, bajery, częstość wymieniania sprzętu(co wiąże się z dodatkowymi kosztami) i ogólnej wydajności i przydatności?Pamiętajmy, że w przypadku komputerów trzeba co jakiś czas(średnio ludzie to robią co 1,5-2 lata)wymienić sprzęt(podzespoły, karta graficzna itd.).Są to jakieś koszty choć da się przeżyć.Natomiast w konsolach nie ma wiele sprzętu do wymieniania.Niestety, ale firmy produkujące gry tracą zaufanie do PC-towców.A dlaczego?Spora część tej "społeczności" zamiast kupić gry to ściąga na czym firmy są stratne(przykładowo Rockstar Games nie było pewne czy wydać na PC GTA 4 po tym jak stracili sporo pieniędzy na GTA:SA.Pomimo tego, że zdecydowali się jednak wydać na GTA 4 sporo, bo aż ćwierć miliona na zabezpieczenia to i tak nie jaki "Razor" zdołał je obejść i rozprzestrzenić link do ściągnięcia.Jednak firma nie straciła zaufania, bo w końcu wydała na PC GTA episodes from Liberty City).Teraz coś o bajerach.W przypadku konsoli wychodzi wiele nowych rzeczy(play station move, xbox kinect)podczas gdy na pc zostaje tylko klawiatura laserowa, myszka bezprzewodowa i ewentualnie kamerka.To by było na tyle.Piszcie czy waszym zdaniem lepsze są konsole, PC-ty czy może dla was nie ma wielkiej różnicy i dlaczego.
-
Pcty, jest interniet, łatwiej sie obsługiwać i jest mycha! Strzelanki na konsole WTF.
-
To i to ma plusy i minusy. Plusem konsoli jest to, że nie musisz się martwić o wymagania. Minusem jest sterowanie i brak internetu < ale MP jest :D > . Na kompie jest na odwrót. Poza tym, na konsole są gry, których nie uświadczysz na kompa. Weźmy np. XboX'a 360 i Too Human, moja ulubioną grę na ową konsolę, albo serię Final Fantasy która ma tylko 3 części spośród ~15 wydane na PC'ta, a reszta jest na PS'a. Z kolei na Kompa jest np. M&B. Także moim zdaniem wszystkie konsole mają plusy i minusy (tak, PC to też konsola tak na prawdę).
-
Jeżeli chodzi o granie, to PC.
Generalnie mało gram w różne gry. Zazwyczaj gra musi mnie znacząco zainteresować oraz trafić w jakąś lukę w zajętym czasie, bym mógł do niej usiąść. Z pewnością sterowanie konsolowe nie ułatwiłoby i nie zmotywowałoby mnie do zagospodarowania sobie czasu, na jakaś grę.
Jeżeli chodzi o budowę, kwestie techniczne i wydajność- konsole nie mają konkurentów. Wiele bym oddał by móc pracować na sprzęcie wspomaganym przez najnowsze procesory konsol. Ich moc jest ogromna i komputery osobiste długo nie dościgną technologii konsol. A warto wiedzieć, że możliwości wykorzystania konsol i ich potencjału nie ogranicza się tylko do jakichś tam gier.
-
Wszystko zależy od tego czy mamy na uwadze wybór, które urządzenie jest lepsze czy chodzi tutaj o platformę do gier. Jeżeli chodzi o to pierwsze to na PC można zrobić więcej rzeczy - słuchanie muzyki, przeglądanie internetu, oglądanie filmów itp. co prawda na niektórych konsolach można oglądać filmy i słuchać muzykę, ale są jednak inne rzeczy, w których PC jest lepsze. Konsole stworzone zostały wyłącznie do gier video i to w tym aspekcie powinniśmy oceniać obydwie platformy. Tak więc wypiszę plusy i minusy jednych i drugich.
Blaszaki:
a) plusy:
- możliwość tworzenia i instalowania modyfikacji...
- ... w tym spolszczeń itp.
- myszka i klawiatura jest precyzyjniejsza w grach FPS
- na PC można komfortowo grać w gry strategiczne
b) minusy:
- gorsza optymalizacja
- piractwo
- klawiatura nie nadaje się do długotrwałej gry w zręcznościówki
- ciągłe upgrady kompa
- musisz siedzieć i garbić się przy biurku
- ciężej gra się w kilka osób przy jednym biurku
Konsole:
a) plusy:
- jedna konfiguracja = lepsza optymalizacja i wyciśnięcie ostatnich soków ze sprzętu
- więcej "exclusivów"
- wygodne sterowanie
- co prawda piractwo jest, ale mniejsze
- konsola szybciej się włącza
- możliwość komfortowego rozłożenia się na kanapie
- stworzona z myślą o wieloosobowej zabawie przy jednym ekranie
b) minusy:
- brak możliwości konfiguracji sprzętu powoduje, że po kilku latach konsole są w tyle za komputerami
- niektóre konsole się szybko "wykańczają"
- trochę ciężej z grą przez sieć (trzeba zakupić jakieś karty ethernet czy coś w tym stylu)
- trzeba mieć w miarę przyzwoity TV (jeżeli ktoś nie ma w chwili obecnej TV, a chce mieć konsolę to musi sobie doliczyć zakup teleodbiornika)
Tak więc jedna i druga platforma ma swoje wady i zalety, tak więc ciężko wybrać lepszą. IMO są tak samo dobre i jednocześnie odmienne, że najlepszym rozwiązaniem jest posiadanie obydwu rzeczy.
-
b) minusy:
[...]
- piractwo
To na konsolach jest mniejsze piractwo? Jeśli tak sądzisz, to się bardzo grubo mylisz. Po prostu na konsolach piracone są gry (ze względu na ultra wysokie ceny w porównaniu do PC), zaś na PC piracone są gry, filmy, książki, muzyka, oprogramowanie ... słowem wszystko. Wynika to ze specyfiki obu urządzeń i ich przeznaczenia.
Mam konsolę (ps2, więc prawie w ogóle już nie korzystam :P) i mam wysłużonego, 4-letniego pieca (Wiedźmin 2 chodzi \o/) i zdecydowanie bardziej cenię sobie tego drugiego.
Pierwszy służy do gier, i tylko do gier. Nie zrobisz plików excelowskich, nie poczytasz książki, do oglądania dvd taniej kupić odtwarzacz. Plusem niewątpliwym jest mobilność (choć tutaj mamy już note/netbooki) i "imprezowość". Impreza z jakąś matą i grą taneczną bywa bardzo ciekawa ;)
Ja jednak pozostaję przy piecu, ze względu na wszelkie udogodnienia. A wygodnie można siedzieć zarówno przy kompie, jak i przy konsoli, podobnież przy obu się garbić.
IMO są tak samo dobre i jednocześnie odmienne, że najlepszym rozwiązaniem jest posiadanie obydwu rzeczy.
To zarób i kup :P
-
Nie gniewaj się Gacek i nie uznawaj tego za atak - po prostu wytoczyłeś ciekawe argumenty ;>
a) plusy:
- możliwość tworzenia i instalowania modyfikacji...
- ... w tym spolszczeń itp.
- myszka i klawiatura jest precyzyjniejsza w grach FPS
- na PC można komfortowo grać w gry strategiczne
- Przecież do konsol pojawiają się wszelkie DLC i modyfikacje tworzone przez fanów... Dużo od gry zależy, ale fakt-faktem - wszelkie modyfikacje tworzone są i tak na PC-tach, więc...
- j.w.
- O tak!
- I nie tylko w gry strategiczne
b) minusy:
- gorsza optymalizacja
- piractwo
- klawiatura nie nadaje się do długotrwałej gry w zręcznościówki
- ciągłe upgrady kompa
- musisz siedzieć i garbić się przy biurku
- ciężej gra się w kilka osób przy jednym biurku
- Uzależnione jest to od silnika gry oraz wydajności sprzętu, systemu, wgranych aplikacji i innych...
- Bo na konsolach nie ma...
- Dlaczego? Sam grywam na padzie i wcale nie czuję lepszego komfortu - śmiem wręcz nawet twierdzić, że granie na klawiaturze jest wygodniejsze - nie muszę się obawiać, że wcisnę niepotrzebny klawisz, co na padzie zdarza się u mnie dosyć często...
- Tam... pitu-pitu, baju baju... jak się kupuje maszynę za 1,5k, to może częściej trzeba wymieniać podzespoły. Wystarczy nieco więcej zainwestować i wybrać sprzęt z głową a powinien śmiało wystarczyć na dużo dłużej.
- Odpowiednie ustawienie monitora i wygodne krzesło powinno pomóc. No, ale kto o komforcie myśli...
- I tak i nie - owszem... gra na klawiaturze w dwie, lub więcej osób to katorga, ale co za problem podłączyć PADa? Poza tym niemal każdy współczesny telewizor, jak i kary graficzne posiadają wejścia na HDMI, wiec podłączenie blaszaka do telewizora, to właściwie podczepienie kabla... A wtedy to i kanapę można zaliczyć...
Teraz o konsolach:
a) plusy:
- jedna konfiguracja = lepsza optymalizacja i wyciśnięcie ostatnich soków ze sprzętu
- więcej "exclusivów"
- wygodne sterowanie
- co prawda piractwo jest, ale mniejsze
- konsola szybciej się włącza
- możliwość komfortowego rozłożenia się na kanapie
- stworzona z myślą o wieloosobowej zabawie przy jednym ekranie
- Szkoda, że tego "soku" jest za mało - stąd takie krótkie i proste gierki... i do tego okrojone graficznie (!)
- Jak to rozumieć? Więcej gierek? Pfff... bijatyki, parę "FPS"-ów i RPG-ów etc. Patrząc w drugą stronę wcale nie jest inaczej...
- A to dlatego, że jest mało skomplikowane - kontroler posiada mniej przycisków i funkcji niż klawiatura (nawet myszy nie liczę), więc na konsoli nie zagospodarujesz sobie hot-keyów, gdzie na klawiaturze to niemal standard.
- mniejsze, bo mniej ludzi posiada konsole (przynajmniej u nas)...
- Wgraj Unix na PS3 i napisz ponownie ;)
- E tam... Zresztą jak pisałem - wygodne krzesło, HDMI itp
- Serious Sam 3 BFE (data wydania 22.11.2011) - Split Screen dla 4 graczy: Click! (http://gamezilla.komputerswiat.pl/media/2011/222/593208/serious-sam-3-split-screen.jpg) Co prawda coraz mniej takich gier jest wydawane, ale...
- brak możliwości konfiguracji sprzętu powoduje, że po kilku latach konsole są w tyle za komputerami
- niektóre konsole się szybko "wykańczają"
- trochę ciężej z grą przez sieć (trzeba zakupić jakieś karty ethernet czy coś w tym stylu)
- trzeba mieć w miarę przyzwoity TV (jeżeli ktoś nie ma w chwili obecnej TV, a chce mieć konsolę to musi sobie doliczyć zakup teleodbiornika)
- Nie do końca... w PS2, bodajże, istniał nieaktywny procesor, który miał być aktywowany po latach przez odpowiedni chip... Ale po co? Lepiej nowego PS-a wydać, co nie?
- Tak jak zasilacze w Pegasusach, żadną nowością nie jest stwierdzenie, że o "sprzęt" trzeba dbać ;)
- Cóż... by mieć internet na PC, też trzeba mieć modem, router, jakieś ustrojstwo USB, etc ;p
- No a do "kompa" monitor... Eh...
PS.
(tak, PC to też konsola tak na prawdę).
buahahahhahahahahahahhahahahahahahahahahh(...)haha xD
Dlaczego wolę PC-ty?
1. PC-ty służą do czegoś więcej, niż do grania w gierki, oglądania filmów, czy słuchania muzyki... Ba na PC-ta można takie rzeczy nawet tworzyć! No, ale jak ktoś tylko gra, to może i konsola wydawać się fajniejsza...
2. Na PC-ty także dostępne są różne kontrolery (pady, joysticki, kierownice...), podobnie jak mysz i klawiatura do konsol - ich jakość jest co prawda badziewna, ale...
3. Jak już ładnie wspomniano FPS tylko na PC-tach! - dzięki konsolom mamy w tego typu grach:
- regenerację HP - Cóż, w wirze walki lepiej ukryć się jak cipka i odczekać, aż zdrowie się odnowi i ruszać dalej... Na koniec misji z żołnierza kilogramami śrut się wyciąga, ale co tam!
- auto celowanie - Padem trudno wycelować... ale co to kogo obchodzi?
- Insert CD/DVD - Co prawda niektóre gry na PC wymagają płyty z grą w napędzie, by można było ją odpalić, ale w przypadku konsol - must have. Co za tym idzie - nośniki są zużywane. Można dokupić dysk do swojego PS3 czy XBox360 i wgrać sobie na nim jakąś gierkę - łapka w górę, którego konsolowca na takie stać! No ale i tak gra się inaczej zachowuje, gdy obecność płyty wymagana jest jedynie do sprawdzenia, niż do wczytania poziomu w grze, muzyki, dogrania jakiegoś efektu, odgłosu - brzmi znajomo?
- liniowość - pamiętacie dawne FPS-y? Wielopoziomowe, skomplikowane plansze na różnych płaszczyznach, wrogowie atakujący z wielu stron? Nie, nie... kontroler tego nie ogarnie...
Kiedyś odbył się pojedynek w jakąś sławną gierkę (nie pamiętam tytułu), która została wydana zarówno na konsolę, jak i PC-ta... Okazało się, że Nawet najlepszy gracz konsolowy nie mógł pokonać ogarniętego gracza PC-towego (nawet nie musiał być "prosem"). Czego to dowodzi?
4. W sumie mógłbym pisać więcej, ale najważniejsze chyba uwzględniłem :P
Kiedyś nie miałem nic do konsol... bo PC-towe gierki były normalne. Niestety, czasy się zmieniły i wszelkie konsolowe udziwnienia uderzają w ludzi, którzy lubią główkować, kombinować i wykonywać zadania na podstawie posiadanych, znalezionych informacji, czy nawet eksplorować poziom, na którym się znajduje na swoich blaszakach. Oczywiście rożni ludzie w gry grają i trudno każdemu dogodzić... ale właśnie po to są OPCJE GRY, by dostosować sobie program do własnych upodobań, a nie... Zresztą, nie po to mamy ~115 klawiszy na klawiaturach i ponad 3 przyciski w myszce plus rolka, by ograniczać się do kilku z nich...
Pozdrawiam!
-
Ja wybrałem komputer.
Otóż na komputerze, możemy z łatwością i przyjemnością używać myszki do wszelakich gier, co znacznie je umila, jedynym typem gier (wg mnie) do których konsola nadaje się bardziej niż PeCet, to gry wyścigowe i FIFy, PESy etc.. Fakt, optymalizacja, problemy techniczne i parametry graficzne leżą w porównaniu do PS 3 (na temat innych konsol się nie wypowiadam, bo nie grałem/miałem). Kolejnym atutem komputera jest wygodna przeglądarka, niższe ceny gier na tę platformę, wygoda obsługi, różnorodność gier, wyższy poziom trudności. Generalnie rzadko korzystam z mojego PS 3 i trochę mi szkoda kasy wydanej na niego ;).
-
Zapomniałem dodać - na PC (za sprawą Internetu) bardzo rozwija się scena tzw gier indie, bardzo mnie w ostatnim czasie interesująca. Pokażcie mi, jak stworzyć grę na playstation przy pomocy playstation :P
-
Wybrałem "pc".
Argumenty już podali koledzy wyżej ;)
-
[...]To zarób i kup :P
No od nie dawna mam PS2 i chwilowo tylko dwie gry, więc więcej czasu spędzam na PC. Muszę poczekać do świąt :)
[...]No a do "kompa" monitor... Eh...[...]
Monitor jest tańszy niż telewizor LCD/plazmowy (potrzebny do PS3/Xboxa360).
Nie gniewaj się Gacek i nie uznawaj tego za atak - po prostu wytoczyłeś ciekawe argumenty ;>[...]
Nie gniewam się :P spoko.
-
Monitor jest tańszy niż telewizor LCD/plazmowy (potrzebny do PS3/Xboxa360).
Pan chyba za dużo wypił -_- Ja na XboXie 360 gram na starym, zwykłym telewizorze-cegle, mniejszym niż mój monitor a co najmniej 2 razy cięższym. PS'a też by pociągnął bez problemu.
-
Ich moc [konsoli] jest ogromna i komputery osobiste długo nie dościgną technologii konsol.
Co prawda nie mam konsoli, ale słyszałem, że np. nowy Battlefield wygląda dużo lepiej na piecach. Może ktoś wyjaśnić ten fenomen?
-
Bo strzelanki są robione pod piece :)
-
To że wygląda lepiej na Pececie, to moim zdaniem nie jest aż taka dziwna sprawa. Mimo, że konsole maja ogromną moc procesorów, nie jest to równoznaczne z tym, że zostanie ona w pełni wykorzystana. Być może twórcy dali ciała w tej kwestii.
-
Pan chyba za dużo wypił -_- Ja na XboXie 360 gram na starym, zwykłym telewizorze-cegle, mniejszym niż mój monitor a co najmniej 2 razy cięższym. PS'a też by pociągnął bez problemu.
Oj czepiasz się nie mam PS3, ani Xboxa 360 a słyszałem, że ponoć trzeba.
-
A ja uczciwie mogę powiedzieć, że to bujda równie wielka co jednorożce.
A wracając do tematu, Jedno nad drugim ma różne przewagi. JA kompa używam do różnych prac (w tym domowych), nauki, grania, oglądania itd. , Ale konsola do niektórych gier jest lepsza, poza tym czasami pad jest wygodniejszy.
-
Bo strzelanki są robione pod piece :)
Dobry żart. ;) Dziś co najmniej 80% gier jest robione na konsole, a PC'y - o ile w ogóle - łapią się przy okazji (najczęściej w tragicznym porcie) na dany tytuł.
Może ktoś wyjaśnić ten fenomen?
Proste... Mimo niesamowitej architektury procesora, PS3 (oraz Xbox 360) ma w porównaniu do PC'ów bardzo słabą kartę graficzną oraz niewielką ilość ramu. To te dwie rzeczy decydują o tym, że obecnie pecety wyprzedzają wydajnościowo konsole.
Można dokupić dysk do swojego PS3 czy XBox360 i wgrać sobie na nim jakąś gierkę - łapka w górę, którego konsolowca na takie stać!
Nawet najstarsze modele PS3 miały dysk twardy. Dlatego do tej konsoli nigdy nie trzeba było dokupować HDD. ;) Również Xbox posiada dyski twarde i jedynie wersja Arcade jest ich pozbawiona ze względu na target do jakiego była skierowana. Tak więc niczego nie trzeba dokupować, ponieważ standardowo obie konsole posiadają dostatecznie pojemne dyski twarde.
Sam jako jedna z dwóch osób oddałem głos na konsole. :) Nie licząc C-64 kuzyna, to właśnie PSone była pierwszą "maszyną do grania" jaką miałem. Później miałem PS2 i... jak ona padła, dostałem komputer. W sumie przez długi okres czasu i tak piec nie interesował mnie prawie wcale. Wychodziło na to, że prawie wcale go nie używałem - prócz drobnych wyjątków. Po prostu mając naście lat miałem inne cele, których osiągnięcie wykluczało ślęczenie przed komputerem, bo po prostu nie starczało mi na to czasu. Dopiero któryś rok temu, jak byłem "unieruchomiony" i przechodziłem rekonwalescencję posiedziałem trochę więcej przed blaszakiem. Teraz już ze mną wszystko OK i... zaczynam wracać do "dawnego systemu". W sumie gram bardzo mało, nie używam komputera niemal do niczego innego jak robienia prezentacji na uczelnię. Gdyby nie to, że obecnie piec służy mi niemal wyłącznie do celów zarobkowych to siedział bym na nim wyjątkowo rzadko. Oczywiście zdarza mi się spędzić nawet kilka godzin dziennie nad jakąś fajną produkcją, lecz mam na to bardzo niewiele czasu. :) Ostatnio włączę sobie takiego Battlefield'a 3 na jakąś godzinkę - i to nie zawsze. Dlatego osobiście preferuję konsole (której nie mam, bo szkoda mi forsy na coś co i tak będzie stało i się kurzyło), ponieważ styl rozgrywki bardziej mi odpowiada. Włączę sobie jakiś tytuł na kilkadziesiąt minut i starczy mi na X wieczorów. Dlatego np. nie traciłem forsy na Deux Ex'a, albo Skyrim'a bo i tak nie będę miał czasu siedzieć po 30 godzin by ukończyć gry... Wolę sobie włączyć rundę BF'a 3 i po 40 minutach skończyć grę, niż wbijać mozolnie poziom za poziomem w jakimś RPG'u jak np. w Wiedźminie 2, którego kupiłem w dniu premiery i... skończyłem grę we Flotsam (czyli zaraz po samouczku).
Jednak stricte co do tematu. Tak jak pisałem wyżej, głosuję na konsolę, ponieważ to właśnie na nich jest dużo gier, które mnie interesują, a ze świecą ich szukać na PC'cie. Z chęcią przeszedł bym sobie Uncharted 2, Uncharted 3, God of War 1 & 2 & 3, Red Dead Redemption, Killzone czy Heavy Rain. Pognębił bym pada w Fight Night Champion, Demon's Souls (oraz Dark Souls), Ninja Gaiden. Exclusive'y pecetowe dużo mniej mnie interesują i zazwyczaj nie mam na ich przejście ani czasu, ani ochoty... No i dla mnie sterowanie padem jest cholernie bardziej intuicyjne i przyjemne niż klawiaturą i myszką.
PS. W sprawie tego, że to konsole zrobiły z FPS'ów gówno. Chciałbym tylko napisać, że autoregenerację zdrowia pierwszy wprowadził Call of Duty 2, który był grą... pecetową. Sam natomiast lubię FPS'y z tym motywem, bo apteczki po prostu mnie irytują. ;) Ja osobiście gdy siadam do jakiejś gry, lubię czerpać z niej fun, a nie niepotrzebnie się napinać i stresować.
-
Mimo, że konsole maja ogromną moc procesorów, nie jest to równoznaczne z tym, że zostanie ona w pełni wykorzystana. Być może twórcy dali ciała w tej kwestii.
Procesor to nie wszystko... Karta graficzna na konsolach jest mniej wydajna niż niejedna zintegrowana na współczesnych płytach głównych...
Sam jako jedna z dwóch osób oddałem głos na konsole. :) Nie licząc C-64 kuzyna, to właśnie PSone była pierwszą "maszyną do grania" jaką miałem.
No nie mów, ze wg Ciebie C64 to konsola... Komoda była w latach '80 KOMPUTEREM domowym i nie widzę powodu, dla którego miałby ten tytuł stracić. Możliwość grania w gierki nie czyni od razu maszyny konsolą, a na Commodore można zrobić coś więcej, niż załadować program i go uruchomić...
PS. W sprawie tego, że to konsole zrobiły z FPS'ów gówno. Chciałbym tylko napisać, że autoregenerację zdrowia pierwszy wprowadził Call of Duty 2, który był grą... pecetową. Sam natomiast lubię FPS'y z tym motywem, bo apteczki po prostu mnie irytują. ;) Ja osobiście gdy siadam do jakiejś gry, lubię czerpać z niej fun, a nie niepotrzebnie się napinać i stresować.
Która miesiąc później została wydana na X360...
(...) Ale konsola do niektórych gier jest lepsza, poza tym czasami pad jest wygodniejszy.
Nadal nie widzę problemu, by podłączyć Pada do PC-ta... Ba, większość współczesnych gier posiada support dla padów na XBox360, które bez problemu działają na blaszakach... Poza tym w takim Street Fighterze wygodniej jest dla mnie grać na klawiaturze... może dlatego, że uwielbiam tryb "Turbo"? ;o
Pozdrawiam!
-
Procesor to nie wszystko... Karta graficzna na konsolach jest mniej wydajna niż niejedna zintegrowana na współczesnych płytach głównych...
Masz rację. Odnosząc się jednak do najnowszych technologii, na przykład zastosowanych w nowszych wersjach PS3, mówię głównie o procesorach, gdyż konsole, to zupełnie inna budowa i technologie niż komputer. Konsola nie potrzebuje aż tak potężnej karty graficznej, jak komputer i wystarczą jej karty które są zawsze lekko w tyle za pecetowymi. A jest to zasługa technologii oraz specyficznej architektury karty i procesora głównego, przez co część zadań obliczeniowych przeznaczonych dla karty, wykonuje sam procesor. Oba układy wzajemnie się wspomagają w takim stopniu, że porównując teraz peceta można powiedzieć, że tam tej współpracy nie ma.
-
NIFN mnie wyprzedził, ale nazywanie C-64 przodkiem (jakby nie było) konsol zakrawa o ironię :o
Niektórzy pierwsze swoje gry tworzyli pod Komodorca, czego konsola (po raz kolejny podkreślić) zapewnić nie może.
Z gier najbardziej mnie interesujących zawsze przodowały cRPG i RTS. Te dwa gatunki tworzone są głównie na PC, z powodu możliwości prowadzenia myszką (szczególnie zwracam uwagę na starsze tytuły, z rzutem izometrycznym). Oczywiście, lubię czasem włączyć God of War czy Dragon Ball Z Budokai 3 i ponapieprzać się bez żadnych oporów, ale na dłuższą metę mnie to męczy. Podobnie jak rozwałka w Burnoucie :P Sporo gier pod konsolę jest tworzone właśnie w celu zaspokojenia potrzeb na rozwałkę, demolkę i wszechobecne zniszczenie. A to się po jakimś czasie nudzi. I tak oto wracamy do PC. A w końcu przechodzimy do planszówek, kart i szachów :P (polecam, trochę staromodne, ale nadal można dobrze się bawić, naprawdę!!).
-
Nie licząc C-64 kuzyna, to właśnie PSone była pierwszą "maszyną do grania" jaką miałem.
Przeanalizujmy zdanie, które napisałem. Część pierwsza jest tutaj kluczowa. Należy zwrócić uwagę na zastosowanie połączenia słów "nie licząc" w odniesieniu do C-64. Otóż ma to świadczyć, iż "pomijając kwestię C-64". Przechodzimy teraz do drugiej części. Użycie słów "to właśnie PSone" wskazuje na to, że autor pragnie podkreślić przytoczony fakt. Idźmy dalej, "była pierwszą (...) do grania" - świadczy jedynie o zaznaczeniu do czego służyła.
Teraz budując to zdanie w łatwiejszy (łopatologiczny) sposób*: "Pomijając kwestię C-64, na którym grałem okazjonalnie wcześniej, to PSone była moją pierwszą "maszyną do grania" jaką miałem." Otóż nie wiem gdzie w tym zdaniu można doszukać się tego, że stwierdziłem iż "C-64 był konsolą"... Po prostu zaznaczyłem w prosty sposób, że wcześniej miałem kontakt z nim, a pierwszą - moją własną - "maszyną do grania" było PSone. Reasumując. Nigdzie tam nie ma przyrównania C-64 do PSone, ani określenie tej pierwszej mianem konsoli. Jest jedynie stwierdzenie suchego faktu, że - głupio to zabrzmi - "nie wywodzę się ze środowiska komputerowego", gdyż nie wliczam C-64 jako mojej pierwszej platformy, a uważam za nią PSone. Dlatego na przyszłość radzę dokładniej czytać posty, zanim zaczniecie się bulwersować, że ktoś obraził waszą świętość.
*I to niby ja mam "casualowy" gust, inteligencję i podejście - w przeciwieństwie do RPG'owców-Pecetowców. :/
-
Ta dyskusja co prawda do niczego nie prowadzi, bo na innym forum gdyby założyć taki temat, to wynik ankiety byłby pewnie inny.
Konsolowców jest więcej, konsole są prostsze, kupując konsolę robisz to raz na 6-7 lat.
Ten jeden wyraz, który podkreśliłem sprawił, że po prostu nienawidzę konsol. Prostota. Wręcz wszechobecna prostota. Byle łatwiej, byle prościej, byle z przytupem, ale tylko na moment.
Wydawanie gier na konsole jest o wiele bardziej opłacalnym biznesem. Może nie w Polsce, ale poza granicami większość ludzi korzysta z konsol. Bo łatwiej, bo taniej. I właśnie dla takich ludzi robione jest 95% dzisiejszych gier. Proste i łatwe, które zamiast zmuszać do myślenia, kreatywności, rzucają w nas czymś, co twórcy sobie wymyślili, żeby zbytnio nie stresować konsolowych Braci.
Kupując konsolę robisz to raz na kilka lat i nie martwisz się, że jakaś gra ci nie pójdzie. Co prawda niektóre firmy naprawdę wzięły sobie na serio "moc" konsol, że niektóre gry potrafią nieźle "chrupnąć". Pamiętam jak grałem w GTA4 na XBox360 i nie raz miałem ogromne spadki FPS. To samo było z RDR na PS3. Czy zatem wydajność konsol jest taka duża, jak nam się wydaje? Nie. Potęga konsol polega na tym, że jest to jedna, dwie konfiguracje (biorąc pod uwagę tylko dwie najmocniejsze konsole, czyli PS3 i X-Kloc), pod które tworzone są gry. Pozwala to wycisnąć czasami naprawdę niezłe efekty, ale jest pewo ALE. Wszystko ma swoje granice. Jest masa nowych efektów, których do sprzętu nie da się dodać dzięki aktualizacjom z internetu. Konsole to już dinozaury. Przy dzisiejszym rozwoju sprzętu średniej klasy PC potrafi conajmniej 10x tyle, co konsola. Jednak, że twórcy robiąc grę na wszystkie platformy muszą dostosować się do tej najsłabszej (bez znaczenia, PS3 i X-Kloc są słabe), efekt mamy taki, jaki mamy.
Wszyscy zachwycają się nowym Skyrim`em, że taki piękny, że bogaty w detale. Niektórych to już chyba totalnie posrało. Czy ludzie, którzy tak mówią, widzieli w ogóle kiedyś coś takiego, jak tekstury w wysokiej rozdzielczości i modele z ilością trójkątów większą niż 5-10k? Czytając takie "ochy i achy" śmiem w to bardzo wątpić... Gra moze i potrafi zachwycic, ale prostota, masa ograniczen i typowo konsolowy interfejs potrafią zniesmaczyć każdego prawdziwego fana poprzednich TES`ów.
Ktoś powie, że na konsole jest wygodne sterowanie. Bo proste, dlatego wydaje się, że wygodne. Ale kiedy trzeba wcisnąć 4 przyciski na raz, to nagle przydałoby się więcej palców, albo żeby te palce wyginały się we wszystkie strony, prawda?
Z jednym mogę się zgodzić. W niektóre gry na padzie gra się lepiej. FIFA, czy inne kopanki, hack`n`slashe typu DMC, Mortal Kombat. To fakt, na padzie wygodniej. Ale wszelkiej maści strzelanki? To już jest jakieś nieporozumienie. Wszyscy fanboye konsol, którzy uważają, że FPS`y na konsolach są o wiele lepsze, mogą sobie swoją opinię głęboko wsadzić, razem ze swoimi mega urposzczeniami, autonamierzaniem i ograniczonym do bólu sterowaniem.
Pada też mogę podłączyć sobie do PC, coby lepiej mi się w FIFE grało. Ktoś mi powie, że skoro tak nie cierpię konsol, to dlaczego podłączam pada. Ano chociażby dlatego, że pad w swojej prehistorycznej wersji od zawsze był z komputerami. Ktoś pamięta jeszcze takie coś jak joystick? Pad to nic innego, jak jego ewolucja, tak samo jak dzisiejsze myszki mają 2-3 i więcej przycisków, gdzie kiedyś był tylko jeden.
Coś, co na pewno przemawia na korzyść konsol, to mniejsze piractwo = większy zysk. Do tego dodajmy to, że 80% "graczy" konsolowych to casuale grajacy od czasu do czasu dla relaksu i juz mamy powod upraszczania wszystkiego, co tylko mozliwe. Casuale to zdecydowanie największa grupa odbiorców i czystego zysku, więc ze względu na nich nie ujrzymy przez długi czas gier typu pierwszy Deus Ex.
Ktoś napisał, że konsole są lepsze pod względem exclusive`ów. Tak, ale każdy z tych tytułów mógłby być bez problemu wydany na PC, czego nie można powiedzieć o odwrotnej sytuacji. Tak się jednak nie dzieje, bo w grę wchodzą zachłanne łapska wydawców i developerów, którzy nie pokuszą się o udaną konwersję tłumacząc to tym, że im lepszy tytuł, tym bardziej zostanie spiracony. Zostanie, to pewne, w takim samym stopniu jak zostanie spiracony na konsolach. Ktoś wcześniej zauważył, że piractwo na PC brane jest jako ogól, czyli gry, muzyka, filmy i wszystko inne, stąd to piractwo niby jest większe. Jeśli chodzi tylko o gry, to nie wiem, czy nie jest na podobnym poziomie, jak na konsolach. Ale niektórzy tego po prostu nie potrafią zrozumieć...
Z oczywistych wręcz względów wybrałem opcję PC.
Ostatnim argumentem przemawiającym na korzyść PC może być jedno, proste stwierdzenie. Jakie konsole by nie były, gry na nie robione są na... właśnie, na PeCetach. O odwrotnej sytuacji nie może być nawet mowy, bo to po rostu niemożliwe. Stąd PC lepsze pod każdym względem :D
-
Nie wiem czy mogę porównywać bo osobiście nigdy nie miałem Konsoli....
Ponieważ mój ojciec był informatykiem więc ciągle miałem najnowszy sprzęt i nie interesowałem się nigdy Konsolami.
PC!
-
.
-
Konsole sa glownie przeznaczone do gier, są tansze od dobrego komputera oraz starczają na dluzej, jednak gry do konsoli są.. kosmicznie drogie.
Na PC mozna zarabiac, grac , uczyc sie , pracowac a gry sa o polowe tansze niz na te konsolowe.
Zreszta.. PC Rulez
-
Pamiętaj też o reedycjach. Na konsolach też są ale i tak cena jest o wiele większa w porównaniu do reedycji na PC.
-
Ja głosowałem za komputerami, mimo że mam trzy konsole w domu (PS1, PS2 i Pegasus). Na konsolach, to tylko w zręcznościówki. Ogólnie granie na padach strasznie mnie irytuje. Komputer jest poza tym wielofunkcyjny, co o konsolach powiedzieć nie można.