Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: shady w Kwietnia 30, 2011, 16:53:26

Tytuł: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: shady w Kwietnia 30, 2011, 16:53:26
Witaw


  Zastanawiam się nad wyborem scieżki życiowej, interesuje się historią chciałbym iść na studia historyczne ale nie wiem czy będe miał po nich dobrze płatną pracę.
Czy ktoś z was nie mógłby mi podać takich kierunków tudzież zawodów , będe wdzięczny.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Guts w Kwietnia 30, 2011, 17:47:29
pomocnik budowlany, układacz towarów w sklepie, sprzedawca, sprzątacz, cieć (jak masz grupę inwalidzką), wyjazd na pole do Niemiec albo do Anglii na zlewak. Ogólnie to ja tak widzę pracę po takim kierunku. No chyba że masz znajomości wtedy praca w szkole, IPN, archeologia. Najważniejsze są znajomości i siła przebicia bo bez tego nie wiadomo jakiej szkoły nie skończysz nic nie osiągniesz.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Yoda w Kwietnia 30, 2011, 17:55:05
Słyszałem też, że po historii można zostać ninja. To już jednak zależy od przygotowania fizycznego.

Niemniej kierunki humanistyczne w Polsce, bez odpowiednich znajomości i iskry, to tania siła robocza pijawek. Tj krajów UE. Już lepiej skończyć jakąś zawodówkę albo technikum zamiast pchać się na takie studia.

W ostateczności możesz zostać przewodnikiem. Ale nie wiem, jak tam u nich stoi z pensją i stabilnością posady.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Kwietnia 30, 2011, 23:57:13
Niestety moi drodzy przedmówcy (a obu bardzo cenię) mają rację. Dziś nawet skończone studia historyczne i pedagogiczne nie gwarantują chociażby posady nauczyciela historii chociażby ma pół etatu w byle technikum czy liceum. Ale naprawdę polecam Ci chociaż trochę popytać w lokalnych oddziałach IPN - moja nauczycielka od historii i WOS-u sama przyznawała się że iż dostała etat po praktyce w Instytucie Pamięci Narodowej.  Czasem można tam znaleźć coś naprawdę coś interesującego i ważnego uwagi.   
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Castlebreaker w Maja 01, 2011, 07:59:16
Moim zdaniem studiowanie przedmiotów humanistycznych (np. historia, filozofia...) jest kompletnie bezcelowe. Nigdy nie widziałem ogłoszenia "Zatrudnie historyka/filozofa od zaraz". Jeżeli już trzeba coś studiować, to najlepiej przedmioty techniczne.

Z własnego doświadczenia dodam, że.... każde studia są bez sensu. Taka jest moja opinia.

Dlaczego tak uważam?

Studia robią z Ciebie PRACOWNIKA. Pracownik to osoba, która PRACUJE przez 40 lat po to, by dostać 700 zł emerytury. To ja to pieprzę. Lepiej założyć własny interes a potem żyć z odsetek.

Podrzucam wam linka do ciekawego artykułu na temat studiów i rynku pracy:
http://pigulka-sukcesu.blogspot.com/2010/12/spuscizna-prl-czyli-wiara-praojcow.html (http://pigulka-sukcesu.blogspot.com/2010/12/spuscizna-prl-czyli-wiara-praojcow.html)
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Make My Day w Maja 01, 2011, 09:52:04
Teraz to jakaś moda na to studiowanie całe. Jest miliard ludzi z wykształceniem wyższym a potrzeba piekarzy, stolarzy, rzeźników itp. Niestety, ale taka prawda. Lepiej skończyć zawodówkę i mieć pewną robotę, niż studia i nie mieć nic. Pozostaje też opcja wyjechania za granicę.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: NIFN w Maja 01, 2011, 11:00:52
Studia robią z Ciebie PRACOWNIKA. Pracownik to osoba, która PRACUJE przez 40 lat po to, by dostać 700 zł emerytury. To ja to pieprzę. Lepiej założyć własny interes a potem żyć z odsetek.
Niby tak, ale zauważ, że niektóre profesje WYMAGAJĄ wyższego wykształcenia kierunkowego, np. adwokat, psycholog, lekarz specjalista (ginekolog, dentysta, etc), inżynier, projektant, itp (mowa o własnej działalności gosp.).
Problem polega na tym, że w dzisiejszych czasach studiować może byle matoł, ćpun, alkoholik, bądź osoba, która chce mieć tylko papier (potem siedzi na tyłku i narzeka na wszystko wokół), bądź studiuje pod presją (zbyt wymagający rodzice/opiekunowie)...
Studiować owszem, ale takie kierunki, które danego człowieka interesują, w których czułby się usatysfakcjonowany jako pracownik/pracodawca... Nic na siłę.

Jest miliard ludzi z wykształceniem wyższym a potrzeba piekarzy, stolarzy, rzeźników itp. Niestety, ale taka prawda. Lepiej skończyć zawodówkę i mieć pewną robotę, niż studia i nie mieć nic. Pozostaje też opcja wyjechania za granicę.
Samo ukończenie zawodówki/technikum też niewiele się zda, bez odpowiednich znajomości - niemal we wszystkich ofertach, jakie przeglądam wymagane jest "doświadczenie na w/w stanowisku". Osoba, która ukończyła zawodówkę, czy też technikum (że o liceum nie wspomnę) praktycznie nie ma żadnego doświadczenia w wyuczonym zawodzie - nie każdy pracodawca akceptuje praktykę zawodową ze szkoły - a nawet jeśli, to i tak jest ona za krótka...
Wyjazd za granicę... Niestety, ale i za granicą wymagają fachowców, a nie osób do przyuczania...

Co do OP - może jakaś praca w muzeum, hm...

Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Maja 01, 2011, 13:22:31
Prawdopodobnie jako 15 latek zostanę olany, ale mnie też interesują  historia, polski, WoS itd, i zamierzam iść na radcę prawnego, bo to prawo to chyba właśnie jedyny sensowny kierunek wychodzący z humanistyki. Jak ci dobrze pójdzie, to dostaniesz się na aplikację, a z tego co się orientuję (słabo) to ułatwia dostanie pracy.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Maja 01, 2011, 13:35:31
Po humanie zawsze chyba można isc na dziennikarstwo. Przynajmniej ja bym tak planował (mam jeszcze 2 latka do tego).
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Kąbiner w Maja 01, 2011, 15:49:02
Archiwista, muzealnik, archeolog, przewodnik, konsultant, właściciel , lub pracownik antykwariatu, nauczyciel(oczywiście)...Możliwości jest mnóstwo.

Cytuj
prawo to chyba właśnie jedyny sensowny kierunek wychodzący z humanistyki.

Wyobraź sobie że w taki sam sposób myślą setki tysięcy przyszłych studentów...Kandydatów na prawo jest "od groma", więc jeśli nie masz daru przekonywania i "ciętego języka" to zapomnij.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Radh w Maja 01, 2011, 16:46:10
W Irlandii Polnocnej 46% spoleczenstwa zdolnego do pracy jest bez zadnego przygotowania zawodowego(czyt.skonczona obowiazkowa edukacja podstawowa).Kazdy z wyzszym wyksztalceniem to rodzynek,napewno znajdziesz cos dla siebie:)
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Maja 01, 2011, 16:53:06
No ja w Polsce raczej nie zostanę, mam to szczęście, że chodzę do gimnazjum dwujęzycznego, przy którym jest takie same liceum, z klasą międzynarodową, w której mogę zdać maturę międzynarodową, i studiować gdziekolwiek :)
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Maja 01, 2011, 22:43:05
Pytanie moje jest nieco inne ale z grubsza dotyczy podobnego problemu. Czy po Liceum Ogólnokształcącym w klasie Politologiczno-Lingwistycznej istnieje szansa na dobre studia i dobrą pracę?
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Kąbiner w Maja 01, 2011, 22:57:59
Cytuj
klasie Politologiczno-Lingwistycznej

Co to wogóle jest?
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Maja 01, 2011, 23:04:25
Co to wogóle jest?

No właśnie...bo ja wiem...wydaje mi się że to coś jak Dyplomacja Europejska bo w sumie połączenie nauki języków z polityką...tak czy siak w bliskiej odległości od mojego domu to jedyna dobra szkoła a ta klasa chyba obok humanistycznej najbardziej mi pasuje:D
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Roland hr. Bretanii w Maja 02, 2011, 00:17:38
Ja mam taki sam profil, tyle że dodatkowo jestem w klasie mundurowej. Wydaje mi się, że wszystkie studia dotyczące przedmiotów humanistycznych stoją przed Tobą otworem. A co z pracą? Wszystko też zależy od szczęścia. Ja na chwilę obecną myślę o trzech kierunkach AWF-ie, WSP w Szczytnie lub studia prawnicze. Co do AWF-u faktycznie przedmioty humanistyczne się tu zbytnio nie przydadzą, ale myślę, że z maturą z biologii lub chemii na poziomie podstawowym można dać sobie radę.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Maja 02, 2011, 11:49:28
Roland - no chyba nie do końca z tym AWF masz rację. Z tego co sie orientuje, wymagane jest rozszerzenie z biologii. Chociaz nie wiem jak  to jest... nie interesuje mnie to, iż ja na AWF nigdy nie pojde, glownie z tego powodu, ze nie cwicze na WFie (nie, nie jestem gruuuubym nastolatkiem....  uprawiam inne sporty niz na WFie).
Co do policyjnej to hm... na pewno myślisz o czymś więcej, niż o zwyklym posterunkowym i dobrze ! Z rekrutacji bez znajomości dostanie się do policji czy wojska to szansa równa szansie trafieniu szóstki w lotka.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Roland hr. Bretanii w Maja 02, 2011, 11:55:23
Rozszerzona biologia i chemia to tylko na medycynę i farmację. Na kierunek nauczyciela WF-u mogę zdawać nawet historię, przynajmniej tak było w Katowicach. Ciężko się dostać do Szczytna to fakt, ale warto próbować, podobnie jak na prawo.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 02, 2011, 12:56:23
Z rekrutacji bez znajomości dostanie się do policji czy wojska to szansa równa szansie trafieniu szóstki w lotka.

Wszędzie powtarzane te same frazesy, które mają się do prawdy jak - przysłowiowa - pięść do nosa... :/
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Roland hr. Bretanii w Maja 02, 2011, 14:11:57
Proud, z tego co pamiętam ubiegałeś się o miejsce w WSP. Co możesz o tym powiedzieć? Czy rzeczywiście coś już się zmieniło w kwestii "posiadania pleców"?
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Kąbiner w Maja 02, 2011, 14:29:06
A'propos AWF'u i tym podobnych.


(http://vader.joemonster.org/upload/zgg/4328641dc44d8d4325484bbe1c865733_b.jpg)
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 02, 2011, 17:58:35
Proud, z tego co pamiętam ubiegałeś się o miejsce w WSP. Co możesz o tym powiedzieć? Czy rzeczywiście coś już się zmieniło w kwestii "posiadania pleców"?

Nic się nie musiało zmieniać, bo... "dostawanie się przez plecy" stanowiło naprawdę ułamek osób startujących do rekrutacji. Jeśli byłeś dobry - dostałeś się, jeśli dałeś dupy, to... dałeś dupy. ;) Ubiegałem się o WSPol, ale wybrałem Akademię Obrony Narodowej, ponieważ stwierdziłem, że mam większe pole manewru po jej ukończeniu niż miałbym po Szczytnie* - zawsze mogę iść tam na studia magisterskie po ukończeniu licencjatu Bezpieczeństwo Narodowe na AON'ie.

*ukończenie studiów cywilnych w Szczytnie nie daje zupełnie ŻADNYCH bonusów przy startowaniu do rekrutacji do Policji - później (w trakcie służby) jakieś plusy może i są, ale i tak musisz liczyć, że jakiś dupek (tj. komendant) wyśle cię łaskawie do Szczytna na kursy dla funkcjonariuszy Policji
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Roland hr. Bretanii w Maja 02, 2011, 18:37:25
A jak to jest w końcu w służbach mundurowych, czy po ukończeniu WSP albo kierunku 'Bezpieczeństwo narodowe' na AON'ie otrzyma się stopień oficerski? Czy zaczyna się od zwykłego "krawężnika"? Czy posiadanie wyższego wykształcenia daje jakieś profity w służbach mundurowych?
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 02, 2011, 18:48:54
A jak to jest w końcu w służbach mundurowych, czy po ukończeniu WSP albo kierunku 'Bezpieczeństwo narodowe' na AON'ie otrzyma się stopień oficerski? Czy zaczyna się od zwykłego "krawężnika"? Czy posiadanie wyższego wykształcenia daje jakieś profity w służbach mundurowych?

W sumie... wszystko zależy od tego jak się sprzedasz i jak będziesz "żył" z komendantem (mówię o Policji). ^^ Samo skończenie, czy to Bezp. Wewnętrznego (na WSPol'u), czy BN (to co mam na AON'ie) oficjalnie nie daje żadnych profitów - o stopniu oficerskim (aspiranckim) nawet nie wspominając. W Policji zawsze zaczynasz od krawężnika i przez min. 3 lata czeka cię "służba próbna", po upływie której zostaniesz oceniony i albo przyjęty, albo... wyrzucony (jednak nie ma co dramatyzować, bo jak ktoś się przykłada sumiennie do roboty, to powodów do obaw nie musi mieć). Później natomiast zaczyna się "problem". Otóż, same studia nic nie dają, ale... jednak nie przeszkadzają, ponieważ po zakończeniu tych 3 lat "próby", wg mnie wykształcenie wyższe cholernie procentuje. Co prawda i tak ważniejszy jest stosunek komendanta do takiego funkcjonariusza policji, ale jeśli ma wysłać któregoś z podwładnych na np. kurs kryminalistyczny, albo jakiś związany z awansem zawodowym, to raczej wybierze kogoś po studiach, niż osobę ledwie z maturą - to chyba jest oczywiste. Do tego warto na własną rękę dokształcać się (np. licencja detektywistyczna, studia magisterskie, doktoranckie), ponieważ może to zaowocować np. ofertą pracy z ABW, CBŚ, staż zagraniczny, etc. Oni właśnie szukają ambitnych i inteligentnych (oraz wykształconych) jednostek wśród ogółu funkcjonariuszy policji i naprawdę w takich przypadkach wykształcenie i własna praca nad nim bardzo pomagają. :)
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Roland hr. Bretanii w Maja 02, 2011, 20:21:58
Ta wiadomość mnie podniosła na duchu, ponieważ co chwila tylko słyszę, że nawet po studiach będę biegał za małymi gnojkami po ulicy i bez znajomości nic nie zrobię. Ba! Nawet mówił to policjant, który ma 13-letnie "doświadczenie". Pozostaje pracować nad sobą, odrobina szczęścia i sukces z czasem sam przyjdzie...
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Yoda w Maja 02, 2011, 20:23:32
Argaleb rzucił pytanie o o profil politologiczno - lingwistyczny czy whatever.

Otóż gro moich znajomych po takich profilach decydowało się iść na studia techniczne/ekonomiczne. Mimo tego, iż na samym starcie liceum deklarowali, że matma jest zła, że oni chcą na dziennikarstwo, że na politologię czy tam prawo, to jednak ostatecznie poszli na politechniki czy ue i ... są bardzo zadowoleni :)

Osobiście jestem zwolennikiem studiowania kierunków, które człowieka interesują. Pójście na studia "żeby dostać papier" to 5 lat w plecy, w trakcie których można by założyć firmę i prowadzić ją, zarabiając pierwsze pieniądze.

Inną możliwością jest rozpoczęcie pracy tuż po liceum i studia zaoczne, ale to już kwestia wyboru.

Uważam, że kierunki humanistyczne są dla ludzi z pasją, którzy już pracę w jakimś zawodzie mają (np. kumpel studiuje filozofię, a jest koordynatorem na wieży lotniczej).
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Maja 03, 2011, 11:22:35
Powracając do głównego wątku, po historii chyba najłatwiej zostać nauczycielem. Jak masz szczęście to możesz załapać się do pracy w instytutach naukowych (PAN, instytuty uniwersyteckie etc), ewentualnie pozostają jeszcze archiwa, IPN-y, muzea i inne takie. Archeologiem po historii nie zostaniesz na bank. To zupełnie inne studia są.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Blitzwing w Maja 04, 2011, 14:17:51
Można też pracować w urzędach miasta, jeśli wybierzesz na historii odpowiednią specjalizację. W dzisiejszych czasach ważne jest to aby mieć pomysł. "Modna" jest dziś turystyka historyczna we wszelkich odsłonach. Żeby jednak założyć spółkę typu "pokazy historyczne" potrzebna jest kasa i ludzie. No ale gdy to jest, dochody są spore. No i robisz to co lubisz :-)
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Glaedr w Września 06, 2011, 16:34:34
Odświeżam temat, gdyż zaczęło mnie to w końcu interesować (a raczej musiało zacząć). Jeszcze w poprzedniej klasie byłem zdecydowany na studia politechniczne tj. informatyka, inżynieria itd... Jednak w tym roku doszły mi podstawy przedsiębiorczości, które prowadzi nauczyciel którego bardzo cenię i szanuję. Jego zdaniem kierunek, który jest jednocześnie naszą pasją, zawsze zapewni jakąś pracę. Człowiek, któremu naprawdę zależy na czymś, ma motywację, to prędzej czy później znajdzie pracę po swoich studiach. Żaden kierunek nie zapewni pewnej pracy, a już na pewno nie coś za czym się szczególnie nie przepada. Dlatego mam też pytanie do Was - też mieliście taki kłopot między wyborem kierunku, który się uwielbia a kierunkiem który teoretycznie zapewni szybciej pracę i większe zarobki? Rodzice pchają mnie oczywiście na politechnikę "bo znajdziesz łatwo pracę", ale czy naprawdę mam tylko dlatego męczyć się przez większość życia z pracą, której nie polubię? Czy jest w ogóle sens wyboru studiów historycznych w Polsce? Od razu wspomnę, że prawo zbytnio mnie nie interesuje. Wierzę, że wypowie się kilka osób które miało podobny problem. Może ktoś z naszych forumowiczów ukończył już historię na którejś z uczelni?
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Września 06, 2011, 17:40:57
Cóż... ja tego problemu nie miałam... po prostu od dziecka fascynowałam się archeologią i nie wyobrażałam sobie, że mogłabym studiować cokolwiek innego.
Zdawałam sobie sprawę, i nadal zdaję, że po tym kierunku łatwo o pracę nie będzie... no ale cóż... może się uda. Chociaż... z drugiej strony historia to taki kierunek po którym o pracę jest naprawdę ciężko. Nawet gorzej niż po archeologii. Po prostu instytuty historii zazwyczaj się dość duże- co roku tytuł licencjata czy magistra historii uzyskuje 150-250 osób na jednej tylko uczelni. A etatów w archiwach, szkołach i instytucjach naukowych nie przybywa... szanse mają tylko najlepsi albo posiadający "plecy".
Pozostaje wariant najbezpieczniejszy, chociaż nie idealny. Studiujesz historię (3 lub 5 lat, zależy czy kończysz na licencjacie czy idziesz na magistra), a potem robisz jeszcze dodatkowo studia inżynierskie (3 letnie) po których łatwiej o pracę. Minusem jest to, że studia te zajmą Ci dużo więcej czasu, no i prawdopodobnie historia pozostanie tylko pasją do zgłębiania po pracy...
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Września 06, 2011, 17:57:29
A po LO (profil humanistyczny) da radę się jako tako dostać na aktorstwo ;p? Bo po tym chyba pracę łatwiej, niż po takoweej historii czy archeologii.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Września 06, 2011, 19:18:26
Po aktorstwie o pracę może i łatwiej, ale dostać się na studia to niesamowity wyczyn. Np. w łódzkiej filmówce na aktorstwo co roku przyjmują 8 osób. Chętnych zawsze jest kilka setek... łatwiej zostać aktorem bez szkoły
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Września 06, 2011, 23:15:28
A jak jest z profilem Europejskim (rozszerzony WOS, Historia, Angielski). W tym przypadku z mojej klasy najłatwiej dostać się na prawo ale są jeszcze inne ciekawe kierunki?
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Blitzwing w Września 07, 2011, 18:27:31
Prawo sensowne, bo jest kasa. Europeistyki, socjologie, politologie to jeden wielki żart i raczej studia dla hobby, nie zawodu. Możesz oczywiście iść na filologię angielską albo jeszcze administrację. WOS sobie odpuść na maturze, bo nigdzie się nie przyda prócz prawa.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Gedeon Jerubaall w Września 08, 2011, 16:55:34
Historię możesz studiować dla swojej satysfakcji oraz poznania przeszłości, poza tym możesz się nieco orientować w szeroko pojętym rozwoju cywilizacji na przestrzeni dziejów, mieć wyższe wykształcenie.  Jeśli będziesz wykonywał zawód n-la, nie licz na zrozumienie i szacunek, tym bardziej  nie licz, że będziesz mógł wybrać się na wakacje do "ciepłych krajów" z takiej pensji. Kiedyś po historii brali do policji, ale teraz chyba już nie, innymi słowy, studiuj języki obce, czytaj książki, może będą z Ciebie ludzie. Hm ktoś mi kiedyś powiedział, że demokracji nie będzie w tym kraju, dopóki nauczyciele zarabiają mniej od policjantów, coś w tym jest.
Ad rem po historii możesz wykonywać zawód archiwisty ( o ile taką specjalizację wybierzesz) lub n-lem, jeśli wybierzesz specjalizację pedagogiczną, hmm no i jeszcze możesz zostać politykiem, jeśli lubisz dymać ludzi i być dymanym przez tłumy, ale pamiętaj mój drogi przyjacielu o sumieniu, ono niezawodnie się odezwie. Tymczasem powtórzę UCZ się obcych języków, jedyna opcja i alternatywa dla młodych nawiązać kontakt z Zachodem.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Solejók w Września 08, 2011, 17:02:19
No, najfajniej to opuścić kraj bo jest tak strasznie źle.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Września 08, 2011, 17:04:49
hmm no i jeszcze możesz zostać politykiem, jeśli lubisz dymać ludzi i być dymanym przez tłumy, ale pamiętaj mój drogi przyjacielu o sumieniu, ono niezawodnie się odezwie.

Już wiem co będę robił po historii! Dzięki!
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Gedeon Jerubaall w Września 08, 2011, 17:22:50
Solejók po 15 latach pracy w resorcie oświaty, stopień mianowany, pełny etat = 2300 na rękę, fajnie?
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: proud w Września 08, 2011, 17:45:48
Hm ktoś mi kiedyś powiedział, że demokracji nie będzie w tym kraju, dopóki nauczyciele zarabiają mniej od policjantów, coś w tym jest.

Solejók po 15 latach pracy w resorcie oświaty, stopień mianowany, pełny etat = 2300 na rękę, fajnie?

Po kilkunastu latach pracy przy zajebistym szczęściu i naprawdę ciężkiej pracy ŚREDNIO 3100 na rękę - detektyw/asystent (5 grupa zaszeregowania), fajnie?
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Gedeon Jerubaall w Września 08, 2011, 22:19:31
zajebiaszczo, West is the best jak to śpiewał Morrison
p.s  Do tego detektywa to pewnie trzeba mieć wyższe studia nieprawdaż? Czy trochę masy? :P
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Września 08, 2011, 22:39:27
Cóż i tak warto zwrócić uwagę na jeden szczegół. Szkoła roboty Ci z reguły nie zapewni, szczególnie jeżeli jest to liceum. Zawodówka jeszcze jako tako, technikum też niespecjalnie da Ci zawód, chociaż jak się postarasz to coś z takim papierkiem zrobisz. I przy odrobinie szczęścia zda się nawet więcej niż na rozpałkę do grilla.

Jak ktoś wyżej zauważył- jest teraz pełno różnych szkół wyższych o różnorakich kierunkach, tylko pytanie- na cholerę? Teraz mamy tutaj szkoły wyższe o różnych, kompletnie głupich kierunkach, które nie zapewnią nawet widoków na znalezienie pracy, a co dopiero samą pracę. Jeżeli wybierać to z głową. Trzeba wybrać coś, co się przede wszystkim lubi, ale też coś co ma jakąś przyszłość i co jest potrzebne na rynku, a także jest wystarczająco miejsc.

Po historii mimo, iż jest to ciekawy kierunek, to jednak nie ma co liczyć na dobrze płatną pracę, no bo co? Nauczycielem zostaniesz? Będziesz zarabiać marne grosze za użeranie się z bandą debili.

W tych czasach liczy się przede wszystkim jedna rzecz, a w zasadzie dwie- umiejętność kombinowania, a także znajomości. Jeżeli nie umiesz kombinować, nie potrafisz dobrze wykorzystać swojej głowy, swoich mocnych stron itp. To żadna szkoła nie pomoże Ci myśleć. Szkoła daje Ci warunki do podjęcia działań w danym zakresie/kierunku, ale jak ktoś nie umie kombinować, to nic mu z tego, bo co teraz znaczy fakt ukończenia liceum o takim i takim profilu, czy technikum o takiej specjalizacji? Przyszły pracodawca zapyta się co umiesz, Ty mu dasz papierek takiej i takiej szkoły. Ok, masz papier, ale co umiesz? I to jest problem wielu ludzi i pracodawcy o tym wiedzą. Papierek niekoniecznie oznacza, że dana osoba cokolwiek potrafi.  A szkoły wyższe są w cale nie lepsze. Bardzo wiele takich szkół tylko marnuje pieniądze państwa.

Wszystko zależy tak naprawdę tylko od Ciebie. Jeżeli sam sobie nie znajdziesz pracy, sam sobie nie zagwarantujesz dobrego startu i sam nie ustalisz co lubisz i co chcesz robić, to szkoła nie zrobi tego za Ciebie. Szkoła może jedynie ukierunkować i zapewnić pewne warunki na początek, ale to trzeba też umieć wykorzystać.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Arthasan w Września 09, 2011, 10:14:49
Jeżeli masz dobry pomysł, to i po podstawówce dasz sobie radę... Liczy się dobry pomysł i, jak już pisał Alkh, umiejętność kombinowania i wkręcenia się w ten "bogatszy świat"
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Vesamir w Września 17, 2011, 09:57:37
Liczą się przede wszystkim umiejętności. Mój brat skończył liceum i zdał maturę rozszerzoną z matematyki na 78% i nie poszedł dalej na studia. Założył firme wykańczającą wnętrza (meble, kafelki etc.). I daje sobie rade. Potrzeba chcieć :)
Znajomości to jest druga ważna sprawa. Gdy się ich nie ma to niestety mało się osiągnie. Brat wybił się dzięki pomocy mojej matuli, która pracuje w Powiatowym Urzędzie Pracy i załatwiła mu 40 tyś zł dotacji z UE. Ja sam jestem na profilu humanistycznym w LO, a planuję założyć sklep oraz serwis rowerowy gdyż siedzę w tym temacie kupe czasu. Teraz, żeby rozkręcić firmę nie potrzeba wiele. Firma musi funkcjonować przez rok inaczej dotacje trzeba zwrócić. Brat po 2 miesiącach miał obrót rzędu 20 tyś. Jego narzeczona 6 tyś po miesiącu (ma sklep z ubrankami i wózkami dla dzieci). Umiejętności, znajomości, pomysł i miejsce to klucz do sukcesu.
Niestety po historii czy prawie nie ma pracy. Dlatego chyba najlepszą alternatywą jest założenie własnej działalności.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Blitzwing w Września 17, 2011, 14:35:18
Liczą się przede wszystkim umiejętności. Mój brat skończył liceum i zdał maturę rozszerzoną z matematyki na 78% i nie poszedł dalej na studia. Założył firme wykańczającą wnętrza (meble, kafelki etc.). I daje sobie rade. Potrzeba chcieć :)
Znajomości to jest druga ważna sprawa. Gdy się ich nie ma to niestety mało się osiągnie. Brat wybił się dzięki pomocy mojej matuli, która pracuje w Powiatowym Urzędzie Pracy i załatwiła mu 40 tyś zł dotacji z UE. Ja sam jestem na profilu humanistycznym w LO, a planuję założyć sklep oraz serwis rowerowy gdyż siedzę w tym temacie kupe czasu. Teraz, żeby rozkręcić firmę nie potrzeba wiele. Firma musi funkcjonować przez rok inaczej dotacje trzeba zwrócić. Brat po 2 miesiącach miał obrót rzędu 20 tyś. Jego narzeczona 6 tyś po miesiącu (ma sklep z ubrankami i wózkami dla dzieci). Umiejętności, znajomości, pomysł i miejsce to klucz do sukcesu.
Niestety po historii czy prawie nie ma pracy. Dlatego chyba najlepszą alternatywą jest założenie własnej działalności.
Nic nie ma do załatwiania, każdy może te dotacje zdobyć ;) Są oczywiście różne dotacje w zależności od działalności. Ja np. prócz dotacji do firmy mam dotację z Unii Europejskiej na działalność drużyny rekonstrukcji historycznej ;)
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: ignatus w Października 18, 2011, 11:52:57
Co Wy z tymi profilami w Liceum:D Przecież to totalnie g**no znaczy tak naprawde- możesz Pójść na politechnikę po profilu humanistycznym i na pedagogike po jakimś matematycznym- wierzcie że na studiach oni naprawdę mają to TOTALNIE w d*pie ..Nie uda się na dzienne? Praca + zaocznie - papierek ten sam zgarniesz- a i tak oczywistym jest że żeby naprawdę sie w życiu ustawić potrzebujesz :
1.Własna działalość
2.Wiedza i umiejętności z zakresu tej działalności
3.Papierek który pozwala ją wykonywać

Niezleżnie czy jesteś murarzem czy dentystą
I profil w liceum nic nie znaczy, ja skończyłem L.O o profilu informatycznym, potem z braku innych pomysłów Studium Policealne też z Infy - i ? Zmarnowany czas który nie ma NIC wspólnego z moim aktualnym życiem i drogą zawodową
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Października 18, 2011, 19:14:28
Wykształcenie w dzisiejszych czasach ma małe znaczenie jeśli to nie zawód typu lekarz,inżynier itd.Jeśli nie masz znajomości mało zdziałać z innym zawodem niż tego typu co wcześniej.Europejska gospodarka się stacza,w telewizji ludzi straszą kolejnym kryzysem co spowoduje redukcje zatrudnienia a wiec trudniej znaleźć prace.Ida ciężkie czasy.Zielonej wyspy nie będzie.
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Yoda w Października 18, 2011, 21:48:48
Co Wy z tymi profilami w Liceum:D Przecież to totalnie g**no znaczy tak naprawde- możesz Pójść na politechnikę po profilu humanistycznym i na pedagogike po jakimś matematycznym- wierzcie że na studiach oni naprawdę mają to TOTALNIE w d*pie ..Nie uda się na dzienne? Praca + zaocznie - papierek ten sam zgarniesz- a i tak oczywistym jest że żeby naprawdę sie w życiu ustawić potrzebujesz :
1.Własna działalość
2.Wiedza i umiejętności z zakresu tej działalności
3.Papierek który pozwala ją wykonywać

Niezleżnie czy jesteś murarzem czy dentystą
I profil w liceum nic nie znaczy, ja skończyłem L.O o profilu informatycznym, potem z braku innych pomysłów Studium Policealne też z Infy - i ? Zmarnowany czas który nie ma NIC wspólnego z moim aktualnym życiem i drogą zawodową

Profile w liceach, szczególnie liceach ogólnokształcących, to bujda na resorach. Szczególnie teraz, kiedy mamy niż demograficzny, i takie ludzie się dostają na studia, że ...

Ja miałem jeszcze profilowane klasy w gimnazjum. Mają to podobnież wprowadzić w podstawówkach. Po co?

Najbardziej zachwycającymi profilami w moim gimnazjum były profil sportowy (gdzie szli ludzie, którzy totalnie niczego nie umieli, profil podobno zrobiony pod edukację w kierunku AWF) oraz terapeutyczny (osoby z problemami psychicznymi wrzucili do jednej klasy - wiadomo co się działo i kto był temu winny). Mistrzostwo po prostu :)

Jeszcze wracając do liceów - kolega jest na równoległym kierunku (finanse i rachunkowość), acz na innym wydziale (ekonomii). Kończył bio-chem. Inna koleżanka zaś po bio-chemie poszła na inżynierię środowiska. Kolejna zaś z dziennikarskiego profilu skoczyła na AWF. Tyle, jeśli chodzi o profile. A na moim profilu, matematyczno-ekonomicznym, większość i tak poszła na politechnikę.

Co do podpunktów o własnej działalności - fajnie byłoby mimo wszystko od czegoś zacząć. Osobiście nie wiem, jakie zawody mogłoby pełnić osoby po kierunku wymienionym w temacie (nauczyciel? archeolog?!), niemniej nie ma co spekulować - jak się ma żyłkę, to się i człowiek zakręci :)

Niemniej socjalizm nam na tyle ukręcił bacik, że teraz po kolei każda gospodarka będzie padać, pół świata będzie bankrutami i pozostanie nam praca w charakterze strajkującego :)
Tytuł: Odp: Zawód po Historii?
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Października 19, 2011, 14:23:21
Socjalizm to jedno a drugie polityka Unii Europejskiej która chce za wszelka cenę utrzymać euro przy życiu a ta unie jako jeden organizm/państwo.Czym dłużej będzie to trwało tym tym bardziej normalni śmiertelnicy będą cierpieć.
I już nie będzie gdzie wyjechać za robota bo na zachodzie będzie jeszcze gorzej niż w Polsce.Chyba ze do Chin.Skoro oni europejskie firmy wykopują to chyba jest u nich dobrze;)