Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: DarkHunter w Kwietnia 03, 2010, 15:17:11
-
Istnieje może jakaś grupa, niekoniecznie klan, która gra z TAKTYKĄ?
Bo z tego co widze do SZ nie mam po co iśc, bo nie jestem nolifem który co wieczór katuje w warbanda, a chciałbym pograć z kimś kto używa jakiegoś ventrillo czy czegoś do wydawania rozkazów itp.
Ktoś chciałby mnie przygarnąć na jakieś spotkanie?:P
-
W SZ nie mamy nolife'ów, zawsze jest stała liczba graczy, bo jakoś zawsze gdy ktoś ma dłuższą nieobecność, przychodzi ktoś inny i tak w kółko, zbieramy się wieczorami na 2 godziny, co nałogiem nie można nazwać. No, nie miejsce na reklamę, tak czy inaczej za zgodą rady każdy może wpaść na naszego Team Speaka, czy jest z klanu czy nie i pogadać, pograć taktycznie.
edit: w innym temacie rodzi się luźna grupa graczy.
-
Powinieneś to włączyć do mojego tematu poniżej. Zaraz inni użytkownicy będą paplać na nas.
-
Ja z chęcią bym był zainteresowany taką małą nieoficjalną grupką. Pytajcie zawsze na teamowym o mnie lub gdzie mam iść. System komunikacji głosowej jak dla mnie w Warbandzie jest zbędny. Grunt by ludzie wiedzieli "nie leć na pałę", "patrz czasem za siebie czy nas coś nie okrąża", "nie zachodź kumplowi drogi i nie blokuj ciosów swoją postacią, tylko otaczaj wroga w zwarciu by drugi mógł mu w plecy przywalić". :P
-
System komunikacji głosowej jak dla mnie w Warbandzie jest zbędny.
Jak im nie będziesz tego przypominał to zapomną...
Według mnie komunikacja głosowa to podstawa, bo nie napiszesz tak szybko na chacie i to po angielsku... (na większości serwerów niewolno gadać po Polsku)
-
Jak im nie będziesz tego przypominał to zapomną...
Według mnie komunikacja głosowa to podstawa, bo nie napiszesz tak szybko na chacie i to po angielsku... (na większości serwerów niewolno gadać po Polsku)
Dla mnie to po prostu bezcelowe, bo co będzie się pisać/mówić? To co każdy powinien znać jako podstawę i zdrowy rozsądek? Aż tak taktyczny Warband nie jest, wystarczyło by by ludzie po prostu trzymali się w "kupie" z tą piechotą i nie dali się tak dymać kawalerii liczącej tylko na łatwe fragi krążąc i krążąc i krążąc.
Edit: Pochwale się przy okazji, dzisiaj zostałem nazwany cheaterem bo kogoś ciągle jednym blowem włócznią kosiłem z konia. :P
-
To co każdy powinien znać jako podstawę i zdrowy rozsądek?
Ale niekażdy zna, dokładnie 90% graczy niezna... Pozatym czego ty oczekujesz od graczy ? Gdzie przeciętnie to jakiś 13latek który ma sieczke zamist mózgu, logicznie myśleć niepotrafi i jest żądny śmierci oraz wysokiego licznika fragów...
Jak na razie widzę, to takie dzieci to chodzące debile i 90% graczy... reszta to osoby starsze oraz przeszkolone przez klany... (te poważniejsze, nie te od innych śmiesznych 13latków*).
Aż tak taktyczny Warband nie jest,
Oj zdziwił byś się, ale co ty wiesz o walkach klanowych ?
Jak kiedyś do klanu należeć będziesz i grać przeciwko takiemu to zobaczysz na czym polega taktyka w WB.
*wiek podany teoretycznie, gdyż określa tylko niedojrzałość psychiczną i społeczną
-
Odpowiadam na własnym doświadczeniu. Gram od 2 dni na multi i chyba 99% tego co trzeba wiedzieć poznałem (bo nie wypadam chyba aż tak najgorzej). Jakie szkolenie? Klan więcej już nie wyciśnie ponad "chodzenie w grupie" i "idziemy tam" i wszyscy tam idą. To jedyna "taktyka" bo w kupie siła i liczy się tylko rush zerlingów. :P Jedyne co to do opanowania w przypadku serwerów friendly fire by swoich nie zatłuc. :X
-
Odpowiadam na własnym doświadczeniu. Gram od 2 dni na multi i chyba 99% tego co trzeba wiedzieć poznałem (bo nie wypadam chyba aż tak najgorzej). Jakie szkolenie? Klan więcej już nie wyciśnie ponad "chodzenie w grupie" i "idziemy tam" i wszyscy tam idą. To jedyna "taktyka" bo w kupie siła i liczy się tylko rush zerlingów. :P Jedyne co to do opanowania w przypadku serwerów friendly fire by swoich nie zatłuc. :X
Po co się wypowiadasz jak nie widziałeś nigdy meczu klanowego, to po co dyskutujesz nt. czegoś o czym nie masz pojęcia ;s
-
No ale powiedz mi co tam takiego uber super jest w tym meczu klanowym po za faktem, że ludzie biegają w kupie i gra polega na rushu zerlingów? :X Nie potrzebuje tego widzieć bo nic innego się zwyczajnie nie da. I po kiego potrzeba do tego komunikacja głosowa "do kupy chodźcie" co chwile ktoś gada? :P
-
Komunikacja głosowa - przekazywanie informacji
Szybsza reakcja jest gdy gracze komunikują się między sobą głosowo.
Pisząc na czacie trzeba uwzględnić:
czas napisania wiadomości + odczytanie wiadomości [czasem nawet jej nikt nie czyta] = wolniejsza reakcja
-
"Napierdzielają mnie w polu!"
"W którym miejscu?"
"Eee.."
:P Dla mnie to takie robienie z siebie pro na siłę. Tu nie trzeba żadnej komunikacji, lecisz zawsze tam gdzie stoi najwięcej ludzi i tyle. Piechociarze zajmują się kawalerią, a kawaleria zajeżdża łuczników od tyłka, a potem kosi piechotę która nie zdążyła do naszej dobiec, The End. :P Ciągle mówicie o tej super szybkiej komunikacji. To proszę o przykłady takich wiadomości. Bo mi nic sensownego i praktycznego nie przychodzi do głowy. Do nikogo nie piję, ale trochę męczy mnie ogólna przyjęta zasada ciągle z tym instalowaniem TSów itp. :P Perfekcyjna drużyna to taka która obchodzi się bez tego, bo każdy wie co ma robić. Czyli nie ma żadnych opóźnień "w komunikacji" między graczami. I do tego powinno się dążyć. :P
-
Jak dla mnie osoby które mówią ze taktyka jest zbędna są w błędzie. Bo tłumaczenie lecisz tam gdzie najwięcej i nawalasz jest głupie, tak samo w CS'ie można by powiedzieć. Kupujesz broń i sam biegniesz. Ale nic nie osiągniesz przez to. Tak samo tutaj podstawą jest taktyka.
Co samotny rycerz zrobi przeciwko zbitej grupie np. piechoty ? Chyba jedynie odliczać czas do swojej śmierci.
-
Wiecie co granie taktycznie jest okej, tylko szkoda, że praktycznie nikt tak nie gra, szczerze powiedziawszy nawet ja lubię czasem wejść w grupkę wrogów jak to mam w zwyczaju, ale najlepiej na village podczas atakowania przedniej wieży(ta z bramą) po prostu zeskoczyć i wyrżnąć strzelców jak i ich obstawę, każdy kto ze mną grał wie, że gdy wyjdę na przed pole juz nie ma tam po co schodzić;d
Tak naprawdę chodżenie w zbitej grupie to żadna taktyka, obejdą was z 2 stron i leżycie.
Naprawdę by posmakować gry drużynowej trzeba założyć własny kanał na tsie lub na ventrillo, ale warto.
Po kilkunastu miesiącach bety nagrałem się w ten sposób. Wiem co mówię.
-
Sandero, weź Ty sobie zbierz kilkanaście osób, które ogarniają Twoją jakże skuteczną "taktykę" i wyzwij chociażby Sacred Band na kilka rundek. Zobaczysz jak szybko zginiecie bez strat zadanych bez komunikacji głosowej. Wiem o czym mówię.
-
Jak dla mnie osoby które mówią ze taktyka jest zbędna są w błędzie. Bo tłumaczenie lecisz tam gdzie najwięcej i nawalasz jest głupie, tak samo w CS'ie można by powiedzieć. Kupujesz broń i sam biegniesz. Ale nic nie osiągniesz przez to. Tak samo tutaj podstawą jest taktyka.
Co samotny rycerz zrobi przeciwko zbitej grupie np. piechoty ? Chyba jedynie odliczać czas do swojej śmierci.
A czy ja mówię, że bez taktyki? Przeczytaj jeszcze raz potem się wypowiadaj.
Sandero, weź Ty sobie zbierz kilkanaście osób, które ogarniają Twoją jakże skuteczną "taktykę" i wyzwij chociażby Sacred Band na kilka rundek. Zobaczysz jak szybko zginiecie bez strat zadanych bez komunikacji głosowej. Wiem o czym mówię.
Zadałem konkretne pytanie i wciąż nie dostaje konkretnej odpowiedzi. Co po za faktem oczywistym jeszcze przekazujecie sobie na tych głosowych komunikacjach? "Bo mi nic sensownego i praktycznego nie przychodzi do głowy." - przykład jakiś. Ja nie mówię nigdzie, że taktyka jest pfuj! Tylko, że to gadanie o niezbędności środków komunikacji głosowej w tej grze. Która polega tylko na zbiciu się w kupę i łażeniu takim rushem zerlingów od celu do celu. Bo nawet jakby ktoś był mistrzem parowania to 10 chłopa nie przeskoczy. :P
-
A wystarczy trochę logicznie pomyśleć...
Weźmy na to że klany zbijają się w dwie lub trzy grupy... Już lepiej. I te grupy na wzajem przekazują sobie informacje. Możliwości manewrów oskrzydlających i okrążających się wtedy otwierają... zapewniam cię że nie zawsze w kupie siła. nawet mniejsza grupka wpadająca na przeciwnika z zaskoczenia potrafi zrobić porządek... A wystarczy ze kusznicy mają jakiś dobry punkt obserwacyjny.
Właśnie zbicie się w kupę jest wynikiem słabej komunikacji.
Zdarzyło mi się grać jak rozkazy były wydawane tekstem i więcej niż połowy nie widziałem bo nie miałem czasu patrzyć się w róg ekranu. Oczywiście nikt nie twierdzi że bez komunikacji nie da się grać... Po prostu uważamy w większości że otwiera to nowe możliwości...
-
Sandero, komunikacja głosowa zawsze jest lepsza. Dlaczego? Załóżmy, że przed meczem opracowaliście taktykę. Każdy zna swoje role, jesteście zgrani, wszystko jest zrobione dokładnie i na czas. Ale co to? Jakaś niespodziewany szczegół np grupa oskrzydlająca poszła na wyznaczone miejsce ale nikogo tam nie ma. I teraz dupa, albo stoją w miejscu i czekają, albo idą na poszukiwanie wroga i cała taktyka idzie w piach. Można oczywiście napisać na czacie do dowódcy ale zawsze podczas pisania jesteś przez chwilę bezbronny, przeoczysz przemykającego wroga patrząc się na klawiaturę, przez tą krótką (w grach, walka jest często tak dynamiczna że sekundy to całe minuty) chwilę brakuje wam jednej kuszy lub topora. Albo inna sytuacja: podzielicie się na 2 grupy i jedna grupa nagle dostaje się pod ogień łuczników. Jesteście przygwożdżeni pod ścianą budynku czy muru z którego strzelają a druga grupa czeka na pomoc. Nie spodziewaliście się ich tam, bo to np nietypowe miejsce do którego trudno się dostać i na publicznych serwerach mało kto tam chodzi bo panuje taki burdel, że zawsze znajdzie się jakiś łucznik akurat mający to wejście pod ostrzałem i nikt tam zazwyczaj nie włazi. Najciemniej pod latarnią. Komunikacja głosowa pozwala tez na szybkie uprzedzanie się o zagrożeniach. Ktoś zauważył że 2 ludzi z wrogiej grupy pobiegło za budynek i najprawdopodobniej chcą was oflankować. Ułamek sekundy i towarzysze już tam czekają z przygotowanym do ciosu toporem za rogiem. Może się zdarzyć że nie będziesz mógł ich na czacie uprzedzić bo akurat walczysz lub po prostu będzie za późno (ile można obiegać jeden budynek?). Takich sytuacji można podawać w nieskończoność. Komunikacja głosowa zawsze jest lepsza od pisanej. Fakt, w kupie siła i kupy nikt nie ruszy ale dwie kupy oferują więcej możliwości i w każdej chwili mogą się tymczasowo połączyć w jedną.
@EDIT
A co tam, dodam jeszcze ze2 zdania ;)
Na polu walki najważniejsza est informacja. A o wiele lepsza jest informacja, jeśli jest szybka. Poczytaj o wprowadzeniu łączności radiowej w niemieckich czołgach podczas 1 lub 2 wojny światowej i o efektach tego kroku.
-
Mi raczej chodzi o precyzję takiego przekazu. W stylu "wróg jest na budynku". No dobra którym budynku, jak określić w komunikacji głosowej konkretnie "ten budynek" lub "ten dach". Albo "za którym rogiem". Mam nadzieję, że wyrażam dość jasno co chciałem poruszyć. Macie jakieś określone wzory, schematy, skróty na obiekty pola bitwy? Bo w innej sytuacji taka "informacja" jest nie praktyczna i gadanie do mikrofonu tylko dodaje bitewnego szumu, zamieszania i dodania odrobiny klimatu "bo jesteśmy pro z mikrofonami". :P
Z ciekawości, ile razy już ktoś stosował komunikację głosową podczas rozgrywki? Bo póki co to brzmi zbyt wyidealizowanie, a rzeczywistość bywa po prostu inna. ;)
@EDIT
A co tam, dodam jeszcze ze2 zdania ;)
Na polu walki najważniejsza est informacja. A o wiele lepsza jest informacja, jeśli jest szybka. Poczytaj o wprowadzeniu łączności radiowej w niemieckich czołgach podczas 1 lub 2 wojny światowej i o efektach tego kroku.
Tylko, że ta łączność miała wymiar olbrzymich przestrzeni. A nie takiej klatki. Po drugie czołg jest "ślepy" w porównaniu do szybkiego kręcenia myszką w grze by zrobić sobie rozeznanie w terenie. A po trzecie, byłem w łączności, na przydziale operator wozu dowodzenia. Więc akurat o znaczeniu łączności wiem. :P Mi chodzi tylko o praktyczne zastosowanie w Warbandzie i jego schematyczności.
Edit: Ale to chyba by trzeba było usłyszeć. Więc jeśli Sacred Band by miał ochotę kiedyś pochwalić się swoją precyzją, z chęcią bym pokrążył na spektatorze i nasłuchu. ;)
-
Kiedy używamy mikrofonu w walce? Hmm, niech pomyślę. Raz, dwa... trzy.... zawsze?
Idą od bocznej. Dobra żółci na górę... Albo nie paru idzie na boczną żółta na boczną. Co mówisz? Na przedniej? No to niebieska na C6, raz raz raz.
Masz taki bardzo przykładowy przykład przydatności komunikacji głosowej. Proszę.
-
Wystarczy głupie, "zaraz do was 2 czy 3 gości zajdzie z lewej" czy "łucznik na dachu, tam obok wieży, tam gdzie wczoraj kosiliście tyle fragów" lub podzielić mapę na sektory czy po prostu ponazywać charakterystyczne elementy tak jak to SB zrobił chyba. W każdej grze przyjmują się nazwy charakterystycznych elementów i każdy wie gzie to jest np taki "Stalin" na Showdownie czy "Tunel" na Broadcast'cie w CoD4.
-
Przydałoby się zebrać dwie drużyny, wyznaczyć dowódców, do których należałoby ostatnie słowo, jeśli chodzi o taktykę w czasie gry i... Coś zagrać - jakąś bitwę na otwartym polu czy coś ^^