Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: Tobias w Grudnia 28, 2009, 12:06:13

Tytuł: 2012
Wiadomość wysłana przez: Tobias w Grudnia 28, 2009, 12:06:13
Co wy sądzicie na ten temat???? Ja uważam że Majowie przewidzieli jakiś kataklizm który dla nich wydawał się straszny  a teraz dla nas jest mało znaczny
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Gedbard w Grudnia 28, 2009, 12:10:37
2012 to ściema...Chociaż nie... Jak w Polsce Euro będzie to kto wie ? Wszyscy załamią się , wpadną w obłęd , pozabijają się nawzajem i koniec świata gotowy.A tak na serio , to wątpię , żeby jak katastrofa, kataklizm czy coś się zdarzyło.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Jeferiaz w Grudnia 28, 2009, 12:28:03
Majowie nie mogli pisać kalendarza dalej bo ich Hiszpanie i inni kolonizatorzy wyrżnęli...
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Vesamir w Grudnia 28, 2009, 12:32:14
Hahaha...dokładnie. Zaraz po premierze 2012 zrobił się wielki szum na ten temat. A i tak nic z tego nie będzie.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Grudnia 28, 2009, 12:40:14
To wszytko to jedna wielka ściema, obliczona na wyciągnięcie kasy od frajerów. Ludzie lubią taki pierdoły i głupoty (vide twórczość Dana Browna).
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Tobias w Grudnia 28, 2009, 13:16:28
no ale bez powodu by go nie tworzyli coś on musi wskazywać nie koniecznie koniec świata
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Mat Berserker w Grudnia 28, 2009, 13:23:44
Taaaa a po co ludzie tworzą kalendarze? Żeby wskazywały datę! I tak podziwiam ich za to że komuś chciało się robić aż do roku 2012. Ja tam przygotowuje się do końca świata który będzie 31 Grudnia bo wtedy kończy się mój kalendarz.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Gedus w Grudnia 28, 2009, 13:45:48
Dlaczego Majowie stanęli na roku 2012? Pewnie im miejsca zabrakło. :]
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: proud w Grudnia 28, 2009, 14:01:06
O w mordę!!! U mnie jak patrzę to w komórce kalendarz kończy się na dniu 31.XII.2049 roku... To musi być wtedy koniec świata!!! Co ja teraz biedny pocznę z tą wiedzą. Muszę o niej poinformować cały świat, coby przygotować się na tą nieuchronną klęskę...
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Tobias w Grudnia 28, 2009, 14:27:04
Oglądałem ostatnio program o tym i cos tam było że "zaleje nas wielka woda" czy to nie irytujące ??? Zobaczcie topnieją lodowce rośnie poziom wody ociepla się klimat czyli gdy lodowce stopnieją może nas zalać "wielka woda". Nie żebym był zwolennikiem teorii o 2012 ja też w to nie wieżę ale chce się dowiedzieć co inni o tym muślą
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Mat Berserker w Grudnia 28, 2009, 14:34:40
Oglądałem ostatnio program o tym i cos tam było że "zaleje nas wielka woda" czy to nie irytujące ???
Nie wiem jak innych ale mnie irytuje zalewająca mnie woda :D Szczególnie czuje się zirytowany gdy zamoczy się komputer. Dlatego moja odpowiedź brzmi: Tak to mnie irytuje.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Guts w Grudnia 28, 2009, 14:36:17
Może świata nie będzie koniec, ale PZPN-u na pewno. Jak się obudzą z ręką w nocniku 2miechy przed mistrzostwami, albo nam wcześniej pozabierają mecze i na Ukrainę przeniosą. Jedynie w taki kataklizm wierzę. Poza tym rozejrzyjcie się po świecie. Koniec świata już jest. Codziennie wiele osób umiera i każdy z nich ma swój własny. A mnie co interesuje co będzie w 2012 jak dajmy na to kopnę w kalendarz jeszcze w tym roku?
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Tobias w Grudnia 28, 2009, 14:45:19
Zapewne większość mieszkańców Ziemi zastanawia się co będzie w 2012 roku ale myślę że nic co by było w stanie zagrozić życiu na Ziemi może w okolicy gdzie Majowie żyli coś się stanie poważniejszego
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Grudnia 28, 2009, 15:03:25
2012? Fajny film...
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Grudnia 28, 2009, 15:14:34
Chryste, ratuj! Mój kalendarz kończy się 31 XII 2009! Jego twórcy na 100% chcieli coś przekazać!
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Francysh w Grudnia 28, 2009, 15:20:47
Co wy tam wiecie świat się kończy 31 XII 2099. Microsoft to przewidział i zatrzymał kalendarz w windowsie. Mam cichą nadzieję, że wielki Bill Gates przedłuży żywotność globu w kolejnym windowsie!
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Archimonde w Grudnia 28, 2009, 15:29:19
Nie przesadzajmy. Kto tam wie tych Majów. Może mają rację, a może nie. Miejmy nadzieje że nie mają racji, a jak mają, to trzeba zbudować mnóstwo rakiet kosmicznych, i wylecieć w kosmos. Może nas Dominatorzy zgarną :D ( żart, przecież istnieją tylko w grze, miejmy nadzieję ). Kto to wie. Martwmy się tylko, czy jak będzie kataklizm to jaki. Czy taki jak przewidują Majowie, czy taki jak przewidują ekologowie, czy taki jak w grze na Xboxa 360 której tytułu zapomniałem.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: antykaczor w Grudnia 28, 2009, 15:34:43
A ja uważam że film "2012" jest świetny- masa efektów specjalnych, dobra gra aktorów. ;)
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Maly_007 w Grudnia 28, 2009, 15:42:20
Dobra to ja siekne z trochę innej beczki. Otóż tak... a więc... Końca Świata nie będzie... Dobra, zacznijmy ten mój naukowy wywód o kataklizmach.

1) Kalendarz Majów - Tak, kończy się w 2012 r. Ale jest tak dlatego, że kalendarz majów ma jakiś tam cykl (coś jak u nas są wieki). Ten cykl trwa ileś tam lat, a potem się kończy. Obecny cykl kończy się właśnie w 2012 r. A że Majów już nie ma to nikt kalendarza nie przedłuży...
2) Wielka woda, powodzie - Może i racja, że poziom wody się podnosi. Ale ludzie, kurde. Od czego jest technologia? Statki można przecież wybudować. Do tego całe takie zjawiska badają bataliony naukowców i jakby coś było nie tak, to zaczęłyby się przygotowania do ratunku...
3) Armaggedon, meteoryty, komety, inne planety (?) - To najłatwiej wytłumaczyć. Ludzie z obecnym poziomem techniki mogą patrzeć w niebo i przewidzieć czy "coś leci" w ileś tam lat do przodu. Krótko mówiąc - nic nie leci, a jak leci to wiemy o tym od jakiegoś czasu. Kolejne wytłumaczenie - Ziemia jest na zadupiu galaktyki. I to dosłownie. Jesteśmy w takiej okolicy, że praktycznie nic się nie dzieje.

Co do prawdziwego końca świata to czuje się spokojny. Mnie już dawno nie będzie, moich synów, wnuków i prawnuków też nie. Osobiście stawiam na najbardziej prawdopodobne scenariusze:
1. Słońce za około 2-3 miliardy lat wybuchnie.
2. A jak nie wybuchnie to przez grawitacje zbliżymy się tak do Słońca, że Ziemia stanie się pustynią...
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Tobias w Grudnia 28, 2009, 15:53:07
Wiem że koniec świata będzie i to nie tylko dlatego że jestem katolikiem. 1Naukowcy potwierdzili że co 60 mil lat jakiś kataklizm nawiedza ziemie (ponieważ nasz układ krąży po galaktyce i co 60 mln lat jest na skraju galaktyki i wtedy nie jesteśmy chronieni i jakieś tam gazy powodują mutację, trzęsienie ziemi itd.) następny taki cylkl będzie za 10 mln lat także o to sie nie bujmy. 2. słońce sie powiększa a za ileś tak mln lat będzie tak wielkie że spali płaszcz Ziemski. i 3. Galaktyka za kilka set mln lat się rozpadnie
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Kolba w Grudnia 28, 2009, 16:12:07
Ni*uja! W 2012 roku nie będzie końca świata! Nastąpi on wtedy, gdy nikt nie będzie się go spodziewał. Na pewno nie za trzy lata.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: proud w Grudnia 28, 2009, 16:13:21
Wiem że koniec świata będzie i to nie tylko dlatego że jestem katolikiem. 1Naukowcy potwierdzili że co 60 mil lat jakiś kataklizm nawiedza ziemie (ponieważ nasz układ krąży po galaktyce i co 60 mln lat jest na skraju galaktyki i wtedy nie jesteśmy chronieni i jakieś tam gazy powodują mutację, trzęsienie ziemi itd.) następny taki cylkl będzie za 10 mln lat także o to sie nie bujmy. 2. słońce sie powiększa a za ileś tak mln lat będzie tak wielkie że spali płaszcz Ziemski. i 3. Galaktyka za kilka set mln lat się rozpadnie
Długo będziesz jeszcze te swoje pseudo naukowy wywody prawił? Za ileś tam i ileś tam... Jak znasz dokładne dane, definicje, czy poglądy naukowców (poparte dowodami) to możesz pisać, ale z sensem i na jakiejś podstawie, a nie taki bełkot jak w tym poście. Pierwsza sprawa to co piszesz wyżej to są tylko słabe teorie i przypuszczenia naukowców, bo żadne badania i symulacje nie dają pewności... tfu... malutkich przypuszczeń (co tu pisać o pewności...), a tego takich teorii jak napisałeś wyżej są setki i każda zakłada coś innego, więc... pisz coś z sensem, albo nie pisz nic. :(
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Gedbard w Grudnia 28, 2009, 16:57:03
Co do końca świata proponuję przeczytać książkę "Przepowiednia Oriona".Tam jest opisany koniec świata wg majów.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Grudnia 28, 2009, 17:11:14
Wiem że koniec świata będzie i to nie tylko dlatego że jestem katolikiem. 1Naukowcy potwierdzili że co 60 mil lat jakiś kataklizm nawiedza ziemie (ponieważ nasz układ krąży po galaktyce i co 60 mln lat jest na skraju galaktyki i wtedy nie jesteśmy chronieni i jakieś tam gazy powodują mutację, trzęsienie ziemi itd.) następny taki cylkl będzie za 10 mln lat także o to sie nie bujmy. 2. słońce sie powiększa a za ileś tak mln lat będzie tak wielkie że spali płaszcz Ziemski. i 3. Galaktyka za kilka set mln lat się rozpadnie

Tak. Też oglądałem ten program na bodajże National Geographic dzisiaj rano. National Geographic jest znane jako świetny dostawca prawdziwych, sprawdzonych informacji.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Tobias w Grudnia 28, 2009, 19:36:12
nawet ciekawy był ten program :) Może trochę źle rozpocząłem ten temat chodziło mi bardziej jak wy postrzegacie koniec świata albo jak w waszym zdaniu będzie wyglądał
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Tymbark w Grudnia 28, 2009, 20:08:55
Hmm, koniec świata?Nikt tego nie przewidzi...Np. prawie nikt w magię nie wierzy to dlaczego nagle Majowie mieliby przewidzieć przyszłość?No ludzie...Rozumiem  - uszanuję czyjeś zdanie, lecz Majowie wg. tych ich wszystkich super-hiper-ziuper kalendarzy przewidzieli by kiedy jest koniec świata , bo im nagle kamienia zabrakło, żeby wyryć następny kalendarz.Jak powiedział Jef - "Bo, wyrżnęli ich" - najbardziej popieram jego zdanie.Robili kalendarz, coraz dalej i dalej, a tu nagle wpadli sobie od tak inni ludzie i wyrżnęli ich wszystkich, a że zobaczyli na kalendarzu majów kółeczko na 2012 roku (żeby jeden z "pracowników" Majów wiedział gdzie zacząć kolejny kalendarz...) pomyśleli - "O nie!Będzie wielki kataklizm!!" i pózniej ojciec synowi, ten syn swojemu synowi itd. itd...Teraz ktoś to rozpowiedział i tyle ;P.Wiem, że to mój pseudo wywód, ale dla mnie to jedna wielka ściema.Jednak co do dalekiej przyszłości to Słońce powiększa się z każdym dniem, a planety krążąc wokół zostają na tej samej orbicie.Teraz Ziemia jest na "idealnej" osi i dlatego nie mamy tak jak na planetach bardziej zblizonych do Słońca, pustynie, piaski i żadnej roślinności i wody.Ognista Kula kiedyś powiększy się do takiego momentu, że Ziemia znajdzie się w jej zbyt bliskim otoczeniu i jedyne co z nas zostanie to popiół.Pamiętajmy jednak, także o samej Ziemi.W jej wnętrzu jest ognista magma, a także "pryszcze" na powierzchni w postaci wulkanów.Przyznam się - oglądałem pewien program dokumentalny, lecz nie opieram na nim całej swojej wiedzy.Pewna rzecz, która mnie zaciekawił to wzmianka o parku Yellowstone (chyba dobrze napisałem).Mówili, że jest to rodzaj pewnej "tykającej bomby".Pod tym prakiem jest bardzo cienka płyta tektoniczna, która w każdej chwili może pęknąć lub przesunąć się tak, że nałoży się w jednym miejscu i trysnie tam jak to niektórzy ludzie mówią - "Diabelska Kąpiel" (SiC,WTF?!)
Mam nadzieje, że będzie się komuś chciało to przeczytać ;P
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Tobik-N w Grudnia 28, 2009, 20:44:19
Napisał ktoś na pierwszej stronie że świat zaleje wielka woda.
Zaleje - tak jak armia Europejczyków .
Majowie sobie takie rzeczy knuli:

-Rysiek ! Idź po piwo bo mi się nie chce kalendarza skrobać na sucho!
-Już idę!Ale daj kasę !
Pięć godzin później Rysio już przyniósł browara kilkanaście razy i Zenek zalany zapomniał co miał robić .
Był tak upity że wyskrobał falę w 2012 roku.

Lub:

-Nasza marna cywilizacja nie wytrwa długo! Przecież tamci maja grzmiące kije!Nabijmy ich w butelkę i wyszkrobmy koniec świata w kalendarzu na 2012 rok ,tak żeby się bali!-Rzekł król
Zenek pobiegł i wyszkrobał na kalendarzu koniec świata.

Wiem że moja wypowiedź była zabawna , lecz to są według mnie bzdury na których ludzi chcą zarobić.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Mangust w Grudnia 28, 2009, 21:53:59
Po kalendarzu Majów będzie kalendarz Czerwców xD
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Jeferiaz w Grudnia 28, 2009, 21:56:22
Napisał ktoś na pierwszej stronie że świat zaleje wielka woda.
Zaleje - tak jak armia Europejczyków .
Majowie sobie takie rzeczy knuli:

-Rysiek ! Idź po piwo bo mi się nie chce kalendarza skrobać na sucho!
-Już idę!Ale daj kasę !
Pięć godzin później Rysio już przyniósł browara kilkanaście razy i Zenek zalany zapomniał co miał robić .
Był tak upity że wyskrobał falę w 2012 roku.

Lub:

-Nasza marna cywilizacja nie wytrwa długo! Przecież tamci maja grzmiące kije!Nabijmy ich w butelkę i wyszkrobmy koniec świata w kalendarzu na 2012 rok ,tak żeby się bali!-Rzekł król
Zenek pobiegł i wyszkrobał na kalendarzu koniec świata.

Wiem że moja wypowiedź była zabawna , lecz to są według mnie bzdury na których ludzi chcą zarobić.


Twoja wypowiedź w ogóle nie była zabawna, ale przesłanie jak najbardziej poprawne.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Bebzon w Grudnia 28, 2009, 23:33:46
Według mnie to bzdura wielokrotnie buło że będzie że będzie koniec świata.2012 rok wybrali też z tego względy że ok 2011 będzie burza słoneczna i gdyby była niespotykanie silna i gdyby miała natężenie minusowe to mogło by transformatory i elektrownie rozwalić i by zabrakło prądu.Ale pare tych gdyby jest. Poza tym Przepowiednie królowej Saby czy jakoś tak mówią o roku 2000 lub późniejszym. A oprócz tego że majów wycieli w pień to chyba nie liczyli lat od narodzenia Chrystusa.Ale według mnie przepowiednie nie są złe można się pośmiać i dzięki przepowiedniom mamy sylwka(Przy okazji życzę wszystkim cudnej zabawy do rana).A tak na serio to świat ma taki potencjał nuklearny że można by go wielokrotnie wysadzić w powietrze i cud że jakiś idiota tego nie zrobił.
 
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Vampire w Grudnia 29, 2009, 12:08:45
To wielki kit który na kiedyś wciśnięto a my dalej w niego wierzymy. To odrażające jak ludzie są łatwo wierni takim zabobonom i przepowiedniom.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: arek818 w Grudnia 31, 2009, 10:41:34
przeczytajcie przepowiednie nostradamusa prawie wszystkie jego przepowiednie się spełniły
,,niedaleko zatoki i w dwóch miastach/pojawią się dotąd niewidzialne plagi/głód zaraza które zostały/zrzucone przez żelazo"
ta przepowiednia mówi o spuszczeniu bomb atomowych na hiroszime i nagasaki
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Tobias w Grudnia 31, 2009, 11:12:00
Słyszałem dużo o Nostradamusie podobno przewidział II Wojnę Światową a rządy Hitlera w Niemczech
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Vesamir w Grudnia 31, 2009, 13:26:59
Podobno przewidział też o rozbiorach Polski. Gdzieś o tym czytałem. Było napisane, że naród niegdyś wielki i waleczny zostanie usunięty ale odrodzi się w potędze i chwale. To nie są te dosłowne słowa ale było coś takiego. Ale za rządów naszych polityków raczej nie będziemy potęgą.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Spoxik w Stycznia 03, 2010, 13:59:16
Nostradamus wiele żeczy przepowiedział podobno też coś o końcu świata jeszcze kiedyś słyszałem o takim kolesiu co jak dotną jakieś rany to ona się od razu zagoiła i że on przepowiedział że koniec świata nadejdzie gdy zbraknie dobrych ludzi na świecie
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: matizz w Stycznia 04, 2010, 22:34:12
Cholerka ja o Nostradamusie trochę słyszałem i kilka jego przepowiedni też znam ale o końcu świata nic nie mówił (tak mnie się zdaje) za to na łożu śmierci widział jak ludzie się jednoczą i "podbijają" kosmos , budują statki itp.

A to że ktoś tam kiedyś tam napisał że 2012 to koniec to bzdura... Co z tego że kalendarz Majów kończy się w 2012 po prostu nie mieli miejsca dalej i stwierdzili że i tak nikt nie dożyje tego roku :D
Mój kalendarz kończy się co rok i nie robię z tego wielkiej afery xD
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Marca 19, 2010, 00:24:31
Koniec świata? Wymysł ludzi. Według książki "Największe Zagadki Ludzkości" koniec świata był przepowiadany już parę razy i nigdy niczego nie było.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: celtus w Marca 19, 2010, 00:42:28
pytanie koniec świata czy koniec ludzkości ?

bo jeśli koniec świata to on już nastąpił od kiedy pojawił się na nim człowiek :x
a na koniec ludzkości już się doczekać nie mogę
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: kuuubbbbaaa w Marca 21, 2010, 22:35:05
Koniec świata miał być w roku 100, 200, ... 1000, ... 2000 itd.
A co do globalnego ocieplenia: bzdura wymyślona przez firmy produkujące "eko" technologie globalnego ocieplenia nie ma! Jest globalne ochłodzenie zaczyna się kolejna epoka lodowcowa (przynajmniej wg Milankowica)
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Marca 21, 2010, 22:42:00
A kalendarz majów... jakiś gość pracował przez całe życie i dorobił się 2012 roku potem umarł i nikt kalendarza nie kontynuował bo po co?

Tu się nie mogę zgodzić. Kalendarz długotrwały Majów dzieli się na okresy.
(click to show/hide)

Zgodnie z prostym obliczeniem, 1 Baktun = 144 000 Kin = ok. 395 lat. Każdy Baktun kończył się wg legend ważnym wydarzeniem (założenie Rzymu itd.), teraz zaś ważna rzecz - kończy się jakiśtam ważny, któryś z kolei, Baktun. Pierwszy raz od bodajże 3000 lat następuje synchronizacja wszystkich trzech kalendarzy Majów, co niektórzy uznają za niewątpliwy znak końca świata, wizyty ufoludków czy innej ewolucji w homo nadsapiens...
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: kuuubbbbaaa w Marca 21, 2010, 22:47:52
Nie wiedziałem o tym dzięki za info. Jednak nadal twierdzę że ludzie wyginą po ostatniej pszczole. XD
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Owicz w Marca 22, 2010, 15:10:48
Wierzący  w 2012 są egoistami. Ziemia ma kilka milardów lat, a oni twierdzą, że jej koniec będzie za ich zycia ;p

Tak, tak. Z demotów. Tak jak wiele innych postów.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Michal w Marca 22, 2010, 20:37:13
Cytuj
Wierzący  w 2012 są egoistami. Ziemia ma kilka milardów lat, a oni twierdzą, że jej koniec będzie za ich zycia ;p

Z tego co mi wiadomo, to wierzący w 2012 nie twierdzą, że w tym roku "będzie koniec Ziemi", tylko że wydarzy się jakaś tam katastrofa, w której ucierpią głównie ludzie lub przemiana dotycząca ludzi.   

Cytuj
Koniec świata miał być w roku 100, 200, ... 1000, ... 2000 itd.
A kalendarz majów... jakiś gość pracował przez całe życie i dorobił się 2012 roku potem umarł i nikt kalendarza nie kontynuował bo po co?
Tak, koniec świata był przepowiadany na te lata, jednak głównie z głupiego powodu, czyli wyjątkowości liczby. Natomiast teraz otrzymujemy dodatkowe nietypowe i intrygujące przesłanki na ten temat, obserwujemy wiele "zbiegów okoliczności" itp.

Kalendarz Majów wcale nie kończy się na 2012, a ten kto tak twierdzi wyraźnie daje do wiadomości, że kompletnie nie orientuje się w temacie, na który dyskutuje.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: qqbbaa w Marca 22, 2010, 22:38:52
Ja powiem tak. W 2012 nie wierzę tylko idę do przodu.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Owicz w Marca 23, 2010, 20:16:47
Ale jakby 2012 się spełnił, to data jest chamska. 3 dni przed wigilią !!!
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Marca 24, 2010, 08:14:38
Od samego początku ten wątek jak i sam "problem" to totalna głupota... Nostradamus, Majowie i przepowiednie innych ludzi można porównać do co najwyżej Gumisiów... tam też dzialy się historie nie z tego Świata... tylko problem polega na tym że wykształceni, inteligentni ludzie wierzą w takie głupoty... obudźcie się, to już nie dzieciństwo... to mi przypomina książki, które czytałem na temat mitologii greckiej, oni też wierzyli w różne bóstwa, bogów piorunów itd itp...Świat poszedł dalej, ludzie zaczęli używać więcej szarych komórek, byli bardziej obeznani, ale niektórzy, patrz wyżej na wypowiedzi, nadal tkwią w starożytności i ich sposób pojmowania rzeczywistości nie odbiega od tych ludzi sprzed 2-3 tysięcy lat... i może jeszcze mi powiecie, że ziemia jest płaska, i że są czarownice, czerwone kapturki, czarne koty, które niosą na nas nieszczęście... mi się czasami wydaje, że niektórzy ludzie żyją jeszcze w średniowieczu... weźcie przestańcie za przeproszeniem pieprzyć takie głupoty... koniec Świata w 2012... taaa.. jasne... jak przegramy pierwszy mecz na otwarciu mistrzostw europy


Edit: jeszcze jedno... Świat skończy swe istnienie pod koniec grudnia tego roku... kalendarz na lodówce mi się na tej dacie kończy... jestem prorokiem!!!!! i teraz idźcie rozpisywać na innych forach, że Pifciowi kończy się kalendarz to nie ma bata.... będzie koniec Świata
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Marca 24, 2010, 10:05:11
Cytuj
Nostradamus, Majowie i przepowiednie innych ludzi można porównać do co najwyżej Gumisiów... tam też dzialy się historie nie z tego Świata... tylko problem polega na tym że wykształceni, inteligentni ludzie wierzą w takie głupoty... obudźcie się, to już nie dzieciństwo...

Oj, Pifcio, Pifcio... Toś Ty mało jeszcze rzeczy w życiu widział. ;) Wierz mi na słowo, że przyszłość jest w jakiś sposób spisana i są sytuacje, gdzie jakiemuś człowiekowi udaje się (celowo lub zupełnie przypadkiem) zajrzeć na stronice tej ciekawej księgi i przeczytać parę zdań. To, że Ty tego nigdy nie doświadczyłeś, wcale nie znaczy, że jest to niemożliwe. Powiem Ci krótko - da się.

Cytuj
Świat poszedł dalej, ludzie zaczęli używać więcej szarych komórek

Mam taką swoją teorię, że to właśnie dlatego ginie wokół nas ta "magia", te niezwykłe zjawiska i zdolności ludzkie. Ot, ewolucja. W miarę rozwoju technologii człowiek po prostu traci swoje pewne... hmm... umiejętności, dary... pal licho jak to zwać. Nie potrzebuje ich już bowiem. Dla przykładu kiedyś "miało się przeczucie", że komuś bliskiemu coś się stało. Teraz po prostu dzwoni telefon i ktoś nas o tym informuje. Szybko, łatwo, bezstresowo. To tak jak z mięśniami - nie używane, niepotrzebne - zanikają. Jeśli cały czas wozisz tyłek autem, to nie dziw się, że nie przebiegniesz kilometra bez zasapania się na śmierć.

Myślę, że zdolność odbierania tych różnych "tajemniczych bodźców" (czyli np. przeczucia, sny prorocze...) wiąże się bardzo z wrażliwością danej osoby. Z doświadczenia wiem też, że można sobie wyrobić coś w rodzaju "tunelu komunikacyjnego" z inną osobą, jeśli bardzo człowiek jest z nią związany emocjonalnie. Wówczas "czuje się" pewne rzeczy (np. czy dana osoba jest gdzieś blisko, czy przytrafiło się jej coś złego itp.). Wiem, brzmi jak bajka. Ale to prawda. :) Szkoda tylko, że świadome zapanowanie nad czymś takim jest albo niemożliwe, albo niezwykle trudne.


Aby było jasne, nie bronię tu teorii 2012, musisz jednak mieć świadomość, że są na tym świecie rzeczy, o którym nie śniło się filozofom, fizjologom i wszystkim innym. ;) Człowiek nauczył się rozszczepiać atom i już myśli, że wie wszystko na temat budowy i złożoności Wszechświata. A to nieprawda. Zawsze będziemy głupi i zawsze będziemy patrzeć na czubek własnego nosa, nie dostrzegając tego, co jest nieco dalej.


Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: proud w Marca 24, 2010, 10:16:23
Dobra my turn. :] Jeśli chodzi o mnie, to podchodzę do tego wszystkiego "czysto naukowo" (o ile tak to można nazwać :p) i jakoś nie trafiają do mnie ci wszyscy naciągacze z różdżkami, wizjonerzy, prorocy, jasnowidze, wróżki, bogowie, etc. Więcej mi się nie chce w tej sprawie rozpisywać, bo... nie i już. :p

Dla przykładu kiedyś "miało się przeczucie", że komuś bliskiemu coś się stało.

Ja coś napiszę... Nie będzie to do końca związane z 2012, ale daje to do przemyślenia, choć sam uważam, że...hmm, trochę to dziwne. :]

Nie pamiętam kto przeprowadził te badania, ale... Przez ok. 50 lat zbierał dane na temat katastrof lotniczych i samolotowych. Następnie porównał trzy główne czynniki, tj. liczbę osób biorących w katastrofie, liczbę ofiar oraz pojemność "pojazdu". Następnie porównał te liczby z tymi samymi danymi, ale w "pojazdach" które nie odnotowały wypadków. Jaki wyszedł wniosek? Samoloty i pociągi z kompletem pasażerów bardzo rzadko ulegają wypadkowi. Samoloty oraz pociągi, w przypadku których wydarzyły się wypadki, były zapełnione w ok.60%, natomiast te których wypadki nie dotknęły były zapełnione w ok. niecałych 78%. Różnica jaka wychodziła była rzędu ok. 18%. Pamiętam że były przywołane dane z kilku takich kursów, ale pamiętam tylko jeden. 13 stycznia 1982 roku, Boeing 727 rozbił się wpadając do rzeki Potomac z 74 pasażerami i 5 członkami załogi... Jednak na ten lot bilety miało 109 pasażerów... Z prostego działania matematycznego wychodzi, że 35 osób nie stawiło się na lot, podczas gdy średnia takich "braków" to ok 5-8 osób... Na tym przykładzie wysnuł on tezę, że człowiek może "przeczuć" (podobnie jak zwierzęta) niebezpieczeństwo i podświadomie go uniknąć, co tłumaczył spuścizną po dawno zapomnianych przez człowieka zmysłach, które jego praprzodkom były niezbędny by przeżyć.

Oczywiście podaję to tylko jako ciekawostkę, która do mnie jakoś specjalnie nie przemawia, ale osoby wierzące w 2012...
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Marca 24, 2010, 10:25:02
No nie mogę... Dedal uważałem Ciebie za człowieka twardo stojącego na ziemi, realiste... wg mnie jesteś ostanią osobą, którą bym podejrzewał o postawienie tego w takim świetle:).... jak będe w domu zacznę pisać rozprawkę na ten temat i spróbuje przedstawić swój punkt widzenia w całej tej sprawie magii, technologii, stronnic, czarownic, snu itd, itp
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Kąbiner w Marca 24, 2010, 11:44:06
Czynni racjonaliści to straszni egoiści. Ludzie kochają mistycyzm i rzeczy nadprzyrodzone a oni bezwzględnie odbierają, im to zastępując suchymi prawidłami naukowymi.A to wszystko w imię wziętej z sufitu idei.Jakby komuś przeszkadzało to,  że kilku ludzi modli się do słońca  albo sterty głazów.Na pewno każdy z was kiedyś wierzył, że pod jego łóżkiem żyje yeti albo z szafy, gdy tylko zamknie oczy wypadnie inne monstrum.Ale czy nie urozmaicały wam takie historyjki snu i ogólnie dzieciństwa?Później oczywiście rodzice musieli powiedzieć, że to wszystko bajki i rzucić was w "świat dorosłych".Racjonalnie to za 20 lat będą myśleć za nas maszyny, podczas gdy my powinniśmy trochę wyluzować z tym braniem wszystkiego na poważnie i pozwolić na dopuszczenie do siebie odrobiny "magii".Powiedz Mi Pif, ile świata zwiedziłeś,najbardziej tajemniczych miejsc na ziemi, by teraz nam mówić, że to wszystko jest bzdurą?Ja rzadko, kiedy wyjeżdżam z Polski, a co dopiero z Europy, ale przynajmniej nie mówię, że na świecie nie ma rzeczy, która pozbawiła, by mowy najbardziej zagorzałego sceptyka.2012 to bujda i też nie wiem jak ktoś może w to wierzyć.W tym przypadku nie ma większych wątpliwości, ale osobiście uważam, że na ziemi musi być coś,  co się,  jak to deadal powiedział"Filozofom i Fizjologom nie śniło" xD
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Marca 24, 2010, 11:49:17
Czynni racjonaliści to straszni egoiści. Ludzie kochają mistycyzm i rzeczy nadprzyrodzone a oni bezwzględnie odbierają, im to zastępując suchymi prawidłami naukowymi.A to wszystko w imię wziętej z sufitu idei.Jakby komuś przeszkadzało to,  że kilku ludzi modli się do słońca  albo sterty głazów.Na pewno każdy z was kiedyś wierzył, że pod jego łóżkiem żyje yeti albo z szafy, gdy tylko zamknie oczy wypadnie inne monstrum.Ale czy nie urozmaicały wam takie historyjki snu i ogólnie dzieciństwa?Później oczywiście rodzice musieli powiedzieć, że to wszystko bajki i rzucić was w "świat dorosłych".Racjonalnie to za 20 lat będą myśleć za nas maszyny, podczas gdy my powinniśmy trochę wyluzować z tym braniem wszystkiego na poważnie i pozwolić na dopuszczenie do siebie odrobiny "magii".Powiedz Mi Pif, ile świata zwiedziłeś,najbardziej tajemniczych miejsc na ziemi, by teraz nam mówić, że to wszystko jest bzdurą?Ja rzadko, kiedy wyjeżdżam z Polski, a co dopiero z Europy, ale przynajmniej nie mówię, że na świecie nie ma rzeczy, która pozbawiła, by mowy najbardziej zagorzałego sceptyka.2012 to bujda i też nie wiem jak ktoś może w to wierzyć.W tym przypadku nie ma większych wątpliwości, ale osobiście uważam, że na ziemi musi być coś,  co się,  jak to deadal powiedział"Filozofom i Fizjologom nie śniło" xD

Co do potworach w szafie, ja nadal się ich boję ;p.

A co do tego 2012, co ma być to będzie, jak ktoś ma coś na sumieniu to się przejmuje, a jak ktos nie ma nic na sumieniu, to jemu to obojętnie ;p
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Marca 24, 2010, 12:21:40
Ehhh Dedal...Dedal... :P Jak napisałem wcześniej, w życiu nie spodziewałbym się po Tobie takiego posta... realista, człowiek myślący, intelektualista, inteligentny...tak, to Twoje cechy, a tu nagle podważasz moje myślenie na temat realnego świata, w którym reguły są już sprawdzone empirycznie, coś co jest pewne, co obcuje z nami od dnia narodzin... hmm.. coś mi tu po prostu nie pasuje... albo jesteś w stanie upojenia alkoholowego, albo nie poznałem Twojego drugiego oblicza... spróbuję ustosunkować się do Twoich słów i poprzez analize przedstawić swój punkt widzenia... może zacznijmy od "księgi przyszłości"...zacznę od końca Twojego zdania... "da się", hmm... to może jakiś dowód?? jak istnienie takiej "rzeczy", "doznania" tak silnie bronisz, to musisz mieć dowód na istnienie... dla mnie to jest totalna bzdura... dowód: mózg, synapsy, analiza, rdzeń kręgowy, przepływ informacji w postaci impulsów nerwowych, informacje analizowane na bierząco, informacje, które mają stałe slady w naszym umyślę, ale nie ma tam niczego za wyjątkiem tego co doznaliśmy, tam jest tylko przeszłość... mózg zbiera informacje, to co się dzieje i to co się działo... oczywiście są odstępstwa od tego kiedy te informacje nałożą się na siebie, może dojść do złudzeń, tzw odrealnienia... z tego względu, że nasz organizm jest dość złożony, to czasami dochodzi właśnie do takich rzeczy... to co jest w nas to tylko "puszka informacji"... ona odbiera i analizuje wiadomości z zewnętrznego Świata, natomiast nie jest w stanie sama wygenerować żadnych dodatkowych zachowań... idziemy dalej... Czy ja w życiu mało widziałem?? hmm... swoje przeżyłem i gdybym nie miał spostrzeżeń na ten temat i swojego zdania wypracowanego przez kilkanaście lat, to wogóle bym sie nie brał do pisania tutaj czegokolwiek... spróbuje jeszcze wtrącić coś do posta Kąbinera... jakbyś zobaczył mój paszport i ilość pieczątek to byś padł na ziemie... ale wracając do tego co przeżyłem...oj, życie dało mi w kość i różne wpadki i wypadki spowodowały u mnie bardzo rygorystyczne podejście do realizmu... całe życie stałem twardo na ziemi i nie zamierzam tego zmieniać ze względu na jakieś "bajki"...o tych bajkach to później... dobra, walim:P dalej... co do magii i ewolucji... najpierw to pierwsze... przede wszystkim jesteśmy coraz bardziej wykształceni, coraz szybciej ludzkość kojarzy różne fakty, zjawiska... to nie postęp technologiczny zatracił w nas jakieś tam "bajki" ale nasza świadomość... już wiemy, że Świat nie jest płaski, już wiemy że nie ma smoków i już nie długo dowiemy sie, że nie będzie końca Świata wg Majów... na to potrzeba czasu... teraz wiemy, że nie da się przekroczyć prędkości światła a za 100 lat ta teoria pójdzie do lamusa... powtarzam to świadomość ludzi, ich intelekt powoduje to, że coraz mniej wierzymy w te "bajki"... kolejna sprawa... jakie dary, jakie umiejętności?? wiem, o czym teraz myślisz... a ja Ci powiem tyle, że to był przypadek... nie ma czegoś takiego jak ponadludzkie zdolności, umiejętność szukania w przyszłości... jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, to prosiłbym o dowód...chociaż jeden 100% dowód na istnienie... co do zanikania tych "specjalnych zdolności"... czyli skoro tego nie używamy to to powinno zaniknąć, czyli wszystkie dzieci na świecie powinny mieć te zdolności, no bo one dopiero zaczynają żywot, ale skoro one mają mieć to skąd mają?? te zdolności przechodzą z genami?? tzn przechodzą z białkami? tak?? tzn gdzie w DNA ułożona jest sekwencja kilku aminokwasów, które odpowiadają za zdolności specjalne?? eee... bajka... kolejna sprawa... sny prorocze... czekaj, bo z tego co wiem to ludzie poznali dokładnie fazy snu, zrobili ich analize i wyszło na to, że podczas snu wychodzą zwykłe impulsy nerwowe wygenerowane z tego co się już działo...czyli przeszłość... nie ma tu magii... są oczywiście jakieś odstępstwa kiedy impulsy robią nam psikusa ale one naginają to co już wiemy, ale nie to co się stanie, no bo niby jak?? Dobra, teraz tunel komunikacyjny... przez powietrze?? przez ściane?? może telepatia?? Piszesz tak: " wiem, że to brzmi jak bajka" ... jak to tak brzmi i jak to tak wygląda tzn że to jest bajka...


Cyt: "Aby było jasne, nie bronię tu teorii 2012, musisz jednak mieć świadomość, że są na tym świecie rzeczy, o którym nie śniło się filozofom, fizjologom i wszystkim innym. ;) Człowiek nauczył się rozszczepiać atom i już myśli, że wie wszystko na temat budowy i złożoności Wszechświata. A to nieprawda. Zawsze będziemy głupi i zawsze będziemy patrzeć na czubek własnego nosa, nie dostrzegając tego, co jest nieco dalej."

Fakt, są rzeczy, których nie rozumiemy, te które zrozumiemy w przyszłości i są takie, których nigdy nie pojmiemy, ale po to mamy narzędzia do tego, żeby je poznać... ja swoją drogę poznania kieruje na empiryzm... może faktycznie zamyka to przede mną niektóre drogi do poznania całego otaczającego Świata, ale jednak ja w przeciwieństwie do Ciebie nie daje hipotez nie popartych żadnymi dowodami... ja wiem co mówię, a wg mnie Ty mówisz jak było by fajniej gdyby tak było... Dziwna sprawa, bo sumienie mi mówią żeby wierzyć w to co Ty mówisz, a główka podpowiada mi coś innego... tak naprawdę to ani ja ani Ty nie jestesmy w stanie powiedzieć jak jest naprawdę, więc to co nam zostało to puste domysły, gdybania, wróżenie z fusów... :)
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Matix757 w Kwietnia 19, 2010, 17:09:29
jak dla mnie żadnego końca świata nie będzie jestem za młody żeby umierać ;p

...oraz - patrząc na Twoje posty - żeby się publicznie wypowiadać.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Sir Leonidas w Kwietnia 21, 2010, 23:08:50
A więc 22 grudzień 2012 r. będzie końcem świata ? Śmiem wątpić. Posłuchajcie cyganów i jak im tam ( tych religjonistów co po domach łażą i dają ulotki). U nich koniec świata jest co miesiąc. Raz słuchałem takiego jednego mówił całej naszej wsi że 12 lipca 2008 to koniec świata akurat tego dnia miałem grilla. Cały dzień zleciał szybko. Czyli że tym końcem świata miały być smażone kiełbaski XD ? Dla mnie koniec świata może być w 2012 byle Polska zwyciężyła Euro. Dalej może być... ( łeee różne są tego teorie XD )
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Kwietnia 22, 2010, 08:10:16
A więc 22 grudzień 2012 r. będzie końcem świata ? Śmiem wątpić. Posłuchajcie cyganów i jak im tam ( tych religjonistów co po domach łażą i dają ulotki). U nich koniec świata jest co miesiąc. Raz słuchałem takiego jednego mówił całej naszej wsi że 12 lipca 2008 to koniec świata akurat tego dnia miałem grilla. Cały dzień zleciał szybko. Czyli że tym końcem świata miały być smażone kiełbaski XD ? Dla mnie koniec świata może być w 2012 byle Polska zwyciężyła Euro. Dalej może być... ( łeee różne są tego teorie XD )

No jak Polska zwycięży mistrzostwa Europy to faktycznie będzie koniec świata... co się tyczy cyganów...to szczwane bestie są...zawsze mówią Ci to co chcesz usłyszeć... coś mi się wydaje, że po 2012 następnny koniec świata będzie w 2014 i tak co kilka lat... :P
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 22, 2010, 16:35:16
Po 2012 to już chyba w 3000, lub 2100.

Było już wiele, takich dat i żadna się nie sprawdzała.

EDIT: Znalazłem coś takiego http://nedds.pl/topic/160110-rok-2012-ju-min-mnich-pomyli-sie-w-obliczeniach-o-6-7-lat/ :P
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: pancurPL w Czerwca 23, 2010, 17:58:12
pomyłka być może fakt ale wiem jedno powoli lecz nieubłaganie zbliża się przebiegónowanie  ziemi czyli ziemia zacznie się kręcić w drugą stroną a co się z tym wiąże powodzie trzęsienia ziemi zmiany klimatu itp...


W ilu postach jeszcze mam napisać, żebyś zaczął wstawiać takie coś jak znaki interpunkcyjne, np.: ","? Do tego zdanie z wielkiej litery zaczynamy.

Że już nie wspomnę o ortografii... "przebiegónowanie"?
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Conrad Shieldcrusher w Czerwca 24, 2010, 00:26:36
Przypominam wam, że Majowie byli świetnymi astronomami i... nie przewidzieli ŻADNEGO KOŃCA ŚWIATA! Ludy indiańskie wymyślały różne śmieszne legendy o potopach, kilku słońcach i inny pierdółach, ale sami Majowie nie wspomnieli NIC o żadnym końcu świata. Najlepsze jest to, że wielu ludzi na całym globie wierzy w 2012 jako koniec świata, a potomkowie Majów... Nie :D Wiedzą/wierzą, że COŚ będzie w 2012 r., ale nie mają pojęcia co.

Powiem tak- jestem/staram się być racjonalistą, ale starożytni Majowie i Inkowie wzbudzają we mnie coś w rodzaju strachu. Jest w nich coś mistycznego i jestem pewien, że niektóre sektory nauki mieli z 10x bardziej rozwinięte od naszych np. astronomie, oraz (nie pamiętam jak się one nazywają) są w Ameryce południowej takie linie wyłupione w skalnym placu, dzisiejsi naukowcy sprawdzali jak ich szerokość i okazało się, że na KAŻDYM odcinku szerokość tego wyłupienia jest IDENTYCZNA co do któregoś tam miejsca po przecinku. W dzisiejszych warunkach byłoby to bardzo, bardzo trudne do zrobienia, nawet niemożliwe. Majowie/Inkowie (nie pamiętam do kogo należało to "dzieło") nie znali nawet techniki obróbki metalu, a mimo to wydziobali te obrazki z tych linii, dla tego swojego bóstwa. Fascynujące.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: pancurPL w Czerwca 24, 2010, 14:45:55
chodzi ci o rysunki z nazka
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Czerwca 24, 2010, 14:51:50
Pancur, masz ostatnią szansę, aby dostosować się do zasad polskiej gramatyki i ortografii. Zdanie rozpoczynamy wielką literą, kończymy kropką, pamiętając również o innych znakach interpunkcyjnych. Nazwy krain geograficznych, także rozpoczynamy wielką literą, tak więc nie "nazka", tylko Nazca. Jeszcze jeden post wyglądający jak ten wyżej i 2 warny zasiedlą Twoje konto.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: daw790 w Czerwca 24, 2010, 16:25:42
Jedno zdanie ode mnie wracając do magii. Przeczytałem w pewnej książce bardzo mądre (a przynajmniej ja tak uważam) słowa. Nie zacytuje ich dokładnie, ale mniej więcej chodziło o to: kilka tysięcy lat temu gdy pierwszy raz kobieta szyła ze sobą skóry i zrobiła z nich koszule, dla reszty ludzi była ona szamanką i czyniła magię. A więc można wywnioskować z tego, że magia kiedyś istniała tylko stała się pospolita i przestaliśmy uważać ją za magię. Ludzie wyobrażają sobie, że magia to coś złożonego, trudnego do pojęcia, a może jest ona właśnie tak prosta jak szycie, pranie itp. Zawsze zastanawiam się czemu ludzie nie mogą przyjąć rzeczy takimi jakimi są, a nie szukać jakiegoś "głębszego sensu".
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Raddeo w Czerwca 24, 2010, 16:36:44
Pancur, zanim zaczniesz mówić o przebiegunowaniu, dowiedz się co to jest. Proces przebiegunowania trwa już od dawna, ale zakończy się (bieguny zmienia woje położenie) dopiero około 4000 roku ( w przybliżeniu do około 1000 lat). Co więcej, przebiegunowanie nie stanowi poważnego zagrożenia dla ludzkości, nie występuja wtedy żadne nietypowe kataklizmy. Może wzrosnąc poziom szkodliwego promieniowania na Ziemi, ale nikt od tego nie umrze. Homo Erectus przeżyli to kilkakrotnie.
Źródło: Wikipedia

Co do płaskowyżu Nazca. Obrazy te zobstały wyryte przez Nazca (zbieżność osób i nazwisk jest przypadkowa ;) ). O szerokościach tych "linii" nic nie słyszałem. A co do samych rysunków to nie będę się wypowiadał, bo nie zwykłem mówić o czymś o czym niewiele wiem.

A co do samych dat końca świata to było już takich wiele. Od roku 1000, 1033 (tysiąc lat od ukrzyżowania Jazusa), przez przepowiednie matamatyków gonionych póżniej przez wściekły tłum, aż po 2060 rok, który wg. Newtona jest najwcześniejszą możliwą datą końca świata.

A do końca Świata mamy jeszcze sporo czasu. Nie zapominajcie, że Ziemia to nie cały Świat. Nasz Wszechświat, jest być może tylko jednym z miliardów, unoszących się w jednym CZYMŚ. Tych COSIÓW też może być wiele. I tak dalej. A jeśli nasz Wszechświat jest jedyny, to i tak nie wiadomo czy kiedykolwiek się skończy. Może po prostu się zozszerzać w nieskończoność, i wtedy nigdy nie będzie końca świata. Jeśli wszechświat się zapadnie, to być może będziemy mieli nowy Wielki Wybuch, i cała historia się powtórzy.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: daw790 w Czerwca 24, 2010, 19:53:34
Mnie zastanawia też, czemu ludzie obliczają koniec świata poprzez liczby skoro są one wymysłem człowieka? Liczby to nic innego jak kolejny kaprys człowieka, który zarazem ułatwia i utrudnia życie, więc czemu koniec świata ma być uzależniony od nich?
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Czerwca 24, 2010, 20:17:45
Wtrącę tylko od siebie, że to nie koniec świata, czy jakiekolwiek inne wydarzenie jest uzależnione od liczb, tylko liczby od tych wydarzeń.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Czerwca 24, 2010, 21:05:55
Skoro już temat został odświeżony, to wrócę do postu Pifcia...

Miałem na ten post napisaną długą, bardzo rozbudowaną i wyczerpującą odpowiedź. Uznałem jednak, że nie było sensu by tak się otwierać i ją na forum zamieścić. "Racjonalistów" i tak bym nie przekonał, bo nie było w tym poście żadnego dowodu, którego nie można by podważyć - wszystko opierało się na moich własnych przeżyciach i rzeczach, jakich byłem świadkiem.

Zamiast tego rzucę jednym nazwiskiem - Krzysztof Jackowski. Jeśli ktoś nie kojarzy tego gościa, to informuję, że jest to najsłynniejszy polski jasnowidz, specjalizujący się głównie w odnajdywaniu zaginionych osób (lub ich zwłok) i który niedawno został przez Japończyków uznany najlepszym jasnowidzem na świecie.

Ów pan, dysponując jeno zdjęciem szukanej osoby i/lub jakąś rzeczą osobistą jest w stanie nie tylko podać miejsce pobytu danej osoby, ale też i odtworzyć niektóre fakty i wydarzenia, jakie miały miejsce (i np. podać nazwiska osób). Aby było śmieszniej, pan Krzysztof zbiera sobie wszystkie pisma z podziękowaniami, jakie do niego ludzie wysyłają, zaś spora część tych podziękowań została wysłana z różnych komend Policji, z oficjalnymi pieczęciami i podpisami.

Tutaj krótki wywiad: http://www.youtube.com/watch?v=OjJTWbWJyIM

To tyle jeśli chodzi o wszystkie niewyjaśnione sprawy, które nauka lubi wpychać między bajki.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Conrad Shieldcrusher w Czerwca 24, 2010, 21:32:10
Co do Jackowskiego byłbym sceptyczny :D W Superexpresie powiedział, że lato będzie brzydkie i deszczowe, a w białostocki Porannym, że lato będzie upalne i gorące. :D:D
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Czerwca 24, 2010, 22:00:48
Jackowski nie zajmuje się prognozami pogody. Nie zajmuje się też przepowiadaniem przyszłości, o czym zawsze przypomina, gdy ktoś go o to prosi. On specjalizuje się w odnajdywaniu osób. To zupełnie inna działka. Aczkolwiek ma na swoim koncie kilka interesujących przepowiedni, które się sprawdziły (ot chociażby wielki kryzys gospodarczy i bankructwa banków)...
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Idilyon w Czerwca 25, 2010, 20:30:09
Koniec świata to fake.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: daw790 w Czerwca 25, 2010, 21:01:02
Koniec świata to fake.

Ileż twoja wypowiedź wniosła do rozmowy, naprawdę świetne to było.

Wtrącę tylko od siebie, że to nie koniec świata, czy jakiekolwiek inne wydarzenie jest uzależnione od liczb, tylko liczby od tych wydarzeń.

Tu bym się zastanawiał, bo przecież ktoś pisał w tym temacie, że według majów coś ważnego ma się wydarzyć(nie piszę, koniec świata bo bardziej wierze w jakieś wielkie wydarzenie niż koniec świata choć i tak to wszystko jest naciągane i coś mi się w to wątpi) gdy zejdą się ich 3 kalendarze czy coś w tym stylu, i znowu liczby.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Axel w Czerwca 25, 2010, 21:16:50
Przecież ludzie nie potrafią dokładnie przewidzieć pogody na następny tydzień, a wy tu coś gadacie o końcu świata. Koniec świata będzie wtedy, kiedy będzie odpowiednia pora, a tej pory nikt nie przewidzi (chociaż według mnie końca świata nie będzie, ludzie sami się pozarzynają).I nie mówcie tutaj o jakiś liczbach czy innych majach którzy obliczyli blablabla że koniec świata będzie w 2012 roku bo to jest po prostu idiotyzm. A to że ich kalendarz się kończy, to nic takiego, myślicie że chciało im się robić kalendarz do 204902 roku? I tak są nieźli, że zrobili do 2012. Idąc tym myśleniem, można przewidzieć że koniec świata będzie 2099, bo wtedy kończy się kalendarz Microsoftu!!! A co do świetnego opanowania astronomii przez majów - co z tego? Obserwowanie ruchów innych planet i gapienie się w gwiazdy nie ma prawa dać informacji o końcu świata, równie dobrze można by wywróżyć koniec świata z trawy, to jest to samo, chociaż brzmi mniej prawdopodobnie. Co by tu jeszcze dodać ... aa tak, przebiegunowanie Ziemii. Jeżeli takie coś nastąpi (napewno nie nastąpi w 2012), to będzie to niegroźne dla ludzi pod względem zdrowotnym, takie wydarzenia miały miejsce wiele razy w historii Ziemii i co? Wszystko jest wporządku! Przebiegunowanie pewnie będzie mieć zły wpływ na sprzęt, a dokładnie skutki przebiegunowania, ale bez internetu,radia,komputerów,telewizji człowiek przeżyje, ale będzie lekki chaos :D

Wiem że piszę trochę chaotycznie, ale mam nadzieje że ktoś to zrozumie :)
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Conrad Shieldcrusher w Czerwca 25, 2010, 21:49:09
A co do świetnego opanowania astronomii przez majów - co z tego? Obserwowanie ruchów innych planet i gapienie się w gwiazdy nie ma prawa dać informacji o końcu świata, równie dobrze można by wywróżyć koniec świata z trawy, to jest to samo, chociaż brzmi mniej prawdopodobnie.

Że co!? Oczywiście, że może! Wiesz jaki wpływ ma kosmos na całe nasze życie? Dzięki np. oddziaływaniu grawitacyjnym pomiędzy księżycem, a ziemią mamy chociażby przypływy i odpływy. Na słońcu w każdej chwili może dojść do takiej erupcji, że na całej ziemi wyparuje cała woda. W każdej chwili może wybuchnąć supernova, która wyrzuci w nasz układ słoneczny kilka miliardów meteorytów, które podziurawią wszystkie planety w naszym układzie. Jak możesz porównywać obserwacje kosmosu z wróżeniem z trawy!?
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Axel w Czerwca 25, 2010, 22:09:57
Oczywiście majowie dysponowali teloskopami i najnowszymi zdobyczami nauki, wiedzieli wszystko o kosmosie i wysłali pierwszą misję na marsa, wiedzieli co to supernova i zasiedlili księżyc. Zdawali sobie sprawę że słońce może wybuchnąć, a meteoryty to na lasso łapali, a przypływy to miały największe znaczenie w ich życiu bo nie pływali statkami...
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Conrad Shieldcrusher w Czerwca 25, 2010, 23:00:07
Twoja gorzka ironia jest głupia i nie na miejscu. Poczytaj sobie o Majach (nie teksty traktujące o końcu świata tylko o ich kulturze, wierzeniach i nauce), a nie zasłaniasz się ciemnotą bez żadnych argumentów. Nie wierzę, że koniec świata będzie miał miejsce w 2012r. Wg. mnie Majowie po prostu na ten rok obliczyli rozpoczęcie się ery wodnika, bo nie wiem czy wiesz, ale Majowie nie skończyli swojego kalendarza na 2012 ot tak, bo Acuacaluca powiedział- dość chłopaki idziemy na gorącą czekoladę. Gdyby starożytni Majowie żyli do tej pory, zapewne przedłużyli by kalendarz od początku ery wodnika, aż do jej końca, a skoro potrafili ocenić długość ery i to kiedy rozpocznie się następna, to ich astrologia była na cholernie wysokim poziomie.

P.S Przypominam Ci, że Rzymianie 2000 lat temu przeprowadzali takie operacje, że chirurdzy sprzed 40 lat nawet o takich nie śnili. Przez naszą własną pychę i głupotę, niszczyliśmy wiele rzeczy, które przyspieszyłyby nasz rozwój o kilkaset lat, byleby się nażreć, nachlać, poruchać i nakraść do woli. Tyczy się to również konkwistadorów.  Zasrana krótkowzroczność.

@Edit: pewna rzecz mi nie pasowała :P
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Axel w Czerwca 26, 2010, 16:24:16
Nie wierzę, że koniec świata będzie miał miejsce w 2012r.
;)
Wg. mnie Majowie po prostu na ten rok obliczyli rozpoczęcie się ery wodnika
A wg mnie niebo jest czerwone. Daj jakieś źródło czy tekst, na którym opierasz swoje przypuszczenia.
bo nie wiem czy wiesz, ale Majowie nie skończyli swojego kalendarza na 2012 ot tak, bo Acuacaluca powiedział- dość chłopaki idziemy na gorącą czekoladę.
A skąd wiesz? Byłeś tam?
Gdyby starożytni Majowie żyli do tej pory, zapewne przedłużyli by kalendarz od początku ery wodnika, aż do jej końca, a skoro potrafili ocenić długość ery i to kiedy rozpocznie się następna, to ich astrologia była na cholernie wysokim poziomie.
Czy ja wiem czy takich cholernie wysoki poziom, gapienie się w gwiazdy nie jest jakieś trudne jeżeli się to robi często.Zwłaszcza że te swoje głupie ery oceniali pewnie na najbardziej widocznych gwiazdach i planetach, bo nie mieli teleskopów, no chyba że im kosmici pomagali!
P.S Przypominam Ci, że Rzymianie 2000 lat temu przeprowadzali takie operacje, że chirurdzy sprzed 40 lat nawet o takich nie śnili.
A 3000 lat temu latały takie samoloty o których dzisiejsi lotnicy nie śnią!
Daj źródło(lub tekst), bo takie coś to każdy sobie palnąć może.
Przez naszą własną pychę i głupotę, niszczyliśmy wiele rzeczy, które przyspieszyłyby nasz rozwój o kilkaset lat, byleby się nażreć, nachlać, poruchać i nakraść do woli.
Specjalne podziękowania dla Średniowiecza i II wojny światowej oraz nie szanowanych Amerykanów i Rosjan.
Tyczy się to również konkwistadorów
Słabsze cywilizacje musiały wyginąć, Majowie i inni rdzenni mieszkańcy ameryk uważali konkwistadorów za bogów itp więc bali im się sprzeciwić, ale za to teraz się z nas śmieją, bo "Ci biali myślą że w 2012 roku będzie koniec świata haha"

Pozdrawiam wszystkich porządnych ludzi i zwolenników końca świata w 2012 :P


@dół : Operacja mózgu na żywca, takie coś faktycznie nie śniło się chirurgom 40 lat temu.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Czerwca 26, 2010, 16:30:07
P.S Przypominam Ci, że Rzymianie 2000 lat temu przeprowadzali takie operacje, że chirurdzy sprzed 40 lat nawet o takich nie śnili. Przez naszą własną pychę i głupotę, niszczyliśmy wiele rzeczy, które przyspieszyłyby nasz rozwój o kilkaset lat, byleby się nażreć, nachlać, poruchać i nakraść do woli. Tyczy się to również konkwistadorów.  Zasrana krótkowzroczność.

@Edit: pewna rzecz mi nie pasowała :P

Tak, to prawda, ale warto zwrócić uwagę na umieralność pacjentów. Rzymianie faktycznie mieli odpowiednie dla nich narzędzia i dokonywali skomplikowanych operacji nawet na mózgu, ale nie można zapominać, że wyrafinowanie i sposób tych zabiegów, jak i same narzędzia były dalekie od współczesnych norm humanitarnych. Kiedyś miałem książkę o medycynie starożytnych, ale zapodziałem ją. Były tam opisy operacji, które w rzeczywistości przypominały kontrolowaną rzeź na pacjencie. Takie operacje faktycznie się udawały Rzymianom, ale było wiele przypadków śmierci pacjenta, nie z powou operowanej dolegliwości, ale z powodu bólu i wycieńczenia samą operacją.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Conrad Shieldcrusher w Czerwca 26, 2010, 23:20:55
P.S Przypominam Ci, że Rzymianie 2000 lat temu przeprowadzali takie operacje, że chirurdzy sprzed 40 lat nawet o takich nie śnili.
A 3000 lat temu latały takie samoloty o których dzisiejsi lotnicy nie śnią!
Daj źródło(lub tekst), bo takie coś to każdy sobie palnąć może.
@dół : Operacja mózgu na żywca, takie coś faktycznie nie śniło się chirurgom 40 lat temu.

Odsyłam chociażby do lekcji historii w szkole podstawowej. Jeżeli, aż tak bardzo Ci zależy na źródłach to sypnę Ci nazwiskami (nie dziw się, że znam te tytuły, mam "wspaniałego" profesora od łaciny i woku)- Aulus Cornelius Celsus "Artes", Hipokrates "Prognozy koskie" i "Aforyzmy", opisy zabiegów jakie wykonywali Chaldejczycy m.in operacje katarakty i przypalanie chorej spojówki oka, możesz znaleźć w "Kodeksie Praw Hammurabiego", poszukaj sobie w google.pl/grafika zdjęć wykopanych starożytnych czaszek na których zostały wykonane skomplikowane operacje, oraz zdjęć kości poskładanych przez rzymskich mistrzów chirurgii.

A propos "Operacja mózgu na żywca, takie coś faktycznie nie śniło się chirurgom 40 lat temu"- opium, marihuana, alkohol, solidna drewniana pałka i kapka krzepy. Lepsze to niż dwie butelki whiskey dla lekarza i pacjenta w latach 30' XXw.

Wg. mnie Majowie po prostu na ten rok obliczyli rozpoczęcie się ery wodnika
A wg mnie niebo jest czerwone. Daj jakieś źródło czy tekst, na którym opierasz swoje przypuszczenia.

"Każda Era liczy ok. 2000 lat. Pełny obieg trwa 26 000 lat (dokładnie 25 770 lat). Nasi uczeni ten okres nazywają "rokiem platońskim", Aztekowie "słońcem", a Majowie "światem". Obecnie zbliżamy się do końca "świata" według kalendarza Majów, co nie oznacza wcale końca ludzkości, lecz koniec kolejnego, liczącego 26 000 lat cyklu ewolucyjnego, którego początkiem były narodziny planety Wenus." - tekst z pierwszej lepszej strony ruchu New Age. To są tylko moje przypuszczenia.

Przez naszą własną pychę i głupotę, niszczyliśmy wiele rzeczy, które przyspieszyłyby nasz rozwój o kilkaset lat, byleby się nażreć, nachlać, poruchać i nakraść do woli.

Specjalne podziękowania dla Średniowiecza i II wojny światowej oraz nie szanowanych Amerykanów i Rosjan.
Chodziło mi raczej o Wandali, Hunów, German, Gotów i Wizygotów. WWII akurat przyspieszyło nasz rozwój cywilizacyjny, głównie w kierunku zbrojeń. W 1935 czołg był tylko lekką tankietką, bomby zrzucane z samolotów zatrzymywały się na drugim piętrze czteropiętrowej kamienicy, a karabiny były w większości jednostrzałowe. Natomiast parę lat później, standardem były ciężkie czołgi, rakiety V2, działa pokroju "grubej berty", pistolety maszynowe itp.

Gdyby starożytni Majowie żyli do tej pory, zapewne przedłużyli by kalendarz od początku ery wodnika, aż do jej końca, a skoro potrafili ocenić długość ery i to kiedy rozpocznie się następna, to ich astrologia była na cholernie wysokim poziomie.
Czy ja wiem czy takich cholernie wysoki poziom, gapienie się w gwiazdy nie jest jakieś trudne jeżeli się to robi często.Zwłaszcza że te swoje głupie ery oceniali pewnie na najbardziej widocznych gwiazdach i planetach, bo nie mieli teleskopów, no chyba że im kosmici pomagali!

http://news.astronet.pl/1771 (http://news.astronet.pl/1771)
http://www.swiatmatematyki.pl/index.php?p=131 (http://www.swiatmatematyki.pl/index.php?p=131)
http://www.majowie.krunet.pl/index.php/astronomia (http://www.majowie.krunet.pl/index.php/astronomia)

Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: drago36 w Grudnia 06, 2010, 19:16:04
Ja mam nadzieje że przynajmniej jakiś "mały" meteor walnie w naszą "piękną" planetę".
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: proud w Grudnia 06, 2010, 19:43:25
Drago36 przestań statsować postami, bo na konto powędruje ostrzeżenie. Nie dość, że bawisz się w "pół-archeologa" to jeszcze nic sensownego nie wnosisz swoimi jedno zdaniowymi postami do tematów.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Grudnia 06, 2010, 19:57:36
Wbrew twierdzeniom niektórych ludzi Majowie byli jednak bardzo przewidującymi ludźmi.

Bo kto by przewidział że w 2012 roku Polacy będą organizować Euro?

Wbrew pozorom nie jest to koniec świata, najwyżej taka lokalna katastrofa.
;)
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Diseant w Grudnia 06, 2010, 20:03:45
Jakoż, iż nie wierzę w jakąś tam zagładę ludzkości spowodowaną uderzeniem meteora czy innych ciał niebieskich pochodzących z kosmosu w 2012 roku czy też skarania boskiego na ludzkość, to akurat zagładą może być co innego... Jak wielu osobom wiadomo, powoli zaczyna się burzliwy okres zbrojeniowych największych zagrożeń pochodzących z przedstawicielstw grup terrorystycznych jak i tej zakały - Korei.

Nie mówię, że akurat za ponad rok będą latać po niebie rakiety z ładunkiem atomowym na pokładzie, lecz jeżeli przypuszczając taką teorię, to sprawdzi się pewne powiedzenie:
"III wojna będzie na broń nuklearną a IV na maczugi...". Lekkim okiem patrząc na to zdanie jestem niemal pewien, że takowe przedsięwzięcie na pewno się wydarzy i nie będzie miłym zakończeniem. Jestem niemal pewien, że zagładę, która niby ma nastąpić w tym śmiesznym 2012 roku spowodują ludzie i ich bezmyślne czyny niżeli cokolwiek innego.

A tak apropos zagłady... Wszystko może się zdarzyć za sekundę, minutę, godzinę czy dzień...

Pozdr...
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Grudnia 09, 2010, 18:43:21
Posty offtopowe, które znajdowały się poniżej, wydzieliłem do nowego wątku - http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=6189.0

Tutaj proszę trzymać się tematu.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Hasarel w Grudnia 14, 2010, 21:38:13
Ja się muszę po części zgodzić z Diseant'em.Terroryści są dość sporym zagrożeniem.W dzisiejszych czasach ludzie(zwłaszcza ci,którzy mają wiele do powiedzenia na tle światowym)można by powiedzieć,że ślepo zdążają do władzy absolutnej.Zaczynamy(my ludzie no może nie wszyscy)tworzyć bronie o tak potężnej sile rażenia,że kto wie,może zostaną wkrótce(ale na pewno nie do 2012 r.)tak potężnie rozwinięte,że mogą spowodować tak potężne zniszczenia poprzez,które rzeczywiście świat może bardzo ucierpieć,a nawet całkowicie zostać zniszczonym.

P.S A może w 2012 r. będzie koniec świata,bo Polska wygra MŚ xD.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Grudnia 14, 2010, 22:08:15
Cytuj
P.S A może w 2012 r. będzie koniec świata,bo Polska wygra MŚ xD.

Jak już to Europy.

co do terrorystów to ten problem jest wyolbrzymiany.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: diego16d w Grudnia 18, 2010, 14:49:57
Jeśli ma być koniec świata to tylko według apokalipsy według świętego Jana.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: adamk23 w Grudnia 19, 2010, 15:46:34
Koniec świata zapowiadają prawie co roku i nic!! Jak napisał diego to ludzka głupota raczej zniszczy świat niż głupia przepowiednia!! Ale jeśli będzie w tym 2012 to się wnerwie bo za jakiś roczek odłożę na nowe autko a chciałbym nim dłużej pojeździć niż do 2012:D
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Zagłoba Kmicic w Stycznia 21, 2011, 13:21:21
Masz rację adamk.Co roku są przepowiednie końca świata.W średniowieczu,starożytności,nowożytności,Zawsze ktoś to przepowiada i będzie przepowiadał,bo na świecie jest wiele różnorodnych kultur które wierzą w to że za ileś tam lat nastąpi koniec.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: kubacho w Stycznia 21, 2011, 13:53:25
Masz rację adamk.Co roku są przepowiednie końca świata.W średniowieczu,starożytności,nowożytności,Zawsze ktoś to przepowiada i będzie przepowiadał,bo na świecie jest wiele różnorodnych kultur które wierzą w to że za ileś tam lat nastąpi koniec.

Co racja to racja. A to jakaś baba z Rosji, a to Nostradamus, a to jakiś pastor z USA, czy jakiś stary kalendarz, czy przełom wieków i pluskwy. Zawsze tak będzie i w sumie szkoda mi czasu na rozmyslanie o takich abstrakcjach.

Zawsze dziwi mnie na jaki podatny grunt natrafiają takie majaczenia i mrzonki. Gdybym ja wierzył w koniec świata np za rok to bym w tej chwili sprzedał wszystko (no z kompem poczekałbym na Wiedźmina 2 jeszcze :D ), wziął mega kredyt pod dom, zjechał cały świat i a na moment końca czekałbym z dupą na piasku, palemką w drinku i szmaragdowym morzem aż po horyzont. Pewnie nie ja jeden. Dlatego ze zdziwieniem obserwuje miliony "wierzących" w koniec które nie robią nic tylko wypisują bzdety w necie :D

Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: WD_Bob w Stycznia 25, 2011, 15:03:18
Niewiemy czy będzie koniec świata a jak będzie to nie ma się co martwić mamy jeszcze trochę czasu. A pozatym nie wieżę w takie sraty-taty. Takich końców świata było już kilka. Ci ludzie chcą postraszyć jakiś ciemniaków, którzy wierzą w takie rzeczy i zarobić trochę zarobić. Ale przyznaje, że film 2012 miał niezłe efekty specjalne.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Asder w Stycznia 26, 2011, 10:00:03
Jeśli chodzi o film,w miarę mnie się podobał, a jeśli o rzeczywistość, to ja nie wierze ;]

W sprawie, Majów, to ja wole inne plemiona Indiańskie, a zwłaszcza Ameryki Południowej :)
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Dawidous w Stycznia 27, 2011, 21:08:11
(click to show/hide)
Dawno temu (około rok) znalazłem bardzo ciekawe forum na którym wiele takich spraw (jak np. trójkąt bermudzki, telepatia, itd.[forum wymarło]) i znalazłem temat w którym jakaś sekta (czy co to było?) powiedziała że WWIII zacznie się w Chinach... Więc sądzę że jak będzie WWIII to w tych właśnie okolicznościach.

Ja i tak podziwiam Majów, że im się chciało kalendarz robić tak daleko do przodu... Jakie macie dowody na to że Majowie przewidzieli koniec świata ("świata") może po prostu nie chciało im się dalej robić...
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Dravic w Maja 20, 2011, 23:34:02
Aż dziw, że nowy temat nie powstał. Jutro ma być koniec świata. Oczywiście, fałszywy alarm - czemu? Proste:

"W każdym kraju o godzinie 18 nastąpi trzęsienie ziemi [itd.]"

To znaczy kiedy? =D

Ja pewnie pójdę do spowiedzi, nie byłem jeszcze w tym miesiącu, warto przyjąć komunię w niedzielę... ;)
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Maja 20, 2011, 23:49:31
O 18? Nie da rady, bo jestem umówiony. Przykro mi, ale koniec świata i inne fajerwerki muszą poczekać.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Dravic w Maja 21, 2011, 10:14:57
To samo pomyślałem ;)
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Theoden w Maja 21, 2011, 10:21:23
A moim zdaniem ten dziadek przewidział swoją śmierć na 21 maja o godzinie 18, bo wątpię, by koniec świata dzisiaj był. W jego wieku to różnie ludziom na głowę pada. Jest u mnie na wsi taki jeden ksiądz, który też gada o końcu świata i palemkach, ale to jego sprawa. Ja w takie coś nie wierzę, z resztą koniec świata jest nie możliwy nawet w 2012. No chyba, że ruskie szykują coś na ten rok. ;]

To tyle z mojej strony. :)

Pozdrawiam
Theoden
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Maja 21, 2011, 10:39:02
Jakiś czas temu w necie pojawiła się informacja, że kalendarz Majów został odczytany na nowo i koniec świata ma nastąpić w 2014... zresztą, jeśli bierzemy na poważnie (chociażby po to, aby o tym podyskutować) te bujdy o końcu świata, to należy też wziąć pod uwagę zdanie rozmaitych sekciarzy, wieszczących co i rusz terminy, które upłynęły dawno przed narodzinami w zasadzie każdego z forumowiczów:D
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Theoden w Maja 21, 2011, 10:52:33
Ja jeszcze tak napiszę na marginesie. Przeżyłem osiem końców świata poczynając od 1995 i dla mnie takie coś nigdy się nie stanie no chyba, że tak jak napisałem niżej. Rosjanie rozpoczną wojnę nuklearną no i dodam, że jeszcze jedyny sposób pozbycia się ludzkości to wybuch naszego jakże pięknego Słońca, a ta opcja raczej jest mało prawdopodobna w najbliższych latach, może za 1000 lat wygaśnie/wybuchnie/whatever, nie wiem, ale mnie na pewno już na świecie nie będzie. :)

Pozdrawiam
Theoden
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Maja 21, 2011, 13:39:26
"Ruscy" "Rosjanie"...czemu w kontekście wojny nuklearnej przychodzi ci na myśl Rosja? Jesteś rusofobem czy co?

Nawet jeśli miałoby dojść do wojny nuklearnej, co uważam za sytuację skrajnie głupią (kto był chciał rozpętać wojnę w której sam prawdopodobnie poniósł by śmierć?) to bynajmniej nie wydaje mi się by wywołała ją Rosja. I nie wydaje mi się by doprowadziła do końca świata.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Drakkainen w Maja 21, 2011, 13:59:12
wybuch naszego jakże pięknego Słońca, a ta opcja raczej jest mało prawdopodobna w najbliższych latach, może za 1000 lat wygaśnie/wybuchnie/whatever, nie wiem, ale mnie na pewno już na świecie nie będzie.
Theoden
1000 lat? Dla Słońca to sekunda. Zresztą nie wybuchnie, tylko będzie zwiększać swoją masę. Z 5 mln lat.

Ciekawe kto wymyśla te końce świata. Ja też mogę kiedyś ogłosić swój?
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Maja 21, 2011, 14:06:14
Ahem... Nie za 5 milionów, tylko miliardów. A zwiększy swoją masę, bo zmieni się w białego karła. Przestanie emitować światło, ale nadal będzie bardzo gorące. Zwiększy swoją objętość tak bardzo, że ,,wypchnie'' wszystkie planety od Merkurego do Marsa (przy okazji je spalając na wiór). A przyczyną tego będzie zużycie zapasów wodoru, który dla słońca jest paliwem.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 21, 2011, 14:29:52
Jak zwykle Hofiko i jego wiedza. ;) Zwiększając swoją objętość trudno żeby coś takiego nazywało się "karłem". Przy zwiększaniu swojej objętości, Słońce wejdzie w fazę czerwonego olbrzyma, a dopiero później po odrzuceniu zewnętrznych powłok zapadnie się w białego karła i z czasem wystygnie (czarny karzeł). Bardzo mało astrofizyków twierdzi, że Słońce spali planety aż po Marsa. Oglądałem ostatnio fajny serial BBC (potwierdzony również później innym serialem The Universe i jeszcze jednym - nie pamiętam tytułu), gdzie padały stwierdzenia, że Słońce spali najprawdopodobniej Merkurego i Wenus, lecz zwiększając swoją objętość, doprowadzi również do poszerzenia się orbit planet je obiegających i Ziemia jak i Mars nie zostaną prawdopodobnie "wchłonięte" (również Wenus może tego uniknąć), co oczywiście nie znaczy, że nie zostaną spalone, ponieważ zostaną i życie na Ziemi tak, czy siak nie przetrwa. :) Ale czym wy się przejmujecie, jak przez te 4-6 mld lat ludzkość i tak pewnie zniknie z powierzchni planety, a ewolucja doprowadzi do wytworzenia kolejnego następcy "panującego-nad-planetą". ;p
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Maja 21, 2011, 14:33:56
... który będzie po jakimś czasie badał pozostawione przez człowieka "prymitywne obiekty" jak płyty CD, pordzewiałe wraki samochodów itd. itp. Zakładając oczywiście, że nasz następca nie wymorduje Homo sapiens sapiensów w drodze wojny/sam będzie tak prymitywny, że metalowy garnek będzie relikwią:D.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Maja 21, 2011, 14:37:13
Jak zwykle Hofiko i jego wiedza. ;) Zwiększając swoją objętość trudno żeby coś takiego nazywało się "karłem". Przy zwiększaniu swojej objętości, Słońce wejdzie w fazę czerwonego olbrzyma, a dopiero później po odrzuceniu zewnętrznych powłok zapadnie się w białego karła i z czasem wystygnie (czarny karzeł). Bardzo mało astrofizyków twierdzi, że Słońce spali planety aż po Marsa. Oglądałem ostatnio fajny serial BBC (potwierdzony również później innym serialem The Universe i jeszcze jednym - nie pamiętam tytułu), gdzie padały stwierdzenia, że Słońce spali najprawdopodobniej Merkurego i Wenus, lecz zwiększając swoją objętość, doprowadzi również do poszerzenia się orbit planet je obiegających i Ziemia jak i Mars nie zostaną prawdopodobnie "wchłonięte" (również Wenus może tego uniknąć), co oczywiście nie znaczy, że nie zostaną spalone, ponieważ zostaną i życie na Ziemi tak, czy siak nie przetrwa. :) Ale czym wy się przejmujecie, jak przez te 4-6 mld lat ludzkość i tak pewnie zniknie z powierzchni planety, a ewolucja doprowadzi do wytworzenia kolejnego następcy "panującego-nad-planetą". ;p

Ależ proudziu, nie jestem astronomem ^^ Czarny czy tam biały karzeł... Bądźmy tolerancyjni :D

I słusznie, ludzie nie powinni się przejmować końcem układu słonecznego, skoro wcześniej i tak zniszczymy swoją planetę, a w najlepszym razie uniemożliwimy sobie życie na jej powierzchni.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Theoden w Maja 21, 2011, 23:04:32
Hmmm... powiedzcie jak bardzo był interesujący "koniec świata"? Bo ja o 18 akurat grilla miałem. Bardzo był ten dzień interesujący. :)

Pozdrawiam
Theoden.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Dravic w Maja 21, 2011, 23:15:02
Ja, standardowo, pykałem w Warbanda. Dzionek zleciał szybko i ani się obejrzałem, a już nowa era w dziejach ludzkości leci! :)
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Maja 22, 2011, 01:25:20
O 18 akurat rozpalałem ognisko, potem leżałem w trawie popijając piwo miodowe i słuchając starych kaset Honoru. Niestety nic obok nie wybuchło i nic nie zakłócało mej ciszy- z wyjątkiem trzaskających obok mnie drewien w ognisku. No cóż, fajerwerków nie było, więc się zawiodłem :P
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Maja 22, 2011, 01:35:42
Tak w gruncie rzeczy, to "velocirapture" nastąpiło dopiero o północy naszego czasu. ;-)

Przygotowałem już wszystko na wyjazd, ale coś się Jezus spóźnia.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Theoden w Maja 22, 2011, 13:43:37
A wiecie? Ja tak bardzo wyczekiwałem końca świata, a tu taka lipa. :/ Po prostu zawiodłem się, myślałem, że może koło mnie ziemia rozstąpi się, a tu nic, cisza i spokój, tylko jakieś ptaszki sobie śpiewały i zaraz nie daleko wesele, no fajny ten koniec świata. Tak więc trzeba czekać do 2012. :D Może coś się wtedy wydarzy. ;)
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Dawidous w Maja 22, 2011, 19:16:29
Są dwie możliwości dlaczego się to "nie udało": albo już nie żyjecie, a życie po śmierci wygląda dokładnie tak samo, albo jesteście tym ocalałym procentem (podobno 2% miało przeżyć) ;)

A ja się tak z kolegami zastanawiałem, po co ludzie myślą że koniec świata będzie w 2012, jak miał być 21 maja o 18? Ten 2012 to miał być jakiś zapasowy, jakby temu się nie udało? ;]
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Maja 22, 2011, 20:15:28
Mój dawny nauczyciel histy gadał, że ludzie są tak zabiegani, że nie zauważą, że nie żyją, jak już umrą...

Koniec świata - Euro w Polsce!:D
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Theoden w Maja 22, 2011, 21:18:40
A ja się tak z kolegami zastanawiałem, po co ludzie myślą że koniec świata będzie w 2012, jak miał być 21 maja o 18? Ten 2012 to miał być jakiś zapasowy, jakby temu się nie udało? ;]

Masz rację Dawidous, ten 2012 to chyba zapasowy, ale ale, przecież odczytano ponownie kalendarz Majów i ma być podobno w 2014 roku. Hmmm... to ja już nie mam pojęcia kiedy ma być. :(
:D
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Maja 22, 2011, 21:19:45
W chwili śmierci... bo dla umierającego świat (życie na nim) się kończy.
Tytuł: Odp: 2012
Wiadomość wysłana przez: Theoden w Maja 23, 2011, 14:39:24
matigeo, oświeciłeś mnie. Jednak to Ty masz rację. :)