Oglądałem ostatnio program o tym i cos tam było że "zaleje nas wielka woda" czy to nie irytujące ???Nie wiem jak innych ale mnie irytuje zalewająca mnie woda :D Szczególnie czuje się zirytowany gdy zamoczy się komputer. Dlatego moja odpowiedź brzmi: Tak to mnie irytuje.
Wiem że koniec świata będzie i to nie tylko dlatego że jestem katolikiem. 1Naukowcy potwierdzili że co 60 mil lat jakiś kataklizm nawiedza ziemie (ponieważ nasz układ krąży po galaktyce i co 60 mln lat jest na skraju galaktyki i wtedy nie jesteśmy chronieni i jakieś tam gazy powodują mutację, trzęsienie ziemi itd.) następny taki cylkl będzie za 10 mln lat także o to sie nie bujmy. 2. słońce sie powiększa a za ileś tak mln lat będzie tak wielkie że spali płaszcz Ziemski. i 3. Galaktyka za kilka set mln lat się rozpadnieDługo będziesz jeszcze te swoje pseudo naukowy wywody prawił? Za ileś tam i ileś tam... Jak znasz dokładne dane, definicje, czy poglądy naukowców (poparte dowodami) to możesz pisać, ale z sensem i na jakiejś podstawie, a nie taki bełkot jak w tym poście. Pierwsza sprawa to co piszesz wyżej to są tylko słabe teorie i przypuszczenia naukowców, bo żadne badania i symulacje nie dają pewności... tfu... malutkich przypuszczeń (co tu pisać o pewności...), a tego takich teorii jak napisałeś wyżej są setki i każda zakłada coś innego, więc... pisz coś z sensem, albo nie pisz nic. :(
Wiem że koniec świata będzie i to nie tylko dlatego że jestem katolikiem. 1Naukowcy potwierdzili że co 60 mil lat jakiś kataklizm nawiedza ziemie (ponieważ nasz układ krąży po galaktyce i co 60 mln lat jest na skraju galaktyki i wtedy nie jesteśmy chronieni i jakieś tam gazy powodują mutację, trzęsienie ziemi itd.) następny taki cylkl będzie za 10 mln lat także o to sie nie bujmy. 2. słońce sie powiększa a za ileś tak mln lat będzie tak wielkie że spali płaszcz Ziemski. i 3. Galaktyka za kilka set mln lat się rozpadnie
Napisał ktoś na pierwszej stronie że świat zaleje wielka woda.
Zaleje - tak jak armia Europejczyków .
Majowie sobie takie rzeczy knuli:
-Rysiek ! Idź po piwo bo mi się nie chce kalendarza skrobać na sucho!
-Już idę!Ale daj kasę !
Pięć godzin później Rysio już przyniósł browara kilkanaście razy i Zenek zalany zapomniał co miał robić .
Był tak upity że wyskrobał falę w 2012 roku.
Lub:
-Nasza marna cywilizacja nie wytrwa długo! Przecież tamci maja grzmiące kije!Nabijmy ich w butelkę i wyszkrobmy koniec świata w kalendarzu na 2012 rok ,tak żeby się bali!-Rzekł król
Zenek pobiegł i wyszkrobał na kalendarzu koniec świata.
Wiem że moja wypowiedź była zabawna , lecz to są według mnie bzdury na których ludzi chcą zarobić.
A kalendarz majów... jakiś gość pracował przez całe życie i dorobił się 2012 roku potem umarł i nikt kalendarza nie kontynuował bo po co?
Wierzący w 2012 są egoistami. Ziemia ma kilka milardów lat, a oni twierdzą, że jej koniec będzie za ich zycia ;p
Koniec świata miał być w roku 100, 200, ... 1000, ... 2000 itd.Tak, koniec świata był przepowiadany na te lata, jednak głównie z głupiego powodu, czyli wyjątkowości liczby. Natomiast teraz otrzymujemy dodatkowe nietypowe i intrygujące przesłanki na ten temat, obserwujemy wiele "zbiegów okoliczności" itp.
A kalendarz majów... jakiś gość pracował przez całe życie i dorobił się 2012 roku potem umarł i nikt kalendarza nie kontynuował bo po co?
Nostradamus, Majowie i przepowiednie innych ludzi można porównać do co najwyżej Gumisiów... tam też dzialy się historie nie z tego Świata... tylko problem polega na tym że wykształceni, inteligentni ludzie wierzą w takie głupoty... obudźcie się, to już nie dzieciństwo...
Świat poszedł dalej, ludzie zaczęli używać więcej szarych komórek
Dla przykładu kiedyś "miało się przeczucie", że komuś bliskiemu coś się stało.
Czynni racjonaliści to straszni egoiści. Ludzie kochają mistycyzm i rzeczy nadprzyrodzone a oni bezwzględnie odbierają, im to zastępując suchymi prawidłami naukowymi.A to wszystko w imię wziętej z sufitu idei.Jakby komuś przeszkadzało to, że kilku ludzi modli się do słońca albo sterty głazów.Na pewno każdy z was kiedyś wierzył, że pod jego łóżkiem żyje yeti albo z szafy, gdy tylko zamknie oczy wypadnie inne monstrum.Ale czy nie urozmaicały wam takie historyjki snu i ogólnie dzieciństwa?Później oczywiście rodzice musieli powiedzieć, że to wszystko bajki i rzucić was w "świat dorosłych".Racjonalnie to za 20 lat będą myśleć za nas maszyny, podczas gdy my powinniśmy trochę wyluzować z tym braniem wszystkiego na poważnie i pozwolić na dopuszczenie do siebie odrobiny "magii".Powiedz Mi Pif, ile świata zwiedziłeś,najbardziej tajemniczych miejsc na ziemi, by teraz nam mówić, że to wszystko jest bzdurą?Ja rzadko, kiedy wyjeżdżam z Polski, a co dopiero z Europy, ale przynajmniej nie mówię, że na świecie nie ma rzeczy, która pozbawiła, by mowy najbardziej zagorzałego sceptyka.2012 to bujda i też nie wiem jak ktoś może w to wierzyć.W tym przypadku nie ma większych wątpliwości, ale osobiście uważam, że na ziemi musi być coś, co się, jak to deadal powiedział"Filozofom i Fizjologom nie śniło" xD
A więc 22 grudzień 2012 r. będzie końcem świata ? Śmiem wątpić. Posłuchajcie cyganów i jak im tam ( tych religjonistów co po domach łażą i dają ulotki). U nich koniec świata jest co miesiąc. Raz słuchałem takiego jednego mówił całej naszej wsi że 12 lipca 2008 to koniec świata akurat tego dnia miałem grilla. Cały dzień zleciał szybko. Czyli że tym końcem świata miały być smażone kiełbaski XD ? Dla mnie koniec świata może być w 2012 byle Polska zwyciężyła Euro. Dalej może być... ( łeee różne są tego teorie XD )
Koniec świata to fake.
Wtrącę tylko od siebie, że to nie koniec świata, czy jakiekolwiek inne wydarzenie jest uzależnione od liczb, tylko liczby od tych wydarzeń.
A co do świetnego opanowania astronomii przez majów - co z tego? Obserwowanie ruchów innych planet i gapienie się w gwiazdy nie ma prawa dać informacji o końcu świata, równie dobrze można by wywróżyć koniec świata z trawy, to jest to samo, chociaż brzmi mniej prawdopodobnie.
Nie wierzę, że koniec świata będzie miał miejsce w 2012r.;)
Wg. mnie Majowie po prostu na ten rok obliczyli rozpoczęcie się ery wodnikaA wg mnie niebo jest czerwone. Daj jakieś źródło czy tekst, na którym opierasz swoje przypuszczenia.
bo nie wiem czy wiesz, ale Majowie nie skończyli swojego kalendarza na 2012 ot tak, bo Acuacaluca powiedział- dość chłopaki idziemy na gorącą czekoladę.A skąd wiesz? Byłeś tam?
Gdyby starożytni Majowie żyli do tej pory, zapewne przedłużyli by kalendarz od początku ery wodnika, aż do jej końca, a skoro potrafili ocenić długość ery i to kiedy rozpocznie się następna, to ich astrologia była na cholernie wysokim poziomie.Czy ja wiem czy takich cholernie wysoki poziom, gapienie się w gwiazdy nie jest jakieś trudne jeżeli się to robi często.Zwłaszcza że te swoje głupie ery oceniali pewnie na najbardziej widocznych gwiazdach i planetach, bo nie mieli teleskopów, no chyba że im kosmici pomagali!
P.S Przypominam Ci, że Rzymianie 2000 lat temu przeprowadzali takie operacje, że chirurdzy sprzed 40 lat nawet o takich nie śnili.A 3000 lat temu latały takie samoloty o których dzisiejsi lotnicy nie śnią!
Przez naszą własną pychę i głupotę, niszczyliśmy wiele rzeczy, które przyspieszyłyby nasz rozwój o kilkaset lat, byleby się nażreć, nachlać, poruchać i nakraść do woli.Specjalne podziękowania dla Średniowiecza i II wojny światowej oraz
Tyczy się to również konkwistadorówSłabsze cywilizacje musiały wyginąć, Majowie i inni rdzenni mieszkańcy ameryk uważali konkwistadorów za bogów itp więc bali im się sprzeciwić, ale za to teraz się z nas śmieją, bo "Ci biali myślą że w 2012 roku będzie koniec świata haha"
P.S Przypominam Ci, że Rzymianie 2000 lat temu przeprowadzali takie operacje, że chirurdzy sprzed 40 lat nawet o takich nie śnili. Przez naszą własną pychę i głupotę, niszczyliśmy wiele rzeczy, które przyspieszyłyby nasz rozwój o kilkaset lat, byleby się nażreć, nachlać, poruchać i nakraść do woli. Tyczy się to również konkwistadorów. Zasrana krótkowzroczność.
@Edit: pewna rzecz mi nie pasowała :P
P.S Przypominam Ci, że Rzymianie 2000 lat temu przeprowadzali takie operacje, że chirurdzy sprzed 40 lat nawet o takich nie śnili.A 3000 lat temu latały takie samoloty o których dzisiejsi lotnicy nie śnią!
Daj źródło(lub tekst), bo takie coś to każdy sobie palnąć może.
@dół : Operacja mózgu na żywca, takie coś faktycznie nie śniło się chirurgom 40 lat temu.
Wg. mnie Majowie po prostu na ten rok obliczyli rozpoczęcie się ery wodnikaA wg mnie niebo jest czerwone. Daj jakieś źródło czy tekst, na którym opierasz swoje przypuszczenia.
Chodziło mi raczej o Wandali, Hunów, German, Gotów i Wizygotów. WWII akurat przyspieszyło nasz rozwój cywilizacyjny, głównie w kierunku zbrojeń. W 1935 czołg był tylko lekką tankietką, bomby zrzucane z samolotów zatrzymywały się na drugim piętrze czteropiętrowej kamienicy, a karabiny były w większości jednostrzałowe. Natomiast parę lat później, standardem były ciężkie czołgi, rakiety V2, działa pokroju "grubej berty", pistolety maszynowe itp.Przez naszą własną pychę i głupotę, niszczyliśmy wiele rzeczy, które przyspieszyłyby nasz rozwój o kilkaset lat, byleby się nażreć, nachlać, poruchać i nakraść do woli.
Specjalne podziękowania dla Średniowiecza i II wojny światowej oraz nie szanowanych Amerykanów i Rosjan.
Gdyby starożytni Majowie żyli do tej pory, zapewne przedłużyli by kalendarz od początku ery wodnika, aż do jej końca, a skoro potrafili ocenić długość ery i to kiedy rozpocznie się następna, to ich astrologia była na cholernie wysokim poziomie.Czy ja wiem czy takich cholernie wysoki poziom, gapienie się w gwiazdy nie jest jakieś trudne jeżeli się to robi często.Zwłaszcza że te swoje głupie ery oceniali pewnie na najbardziej widocznych gwiazdach i planetach, bo nie mieli teleskopów, no chyba że im kosmici pomagali!
P.S A może w 2012 r. będzie koniec świata,bo Polska wygra MŚ xD.
Masz rację adamk.Co roku są przepowiednie końca świata.W średniowieczu,starożytności,nowożytności,Zawsze ktoś to przepowiada i będzie przepowiadał,bo na świecie jest wiele różnorodnych kultur które wierzą w to że za ileś tam lat nastąpi koniec.
wybuch naszego jakże pięknego Słońca, a ta opcja raczej jest mało prawdopodobna w najbliższych latach, może za 1000 lat wygaśnie/wybuchnie/whatever, nie wiem, ale mnie na pewno już na świecie nie będzie.1000 lat? Dla Słońca to sekunda. Zresztą nie wybuchnie, tylko będzie zwiększać swoją masę. Z 5 mln lat.
Theoden
Jak zwykle Hofiko i jego wiedza. ;) Zwiększając swoją objętość trudno żeby coś takiego nazywało się "karłem". Przy zwiększaniu swojej objętości, Słońce wejdzie w fazę czerwonego olbrzyma, a dopiero później po odrzuceniu zewnętrznych powłok zapadnie się w białego karła i z czasem wystygnie (czarny karzeł). Bardzo mało astrofizyków twierdzi, że Słońce spali planety aż po Marsa. Oglądałem ostatnio fajny serial BBC (potwierdzony również później innym serialem The Universe i jeszcze jednym - nie pamiętam tytułu), gdzie padały stwierdzenia, że Słońce spali najprawdopodobniej Merkurego i Wenus, lecz zwiększając swoją objętość, doprowadzi również do poszerzenia się orbit planet je obiegających i Ziemia jak i Mars nie zostaną prawdopodobnie "wchłonięte" (również Wenus może tego uniknąć), co oczywiście nie znaczy, że nie zostaną spalone, ponieważ zostaną i życie na Ziemi tak, czy siak nie przetrwa. :) Ale czym wy się przejmujecie, jak przez te 4-6 mld lat ludzkość i tak pewnie zniknie z powierzchni planety, a ewolucja doprowadzi do wytworzenia kolejnego następcy "panującego-nad-planetą". ;p
A ja się tak z kolegami zastanawiałem, po co ludzie myślą że koniec świata będzie w 2012, jak miał być 21 maja o 18? Ten 2012 to miał być jakiś zapasowy, jakby temu się nie udało? ;]