5. jak zwykle nieletni się w takich tematach wypowiadają... jak słodko...
Poza tym dorosły człowiek teoretycznie jest świadom czym grozi spożywanie tego i owego, więc to jest jakby trochę myślenie za obywateli.
Według statystyk w Holandii gdzie lekkie narkotyki są legalne jest znacznie mniej procent narkomanów
bo tak jak Alkhadias powiedział: "zakazany owoc smakuje najlepiej".
Poza tym dorosły człowiek teoretycznie jest świadom czym grozi spożywanie tego i owego, więc to jest jakby trochę myślenie za obywateli.
Fajek nie zakażą bo państwo czerpie z tego ogromne pieniądze.
Wszystko jest dla ludzi Kolba.
Podchodzisz do tego tak stereotypowo, że brak mi słów.
Ale do takiego czegoś jak narkotyki, powinny podchodzić osoby pewne siebie, z silną wolą. Inaczej skończy się na odwyku...
@UP : Tak, jeśli nie wiadomo, na jakie argumenty się powołać, to czemu by nie na wiek, prawda?.
Tylko że większość nagle zostanie smutnymi przypadkami, gimbusy zaczną zamiast fajek palić skręty za szkołą co skończy się bujkami w szkole i tylko niepotrzebnym stresem kolegów. Napali się któryś, wejdzie pod auto i będzie wielka afera zrobiona przez rodziców którzy nagle będą krzyczeć kto zalegalizował. Teraz jest dobrze, trawkę nielegalnie często hodują osoby które wiedzą co i jak. Są przede wszystim dorosłe i ich sprawa co im w szafie rośnie, sprzedawanie zielska w sklepach to byłby wielki błąd.
Nie, Blitzwing nie podaje czarną, tylko BARDZO prawdopodobną wizję. Ty naprawdę myślisz, że po legalizacji dla jakiegoś dzieciaka problemem będzie zdobycie skrętów, skoro już teraz nie mają z tym większych problemów? To coś jak z papierosami: zakazane a i tak prawie każdy ma. A rodzice nie każdego pilnują, nie mówiąc o przypadkach kiedy pozwalają swoim dzieciakom pić i palić w swojej obecności (znam takie przypadki).
Nie, Blitzwing nie podaje czarną, tylko BARDZO prawdopodobną wizję. Ty naprawdę myślisz, że po legalizacji dla jakiegoś dzieciaka problemem będzie zdobycie skrętów, skoro już teraz nie mają z tym większych problemów? To coś jak z papierosami: zakazane a i tak prawie każdy ma. A rodzice nie każdego pilnują, nie mówiąc o przypadkach kiedy pozwalają swoim dzieciakom pić i palić w swojej obecności (znam takie przypadki).
"A alkohol wystarczy spojrzeć ile przestępstw jest popełnianych pod jego wpływem, i jak ludziom odbija"
No tak, bo alkohol jest legalny, czyli dużo powszechniejszy. To, że miej ludzi ginie od postrzału z bazook niż od noża, nie znaczy, że nóż jest skuteczniejszy w zabijaniu.
Jasne, przecież będzie można je opłacić z pieniędzy pozyskanych z legalnego handlu narkotykami, ale zanim ta kasa przyjdzie minie trochę czasu, a niektórych szkód już nie naprawimy.
Marihuana jest jak dla mnie porównywalna do alkoholu, a może nawet mniej szkodliwa. Osobą które powiedzą że alkohol jest legalny a marihuana nie, więc coś w tym musi być, powiem że w USA za czasów prohibicji alkohol też był nielegalny i jakoś teraz ludzie tam mogą kupować.
Wszystko jest dla ludzi Kolba.
Podchodzisz do tego tak stereotypowo, że brak mi słów.
Prawda jest taka, że marichuana jest zabroniona bo SZKODZI! Jak wszystko ale widocznie trawa szkodzi tak, że wali po nerach wszystkich urzędników.
że wszystkiego trzeba spróbowaćZabić człowieka lub ukraść telewizor też? :)
No więc i ja dorzucę swoje trzy grosze.I to jest dobre myślenie młodziana !
Po pierwsze: podoba mi się postawa kilku użytkowników. Kiedyś pisałem tu coś o używkach i zostałem wyśmiany, ale to było dawno temu (3 lata temu :D). Odpowiedziano mi, że podrosnę to i procenty i inne takie rzeczy polubię - otóż nie! Chodzę do 3. gimnazjum i mimo tego, że nie wiem czy w klasie (oprócz moich 2 kumpli) jest ktoś niepijący/nieużywkujący, nie miałem alkoholu/papierosa/innego świństwa w ustach. Może nie jestem takim "ziomem", może nie chodzę na imprezy, może nie rzygam po domach kolegów, ale szanuję sam siebie. Dla mnie ktoś kto pije tylko po to by się przypodobać, jest słaby. Mam 3 przyjaciół (nie używkarzy) i to mi wystarcza. Gadam kolegom umoralniające gadki, ale to na nic - to ja jestem ten gorszy. Jak dla mnie - na alkohol (bo o niczym innym już nie mówię) jeszcze przyjdzie czas. Bo jestem jeszcze gówniażem. Denerwuje mnie jak piętnastolatki opowiadają o swoich "przygodach" i czuję się strasznie bezradny, przez mój charakter, który zmusza mnie do martwienia się całym światem.
trawka nie zadziała od razu po przyjęciu (wiem bo widziałem moich dobrych przyjaciół po zażyciu ), taki człowiek może spokojnie przyjść do pracy czy przejść przez kontrolę na lotniskuNastępnym razem spójrz palaczowi w oczy po 2 - 3 buchach i zadaj pytanie jeszcze raz, czy aby na pewno nie da się tego rozpoznać ;)
Trawka nic nie robi czujesz się tylko fajnie.Według mnie to g**** prawda. Mój kumpel wyjarał dość dużo później napie****** się że ścianą i to nie na niby. Chciał odbić się od ściany i zrobić salto jak jakiś kaskader. A innym radze wydawało mu cię że wszędzie widzi policje jedzie jakaś babcia na rowerze a ten w las spier**** aJa miałem lepsze jazdy xD. W każdym razie mimo, że cenzurujesz, to jednak weź Ty się postaraj ograniczyć te bluzgi, ok?