Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: misiekmmj w Grudnia 08, 2009, 15:53:06

Tytuł: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: misiekmmj w Grudnia 08, 2009, 15:53:06
Nie wiem czy był taki temat jeśli był to przepraszam.Piszcie co o tym sądzicie.Proszę żebyście mnie nie zbesztali za taki temat. ;)
Moim zdaniem gdyby to było legalne to by nie było takich wyskoków młodzieży.Bo teraz jest to zakazane więc jedni w ten sposób sprzeciwiają się zakazom,drudzy bo chcą zaszpanować,a inni po prostu przez palenie trawki luzują się i maja wyje.... na wszystko wokół nich i widzą co się dzieje na świecie.Np.po alkoholu wielu osobom odwala szajba i stają się chojrakami i kozaczą na imprezach.A człowiek po zapaleniu trawki krzywdy nikomu nie zrobi.To jest moje zdanie
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Pawello w Grudnia 08, 2009, 16:29:05
Poczytaj sobie więcej o skutkach spożywania - czy jakkolwiek inaczej można by to nazwać narkotyków, to zmienisz zdanie, że po trawce nic się nie dzieje...
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Grudnia 08, 2009, 16:54:33
Ja jestem jak najbardziej za. W wielu krajach jest to dozwolone i rzeczywiście nie ma tam jakichś konkretnych problemów z tym związanych. Dodatkowo każdy wie, że zakazany owoc smakuje najlepiej.

Mam 16 lat i przyznam się, że wiele dziwnych rzeczy się robiło i próbowało. Osobiście z doświadczeń wiem, że takie rzeczy nie są jakimś koksem, po którym lecisz na kosmos i gadasz z zielonymi ufoludkami o muzyce Marleya. Można sie uspokoić, wyluzować i lekko spojrzeć na świat i problemy, jednoczesnie szybko odzyskujac zdrowy rozsądek (a w zasadzie nie tracąc go).
Sam jestem zdania, że jeżeli marihuana jest zakazana, to takie coś jak papierosy też powinny być zdelegalizowane. Bo o ile nie jest się nałogowym palaczem trawki, ani nie dosypuje sie tam czegoś dziwnego, to w sumie na jedno wychodzi, a może nawet jest zdrowiej (nie potwierdzę, gdzieś słyszałem). Papierosów można wypalić od kilku do kilkudziesięciu dziennie (mój kumpel 4- 4,5 paczki.), a jakby nie patrzeć marihuany, aż się tyle nie pali (teoretycznie.). Co do innych używek, mam podobne zdanie. Czasem fajnie, szczególnie ludziom w mlodym wieku zrelaksować się przy czymś takim. Tak samo jak przy alkoholu, czy dobrej muzyce. Od wszystkiego da się uzależnić, ale czy wódka nie zabija? Czasem aż mnie irytują nasze polskie warunki.

Z drugiej strony przyznam, że nie można przesadzać i czasem dobrze jest mieć osobę rozumną, która nie będzie paliła. Na niektórych działa to mocniej lub słabiej. Szczególnie, gdy na dachu, ktoś myśli, że jest na wyspie i chce popływać... ;]

Do moich przemyśleń wykorzystałem też doświadczenie z praktycznie corocznego, dlugiego pobytu w Holandii, gdzie czasem aż czuć wolność i chęć oderwania się od naszego kraju.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Pablo77 w Grudnia 08, 2009, 17:21:02
Ja jestem jak najbardziej za. Uważam, że szkolenie trawki szkodzi tak samo jak palenie tytoniu, więc czemu jedno jest zabronione, a drugie nie. Tak jak powiedział Alek po trawce nie ma się jakichś tam odlotów, po prostu człowiek fajnie się czuje :)

Daed: Nie wiem jak się szkoli i nie chcę wiedzieć, wystarczy mi to co na koncertach :)
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Grudnia 08, 2009, 17:30:08
Trawka jest zupełnie nieszkodliwa. Zapytajcie mojego kumpla, który palił. Jeśli zdołacie, bo żyje teraz w nieco innym świecie i raczej ciężko się z nim dogadać...

Swoją drogą, Pablo, jak się "szkoli trawkę"? :>
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Tobik-N w Grudnia 08, 2009, 17:39:35
Według statystyk w Holandii gdzie lekkie narkotyki są legalne jest znacznie mniej procent narkomanów bo tak jak Alkhadias powiedział: "zakazany owoc smakuje najlepiej".Z badań naukowych dowiedziano się także że Marihuana jest o wiele mniej szkodliwa niż tytoń lub alkohol ! Nie da się także fizycznie od niej uzależnić , tylko psychicznie ( tak jak do np. biegania , czytania lub zabawy z psem)
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Arcylisz w Grudnia 08, 2009, 17:43:19
Nie mam nic przeciwko legalizacji marihuany, ponieważ podobno jest mniej szkodliwa od papierosów i nie wywołuje agresji. I również trochę mnie dziwi, że skoro trawka jest zakazana to czemu fajki nie? Sam jestem palaczem i wiem, że cygarety szkodliwe są. A marihuana zawiera mniej trucizn od tytoniu. Jedynym problemem z marihuaną jest to, że dla wielu to jest wstęp do mocniejszych narkotyków, i prawdopodobnie dlatego jest zakazana i tak niechętnie publicznie się mówi o jej legalizacji. Poza tym dorosły człowiek teoretycznie jest świadom czym grozi spożywanie tego i owego, więc to jest jakby trochę myślenie za obywateli.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: NIFN w Grudnia 08, 2009, 17:52:40
Wiecie co? Tak zje*ie sobie statystyki pisząc w tym temacie (bo to offtop), ale powiem jedno:
NIE PORÓWNUJCIE NIGDY, ALE TO NIGDY NARKOTYKÓW DO ALKOHOLU LUB TYTONIU.
Czemu?
1. Powiedzmy, że nałogowy palacz pali ok 15 papierosów dziennie - spal 15 jointów wielkości papierosa dziennie, jak przeżyjesz to opisz wrażenia,
2. Po spożyciu dużej ilości alkoholu, utrzymuje się on w nas góra przez 2dni, spalając małego banta wykrywalność jego wynosi min. 1 tydzień,
3. Po czym ma się większy odjazd? - po kieliszku wódki*, czy kiepie w lufce?
4. Żeby się od czegoś uzależnić trzeba zażywasz czegoś dużo i często. Nie zostaniesz alkoholikiem, gdy twój organizm odpada po 2 piwach, nawet, jeśli żłopałbyś je codziennie. Nawet organizacją można się uzależnić...
5. jak zwykle nieletni się w takich tematach wypowiadają... jak słodko...

*przypuśćmy, ze spożywa ją człowiek, który nie upija się po takiej dawce.

Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Grudnia 08, 2009, 17:56:38
Fajek nie zakażą bo państwo czerpie z tego ogromne pieniądze. Jeśli nie jesteś nałogowym palaczem lub alkoholikiem to w pewnym sensie przyczyniasz się do bankructwa swojego państwa :D Może właśnie dlatego tak niechętnie legalizuje się marihuanę? Ludzie mogliby przerzucić się na papierosy i ucierpiał by na tym skarb państwa ach te moje teorie spisku państwa przeciw obywatelom :D). A co do mojego nastawienia na "trawkę" to mam to gdzieś. Jak ktoś chce to niech sobie pali (nawet jeśli jest zakaz bo każdy wie jak to z zakazami na broń czy narkotyki jest), mi to nie potrzebne bo mam lepsze sposoby żeby poczuć się fajnie :D
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Francysh w Grudnia 08, 2009, 18:08:45
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Żadnych legalizacji. Narkotyk to narkotyk nie ma różnicy lekki czy ciężki. Często się mówi legalizujmy trawę bo alkohol i papierosy są zlegalizowane a przecież zabijają więcej ludzi niż biedna maryśka. Gówno prawda. Zagłębiając się w temat palenie marichuany powoduję kompletny paraliż synaps odpowadających za przyjemność więc nie pieprzcie, że jest nieszkodliwa. Z jakiś powodów została zabroniona a nie została zabroniona dla jaj, bo się komuś nudziło. Poza tym wole pijanych karków niż spalonych i uważających się za Jezusów. Każda używaka rodzi agresje.

PS.
5. jak zwykle nieletni się w takich tematach wypowiadają... jak słodko...

Fakin amen.

PS2.
Poza tym dorosły człowiek teoretycznie jest świadom czym grozi spożywanie tego i owego, więc to jest jakby trochę myślenie za obywateli.

Bez tego myślenia za obywateli nie mogłoby istnieć żadne państwo.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Grudnia 08, 2009, 18:09:32
Cytuj
Według statystyk w Holandii gdzie lekkie narkotyki są legalne jest znacznie mniej procent narkomanów

Polska to nie Holandia, pragnąłbym zauważyć. Inny kraj, inne obyczaje, inne podejście do życia, inne warunki... Coś co w miarę dobrze działa w jednym kraju, może być plagą drugiego.

Cytuj
bo tak jak Alkhadias powiedział: "zakazany owoc smakuje najlepiej".

Dla dzieciaków może i owszem. Troszkę starsi ludzie obecnie raczej nie będą stać pod szkołami, czy biegać po dyskotekach w poszukiwaniu dealerów prochów. Po prostu wstyd trochę, nie wypada. Gdyby zalegalizować, to popyt na maryśkę w niektórych przedziałach wiekowych znacznie by wzrósł dzięki samemu faktowi, że można by ją było legalnie, bez kłopotów i zmartwień gdzieś kupić.

Cytuj
Poza tym dorosły człowiek teoretycznie jest świadom czym grozi spożywanie tego i owego, więc to jest jakby trochę myślenie za obywateli.

Kiepski argument patrząc na to, co się wokół dzieje. Co tu dużo mówić, spora część społeczeństwa to debile bez wyobraźni. :)  Brzmi brutalnie, ale tak jest. Bo jak inaczej nazwać np. dorosłego człowieka, który chleje wódę i siada za kierownicę samochodu? Legalizacja narkotyków tylko pogorszy sprawę.

Choć z drugiej strony, to byłyby też i plusy - zalegalizować prochy, zalegalizować broń palną i problem z przeludnieniem zacznie się sam w miarę czasu rozwiązywać. :)

A tak na poważnie, to czasami naprawdę konieczne jest ograniczanie pewnych swobód obywateli. Człowiek nieraz potrzebuje ochrony przed samym sobą, mimo że nie jest tego świadomy. No i z całą pewnością nie chciałbym, by moje dzieci dorastały w świecie, gdzie każdy może chodzić naćpany, czy ze spluwą u pasa.


edit:
Cytuj
Fajek nie zakażą bo państwo czerpie z tego ogromne pieniądze.

No i fajki nie mają takiego wpływu na percepcję, jak np. trawka. Ale to już szczegół.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Grudnia 08, 2009, 18:11:06
Całkowity zakaz: jeżeli pozwoli się na posiadanie miękkich narkotyków to oczywiste iż ludzie zapragną legalizacji twardych. Dasz palec a odgryzą Ci rękę. Nie porównujcie marihuany do tytoniu czy do alkoholu. Ten ostatni ma bardzo pozytywny wpływ na rozwój stosunków międzyludzkich i kreatywność : Jak mawiał Kochanowski "Widział kto kiedy poetę trzeźwego? napisał taki co mądrego?". Natomiast tytoń ma tą zaletę iż pomaga zwalczyć stres, rozluźnić się. Wyobraźcie sobie jak legalizacja może wpłynąć na pracę ludzi: pijany pracownik zostanie rozpoznany od razu, uzależnionemu od tytoniu wystarczy przerwa na papierosa i s powrotem jest produktywny. Natomiast trawka nie zadziała od razu po przyjęciu (wiem bo widziałem moich dobrych przyjaciół po zażyciu ), taki człowiek może spokojnie przyjść do pracy czy przejść przez kontrolę na lotnisku. Na lotnisku raczej niewiele złego zrobi, ale jego podejrzane zachowanie może zwrócić uwagę ochrony, a że przepisy na lotniskach są surowe to może to dla niego skończyć się niezbyt przyjemnie. A pomyślcie ile szkód może spowodować jako kierowca, urzędnik, nauczyciel czy też inny pracownik? Nie wyjeżdżajcie z argumentem że zażywać można w domu - palić i pić też można pod własnym dachem, a ilu ludzi chodzi pijanych do szkoły lub pracy, a w przerwach wybiega na papieroska? Legalizacja może wydawać się czymś fajnym, postępowym, ale krótkowzroczność - efekty długofalowe przyniosą więcej szkód niż pożytku. A co do Holandii - od kilku dobrych lat u władzy jest chadecja która uchwala wiele antynarkotykowych ustaw- coffeshopy mają mocno utrudnioną działalność. I te działania mają poparcie większości społeczeństwa. Dziwne, nie? Przecież skoro nie ma zakazanego owocu to ludzie chyba nie powinni dążyć znowu do jego powrotu.                                  
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Dalhi w Grudnia 08, 2009, 18:35:30
Jestem przeciwnikiem legalizacji lekkich narkotyków, chodź są one może nawet mniej szkodliwe dla organizmu niż alkohol i papierosy na, których nadużywanie niestety istnieje w naszym kraju społeczne przyzwolenie. Na całe szczęście dla brania narkotyków, czegoś takiego nie ma, bo skoro można by było zapalić sobie skręta to dlaczego tego nie robić? A jak już wspomniał Daedalus palenia marihuany przez dłuższy okres czasu może doprowadzić do fatalnego stanu psychicznego osoby zażywającej. Niestety ludzie są z natury głupi i nieodpowiedzialni (nie mówię, że wszyscy, ale nie są to tylko wyjątki) dlatego często marihuana jest tylko pierwszym krokiem do sięgnięcia po coś "mocniejszego", poszukania silniejszych doznań. Niektórzy potrafią sobie powiedzieć "nie", dostrzec granicę której nie powinno się przekraczać, a inni wiadomo...  Chodź z drugiej strony można również doszukiwać jakichś pozytywnych stron takiego działania, choćby to, że zezwolenia na używanie miękkich narkotyków w wyznaczonych miejscach, gdzie odbywałoby się to na takiej zasadzie jak działają sławne "coffee shop" w Holandii. Odcięłoby to ludzi od kontaktu z osobami, które zajmują się nielegalnym rozprowadzaniem narkotyków, którzy dla uzyskania większych zysków często kuszą na sięgniecie po coś co da większego kopa.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: DuoGum w Grudnia 08, 2009, 19:57:20
No, to tak. Z narkotykami miałem powierzchownie do czynienia.. kumple, to na potęga biorą różne 'mocniejsze' świństwa.
Lżejsze narkotyki.. narkotyk to narkotyk. I nie ma co tutaj dyskutować. Jestem przeciw legalizacji. Czuję, że widok dzieicaka z jointem w gębie, stał by się jakąś nawet normą, a wtedy to chyba do reszty stracę wiarę w ludzi. Czy ludzie już tyle razy, nie udowodnili, że silna wola ich nie odznacza? Nie. Nie. Nie.  Są ludzie, którzy mają silną wolę, potrafią zapalić jointa i nie sięgnąć po następnego. Takich ludzi jest mało. Uzależnic się można, od wszystkiego. Nie wspominając, gdy ktoś bierze coś takiego w trudnej sytuacji, gdzie po takimś czymś ucieka od problemów, więc i następnym razem będzie chciał uciec.. i wiadomo jak to się skończy. Wszystko jest dla ludzi. Z umiarem..
Legalizacji mówimy nie. ;P.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Misiumen w Grudnia 08, 2009, 21:30:07
No coz ktos tam tu w tym temacie probowal juz przekonac tu zgromadzonych o tym ze marihuana mniej szkodzi od fajek - otoz zostalem niedawno uswiadomiony ze zawiera ona kilkakrotnie wieksza dawka tych wszystkich kancerogennych smakolykow oraz dlugotrwale uzywanie nie uszkadza tylko pluca i drogo oddechowe ale rowniez mozg. Zreszta gdzie sa dzisiaj Dylan, Magik, Marley, Cobain ? Samobojstwa i rak to nie przypadek...
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Grudnia 08, 2009, 23:29:27
Tytoń ma działanie długofalowe, a na krótką metę nie utrudnia funkcjonowania w społeczeństwie. Czegoś takiego nie można powiedzieć o narkotykach - człowiek po zażyciu może być bardzo zabawny i rozluźniony, lecz pomyśl jakie szkody jest w stanie wyrządzić w imię dobrej zabawy. Mój dobry kumpel po zażyciu mało co nie otruł swojego psa. Dobrze się skończyło, ale była duża szansa iż wynikną z tego nieprzyjemności.   
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Grudnia 09, 2009, 09:15:53
Ja jestem całkowicie przeciwny.....całkowicie... zjarałem się kilka razy, tak porządnie i żałuje rzeczy, które zrobiłem pod wpływem "umysłowego upojenia", wole bardziej gorzałe i fajki.... to gówno tak działa na mózg jak się zmiesza z wódka, że ho ho....
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Grudnia 09, 2009, 11:29:50
To już wiem skąd te kropki... ;P
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Kolba w Grudnia 09, 2009, 14:57:28
A ja nie zażywałem i nie będę zażywał żadnych używek (wyłączając alkohol, który czasami, podkreślam czasami, piję aby się rozluźnić po ciężkim dniu w szkole). Chcecie się truć? Proszę bardzo, ja podziękuję!
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: DuoGum w Grudnia 09, 2009, 15:02:40
Wszystko jest dla ludzi Kolba.
Podchodzisz do tego tak stereotypowo, że brak mi słów.
Ale do takiego czegoś jak narkotyki, powinny podchodzić osoby pewne siebie, z silną wolą. Inaczej skończy się na odwyku...
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Grudnia 09, 2009, 15:08:54
Wszystko jest dla ludzi Kolba.
Podchodzisz do tego tak stereotypowo, że brak mi słów.
Ale do takiego czegoś jak narkotyki, powinny podchodzić osoby pewne siebie, z silną wolą. Inaczej skończy się na odwyku...

No chyba sobie jaja robisz.... napisał że nie chce się truć, chce dbać o zdrowie, a Ty piszesz żę to jest stereotyp, że brak Ci słów!?!?!? puknij się w głowę albo zacznić rozumować obiektywnie.... tzn że jakby napisał, że nie pije tzn że jest dzieciak i cienias... to mi brak słów jak Ty do tego podchodzisz






Edit@down: Kiedyś jak dojrzejesz to zrozumiesz ten problem, ale jak narazie szybko to się nie stanie
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: DuoGum w Grudnia 09, 2009, 15:11:14
A mi znów brak słów nad twoją cudowną nadinterpetację tego co piszę.

@UP : Tak, jeśli nie wiadomo, na jakie argumenty się powołać, to czemu by nie na wiek, prawda?.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Drakkainen w Grudnia 09, 2009, 16:01:44
A mi brak słów, kiedy sprzeciw wobec głupiej zmiany tego, co jest dobre nazywa stereotypem. A nawet zacofaniem! A właściwie zac****em, bo teraz to słowo jest bardziej obraźliwe niż najgorsze przekleństwo. A więc z pełną świadomością mojej stereotypowości mówię NIE narkotykom.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Gedus w Grudnia 09, 2009, 16:15:13
Nie jestem za legalizacją. Z przyczyn podobnych co przedmówcy. Po co się truć?
Nie rozumiem ludzi którzy próbują wszystko wrzucić do jednego worka i porównujących marihuanę z alkoholem.

@UP : Tak, jeśli nie wiadomo, na jakie argumenty się powołać, to czemu by nie na wiek, prawda?.

Wydaje mi się że nie do końca rozumiesz co pwi7aaf ma na myśli.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Kalsiver w Grudnia 09, 2009, 17:15:45
A ja jestem za legalizacją "lekkich narkotyków".
Jak powiedziano wszystko jest dla ludzi, mam twarde poglądy na pewne sprawy i to w gestii człowieka powinno być by umieć rozgraniczyć zażywanie a przedawkowanie.

Nie pale, bo dla mnie papieros śmierdzi jak ktoś mi chucha w twarz to ma pewne że niema jedynek, kobiety również (jest również opcja że będzie miała dana osoba mój żołądek na sobie) - więc grzecznie zawsze ostrzegam.
Piję piwo, bo wódka ot mi nie smakuje (kwestia gustu).
Zażywam narkotyków o działaniu halucynogennym, ale nie uwalam się nimi mała dawka (początki bardzo powolne i ostrożne bo dawki różnie na ludzi działają, jak i dany produkt nie jest zawsze tej samej jakości).
Przy zachowaniu również bezpieczeństwa w osobie całkowicie trzeźwej wiedzącej co ma robić.

Uważam to za dość ciekawe, nie zażywam narkotyków codziennie,  ani w tygodniu określonej dawki, korzystam jak mam chęć na to i jest to okazjonalne (nie, nie wiąże się to z jakimiś imprezami).

Wszystko jest dla ludzi, jak ktoś nie umie tego zrozumieć i chce się zaćpać choćby środkiem na przeczyszczenie nosa (zawiera epinefryne) to według mnie niech ćpa, i byłbym szczęśliwy jeśli przy okazji zejdzie mu się z tego świata.
Jednego debila mniej... i nie będzie mi go żal.

Wszystko trzeba robić z głową !
A to co jest pokazywane w telewizji, to zwykle są już tylko skrajne zaćpane przypadki...
Takie polecam od razu na pluton egzekucyjny, lub na komorę gazową...
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Blitzwing w Grudnia 09, 2009, 17:27:03
Tylko że większość nagle zostanie smutnymi przypadkami, gimbusy zaczną zamiast fajek palić skręty za szkołą co skończy się bujkami w szkole i tylko niepotrzebnym stresem kolegów. Napali się któryś, wejdzie pod auto i będzie wielka afera zrobiona przez rodziców którzy nagle będą krzyczeć kto zalegalizował. Teraz jest dobrze, trawkę nielegalnie często hodują osoby które wiedzą co i jak. Są przede wszystim dorosłe i ich sprawa co im w szafie rośnie, sprzedawanie zielska w sklepach to byłby wielki błąd.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Kalsiver w Grudnia 09, 2009, 17:34:37
Tylko że większość nagle zostanie smutnymi przypadkami, gimbusy zaczną zamiast fajek palić skręty za szkołą co skończy się bujkami w szkole i tylko niepotrzebnym stresem kolegów. Napali się któryś, wejdzie pod auto i będzie wielka afera zrobiona przez rodziców którzy nagle będą krzyczeć kto zalegalizował. Teraz jest dobrze, trawkę nielegalnie często hodują osoby które wiedzą co i jak. Są przede wszystim dorosłe i ich sprawa co im w szafie rośnie, sprzedawanie zielska w sklepach to byłby wielki błąd.

Podajesz w PEŁNI CZARNĄ wizję przyszłości.
Raz narkotyki nie są dostępne dla każdego, osoby do lat 18 mają zakaz ich zażywania tak samo jak z alkoholem.
W szkole niewolno palić ani brać narkotyków, za to odpowiedzialna jest szkoła i ma obowiązek egzekwować to prawo.
W pierwszym lepszym sklepie nie kupisz narkotyków, będą potrzebne do tego zezwolenia a narkotyki będą miały określoną normę jak alkohol czy papierosy, bo jakoś nie widzę żeby w sklepach sprzedawali dimetylohydrazynę ? która jest zabójcza nawet po przefiltrowaniu... (paliwo rakietowe sprzedawane na lewo) ba to jest nawet ścigane !

Wprowadzenie narkotyków nie oznacza samowolki...
A za dzieci są odpowiedzialni rodzice, to ich wina że są złymi rodzicami i nie wychowali swego dziecka jak należy, nie ostrzegli go odpowiednio albo nie spuścili mu takiego wpierdolu żeby nawet ręki po papierosa nie wyciągnął do 18 (bo mają do tego pełne prawo).
W końcu jest przepis dotyczący ochrony ogniska domowego...

P.S.
A i nie wyjeżdżać mi tu z "Prawami Dziecka".
Bo są również i obowiązki oraz zakazy, na które jakoś dziwnym trafem żaden szczeniak nie zagląda...
Tak samo jak prawo ucznia jak i obowiązki ucznia z którymi jest to samo...
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Drakkainen w Grudnia 09, 2009, 18:36:14
Nie, Blitzwing  nie podaje czarną, tylko BARDZO prawdopodobną wizję. Ty naprawdę myślisz, że po legalizacji dla jakiegoś dzieciaka problemem będzie zdobycie skrętów, skoro już teraz nie mają z tym większych problemów? To coś jak z papierosami: zakazane a i tak prawie każdy ma. A rodzice nie każdego pilnują, nie mówiąc o przypadkach kiedy pozwalają swoim dzieciakom pić i palić w swojej obecności (znam takie przypadki). 
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: slimak78 w Grudnia 09, 2009, 19:05:12
Wszystko jest dla ludzi, ale dla mądrych ludzi.

To, że takie skręty będą sprzedawane tylko osobom dorosłym, nie znaczy, że dzieciaki ich nie dostaną. Prosty przykład - alkohol.


Mam mieszane uczucia co do tego. Z jednej strony, nie ma potrzeby tego zakazywać, z drugiej, mogą się dziać różne cyrki.
Jeśli ktoś chce to i tak zdobędzie. Tyle, że ma ryzyko bycia wsypanym przy pierwszej lepszej okazji.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: DuoGum w Grudnia 09, 2009, 19:32:27
Nie, Blitzwing  nie podaje czarną, tylko BARDZO prawdopodobną wizję. Ty naprawdę myślisz, że po legalizacji dla jakiegoś dzieciaka problemem będzie zdobycie skrętów, skoro już teraz nie mają z tym większych problemów? To coś jak z papierosami: zakazane a i tak prawie każdy ma. A rodzice nie każdego pilnują, nie mówiąc o przypadkach kiedy pozwalają swoim dzieciakom pić i palić w swojej obecności (znam takie przypadki). 

"Bezstresowe wychowanie"
Pasem porządnie przeciągnąć, gwarancja sukcesu.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Kalsiver w Grudnia 09, 2009, 20:11:50
Nie, Blitzwing  nie podaje czarną, tylko BARDZO prawdopodobną wizję. Ty naprawdę myślisz, że po legalizacji dla jakiegoś dzieciaka problemem będzie zdobycie skrętów, skoro już teraz nie mają z tym większych problemów? To coś jak z papierosami: zakazane a i tak prawie każdy ma. A rodzice nie każdego pilnują, nie mówiąc o przypadkach kiedy pozwalają swoim dzieciakom pić i palić w swojej obecności (znam takie przypadki). 

Tu leży wina po stronie osób które nie przestrzegają prawa, sprzedając alkohol nieletnim lub im je udostępniając... (kupując im na prośbę).
Jeśli prawo było by przestrzegane to dzieciaki nie mieli by dostępu do tych używek, i nie było by z tym problemu.
Mentalność polaków jest taka a nie inna...
A i fakt "bezstresowe wychowanie" wypełnia nam poprawczaki a następnie więzienia... (co nie oznacza że wszyscy po "bez stresowym" są źli i wogóle be).
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Grudnia 09, 2009, 21:16:23
Ale czemu temat zszedł na dzieciaki? Marihuana bardzo szkodzi również tym "odpowiedzialnym i dojrzałym". Oddziaływania alkoholu i tytoniu są łatwo wykrywane na pierwszy rzut, człowiek pod wpływem narkotyków może wyrządzić wiele zła zanim ktoś zdecyduje się go powstrzymać. Chyba nie sądzicie że po zalegalizowaniu we wszystkich miejscach pracy i w szkołach pojawią się jakieś testy lub inne wykrywacze? To niewykonalne z powodów finansowych. Jasne, przecież będzie można je opłacić z pieniędzy pozyskanych z legalnego handlu narkotykami, ale zanim ta kasa przyjdzie minie trochę czasu, a niektórych szkód już nie naprawimy.       
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Guts w Grudnia 09, 2009, 22:30:16
Po co jakieś drogie testy które i tak nie są 100%. Wystarczy spojrzeć w oczy takiej osoby, poświecić latarką i od razu widać czy ktoś brał czy nie.
 Marihuana jest jak dla mnie porównywalna do alkoholu, a może nawet mniej szkodliwa. Osobą które powiedzą że alkohol jest legalny a marihuana nie, więc coś w tym musi być, powiem że w USA za czasów prohibicji alkohol też był nielegalny i jakoś teraz ludzie tam mogą kupować.
Mówicie tu że są nieziemskie loty. Ale to nie wiem co wy bierzecie bo po trawce aż tak człowiekowi mózg nie siada. Może paliliście haka bo po tym to i jak miałem lekką fazę. A alkohol wystarczy spojrzeć ile przestępstw jest popełnianych pod jego wpływem, i jak ludziom odbija. To jest prawdziwa plaga w Polsce. Czyżby nikt nie widział jak zachowują się nawaleni ludzie?
Gdyby dopuszczono legalną marihuanę do sprzedaży nie było by takich chemików które psują psychikę. I wtedy przy kontroli jakości można by mieć w miarę nieszkodliwy produkt.
Można by wprowadzić możliwość kupienia jedynie zioła od powiedzmy 23lat w specjalnych sklepach.

Mimo to jestem stanowczo PRZECIW wprowadzeniu w Polsce legalnej sprzedaży. Powód jest prosty. Większość palaczy to ludzie młodzi, dzieci. Nawet wprowadzenie wieku nic nie daje, co widać że każdy dzieciak kiedy chce może sobie kupić alkohol. Tak jest mentalność polaków, że w sklepach zarabiają nawet na nałogach dzieci. Utrudnienie dostępu to jedyny sposób na zmniejszenie listy palaczy. Ktoś może powiedzieć że już teraz można bez problemu kupić. I to jest racja. Ale jest odsetek ludzi którzy by zapalili a nie mają skąd. I to jest pocieszające. Każdy nałóg jest zły i należy z nim walczyć.

Edit:

"A alkohol wystarczy spojrzeć ile przestępstw jest popełnianych pod jego wpływem, i jak ludziom odbija"
No tak, bo alkohol jest legalny, czyli dużo powszechniejszy. To, że miej ludzi ginie od postrzału z bazook niż od noża, nie znaczy, że nóż jest skuteczniejszy w zabijaniu. 

Chyba nie zrozumiałeś mojego postu. Ja nie chcę legalizacji. Wolę zwiększenie wieku od którego można zażywać alkohol, oraz wprowadzaniu dużo większych kar dla osób sprzedających go nieletnim. Jak również częstszych kontroli. Od czegoś trzeba zacząć walkę z alkoholem (chodź sam dosyć często ostatnio piję)
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Drakkainen w Grudnia 09, 2009, 22:32:39
Jasne, przecież będzie można je opłacić z pieniędzy pozyskanych z legalnego handlu narkotykami, ale zanim ta kasa przyjdzie minie trochę czasu, a niektórych szkód już nie naprawimy.      

Nie, to tak nie działa. Jak coś się kupuje to trzeba też zapłacić. Czyli ktoś traci pieniądze. Mogą to być sami palacze (jeśli wprowadzi się akcyzę), albo wszyscy obywatele (finansowanie z podatków). W każdym razie dużo pieniędzy idzie w błoto.
@UP
"A alkohol wystarczy spojrzeć ile przestępstw jest popełnianych pod jego wpływem, i jak ludziom odbija"
No tak, bo alkohol jest legalny, czyli dużo powszechniejszy. To, że miej ludzi ginie od postrzału z bazook niż od noża, nie znaczy, że nóż jest skuteczniejszy w zabijaniu. 
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Francysh w Grudnia 10, 2009, 00:32:40
Marihuana jest jak dla mnie porównywalna do alkoholu, a może nawet mniej szkodliwa. Osobą które powiedzą że alkohol jest legalny a marihuana nie, więc coś w tym musi być, powiem że w USA za czasów prohibicji alkohol też był nielegalny i jakoś teraz ludzie tam mogą kupować.

W czasach prohibicji w USA coca-cola była robiona z kokainy nieczyszczonej (Dziś jest czyszczona, z drugiej strony zajebista reklama, machniesz sobie puszkę i śpiewasz razem z Elvisem) a lucky strike miały zawsze jednego wąsa dodajmy, że w każdym kiosku można było legalnie kupić papierosy z czegoś na modłe dzisiejszej metaamfetaminy . Amerykanie to dziwny naród.

A wytłumaczcie mi wszysycy forumowicze opowiadający się za tym aby marichuane zlegalizować, po cholere? Alkohol jest zakorzeniony w naszej kulturze, i to jest fakt. Papierosy również, ponieważ zanim jakiś murzyn uśmiechnięty od ucha do ucha wynalazł palenie trawy my już paliliśmy, rzuliśmy czy wciagliśmy sproszkowany tytoń. Papieros to tylko jedna z jego form ewolucji. Jakie są argumenty? Rozluźnia? Czizes... Czy jak pana X rozluźnia gwałcenie dzieci to powinniśmy zlegalizować pedofilie? Prawda jest taka, że marichuana jest zabroniona bo SZKODZI! Jak wszystko ale widocznie trawa szkodzi tak, że wali po nerach wszystkich urzędników.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Kolba w Grudnia 10, 2009, 14:45:19
Wszystko jest dla ludzi Kolba.
Podchodzisz do tego tak stereotypowo, że brak mi słów.

Chcesz mi wmówić że alkohol, papierosy, narkotyki itp. nie są szkodliwe dla organizmu w większych dawkach? To w takim razie czemu jeszcze widzimy zataczających się i półprzytomnych pijaczków, wracających z knajpy czy od znajomych? Czemu słyszymy, że co 10 sekund na świecie umiera ktoś na chorobę wywołaną paleniem tytoniu?
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Kalsiver w Grudnia 10, 2009, 17:45:34
Prawda jest taka, że marichuana jest zabroniona bo SZKODZI! Jak wszystko ale widocznie trawa szkodzi tak, że wali po nerach wszystkich urzędników.

Więc według tych słów papierosy  też powinny być zdelegalizowane bo szkodzą palaczowi! BA ! szkodzą osobom wokoło !
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Grudnia 10, 2009, 18:30:11
Ale nie zostaną bo za duża kasa z tego jest. Do tego papierosy nie wywołują takiego niebezpiecznego stanu jaki wywołują inne narkotyki (nie pomyślisz sobie po papierosach że możesz latać) a alkohol z kolei nie jest tak szkodliwy jak papierosy. Ba! Mówi się że lampka wina raz na jakiś czas jest zdrowa.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Kąbiner w Grudnia 10, 2009, 19:27:36
 Ludzie!Przecież raz się żyje!Po co przedłużać swoje życie, które jest pełne ciągłych wyrzeczeń?"Nie ,bo to tuczy.Nie ,bo se coś zrobię.Nie ,to szkodzi zdrowiu."Nie mówię tu, że używki są czymś dobrym ,ale bez przesady.A jesli uważacie, że tylko Maryha robi z ludzi zombi to spróbujcie odebrać Alkoholikowi flaszkę ,a Nikotynikowi paczkę fajek ,to zobaczycie jak się mylicie.
Zaś co się tyczy zabraniania alkoholu to zapomnijcie o tym!Stworzycie po prostu nową scenę dla mafii i innego ścierwa, które nie cofnie się przed niczym, by się dorobić(patrz czasy Prohibicji w Stanach).Wszędzie, gdzie jest człowiek jest i alkohol i choćby miał go z kamieni destylować to i tak to zrobi.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Grudnia 10, 2009, 20:31:06
Nie wiem jak Ty, ale ja swoje życie lubię i nie zamierzam go skracać :) W taki czy inny sposób. Jeśli chcesz, to skracaj ale po fajkach i innym ścierwie, zanim umrzesz, sporo się namęczysz z rakiem czy innym ścierwem przykuty do łóżka. Eutanazji nie ma (przynajmniej teraz) a kolejki do przeszczepów są większe niż w PRLu. Tobie to może zwisa ale całe państwo płaci na utrzymanie takich ludzi w szpitalach. Do tego stwarzasz problemy rodzinie, która pewnie tez będzie się Tobą opiekować + problemy psychiczne (pomyśl jak byś się czuł gdyby ci zmarł ktoś tobie bliski). Co do zombie: człowiek jest tak zrobiony, że może się od wszystkiego uzależnić. Od komputera, telewizji, czytania wiadomości na necie, pracy a nawet od pisania smsów. Różnica w tym, że te czynności nie powodują takich szkód na zdrowiu i nie jest to tak powszechne jak uzależnienia od narkotyków i czy alkoholu. Pomyśl tak: jeśli ustawisz sobie życie które będzie przyjemne, to im więcej pożyjesz, tym więcej przyjemności będziesz miał. Do tego dochodzi czas na spełnienie marzeń i osiągnięcie celów życiowych. Nie wiem czy masz jakieś ambicje ale u mnie sporo jest tego: od takich przyziemnych jak zobaczenie San Francisco, zwiedzenia Syberii, krajów arabskich i "cyrylicowych", poprzez takie trudniejsze do zrealizowania jak wyrobienie licencji pilota i posiadanie własnego śmigłowca aż do takich marzeń typu stworzenie taniego, bezpiecznego, łatwego w użyciu systemu operacyjnego który zdetronizowałby Windowsa, Maca i Linuksa czy napisanie mega hiciorskiego MMO czy jakiejś innej gry która przejdzie do historii tak jak Tetris czy Mario. Obok dentysty i bólu boję się najbardziej tego, że nie starczy mi za życia czasu, aby spełnić choć większość z moich marzeń.
Mi to zwisa czy zalegalizują czy nie. Ja palić nie będę. Jak ktoś chce się potem męczyć to proszę bardzo. Płaci za nich też nie zamierzam bo jeśli w Polsce się nie poprawi, to wyjeżdżam do Kanady :)
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Kąbiner w Grudnia 10, 2009, 21:39:17
Twoje ambicje mnie mało obchodzą ,tak samo,  jak Ciebie nie obchodzą moje, więc nie musisz mi ich tutaj wymieniać.Powiedz mi ilu znasz ludzi palących nałogowo marihuanę?Ja kilku znam i powiem ci, że wcale nie trzeba za nich płacić.Są to ludzie może i żyjący we własnym świecie ,ale bynajmniej nie przeszkadzają oni w żaden sposób,sami zarabiają na swoje utrzymanie po prostu nikomu nie wadzą.Co się tyczy palaczy i ludzi, którym szkodzą swoim nałogiem to... powiem ci, że bardziej uszkadzasz swoje płuca samym życiem w mieście pełnym spalin niż wdychaniem odrobiny dymku z papierosa.A z tą "opiekującą się rodziną" u niektórych, to jest różnie, więc nie zakładałbym, że każda rodzina będzie się opiekować gnojem, który sam doprowadził się do stanu "wegetującej rośliny", więc obarczanie innych sobą też częściowo odpada.Co się zaś tyczy państwa płacącego za moje zdrowie to powiem ci, że człowiek, który doprowadził się do stanu, w którym musi czekać na jakiś organ ,zapłacił swemu państwu za ten organ już 3x kupując coraz to droższe papierosy i alkohol, na które nakładają coraz to większe cła dodatkowo radziłbym ci odwiedzić najbliższą "Izbę Wytrzeźwień"(oczywiście nie jako klient) to dowiesz się,  jak państwo dba o osoby dotknięte nałogiem .A!Pozostaje jeszcze wałkowany do nieskończoności "rak płuc" w, którego nie za bardzo wierzę.Czemu?W mojej rodzinie prawie każdy skończył medycynę(niewdzięczny zawód w tym kraju) a medycyna=kur..ski stress a to=dużo papierosów, a to według przeciętnego zjadacza chleba powinno=ten felerny rak płuc, tylko że jakoś ten się do mojej rodziny dobrać nie może(na szczęści).Bo np moja babcia jara 1,5 paczki dziennie, odkąd skończyła 20 lat a dochodzi jej dzisiaj szczęśliwa 80.Wyjątek?Raczej nie, bo takich przypadków jest mnóstwo i to nie tylko w mojej rodzince."Mi to zwisa czy zalegalizują czy nie. Ja palić nie będę." "nie ty pierwszy to mówisz i nie ty pierwszy się mylisz","nigdy nie mów nigdy" i tak dalej.Czy uzależnienie od kompa czy TV nie szkodzi zdrowiu to nie wiem,ale czy to widziałeś:
(click to show/hide)
, http://www.youtube.com/watch?v=M9d8KShbbVE&feature=fvw .Nie chodziło mi w moim poprzednim poście o to, że ciągłe chlanie,jaranie,palenie i inne ...anie jest dobre, ale o to, że wszystkiego trzeba spróbować i nie dbać pedantycznie o swoje zdrowie!
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Grudnia 11, 2009, 17:47:05
1. Nie znam żadnego nałogowego palacza marihuany. Właśnie dlatego, że narkotyki nie są jeszcze zalegalizowane.
2. Tyle że nie każdy może uciec z miasta. Tego akurat się nie da uniknąć.A kto wie? Może za kilkadziesiąt/kilkaset lat miasta rozrosną się tak, że wsi już nie będzie i nie będzie gdzie uciec od smrodu. Wierz mi, że chętnie bym zamieszkał na wsi.
3. Co do rodziny to masz rację. Nie każdy ma szczęście mieć taką rodzinę. Jednak większość rodziców martwiłaby się o swoje dzieci.
4. Nie wiem jakie są to sumy dokładnie więc nie powiem czy przeciętny palacz pokrywa swoją przyszłą opiekę nad nim. W każdym razie płacimy za ludzi którzy sami się doprowadzili do takiego stanu zamiast pomagać ofiarom wypadków czy przemocy od innego człowieka.
5. U każdych jest coś dziedziczne. U mnie talent plastyczny i problemy żołądkowe, u Ciebie odporność :) Weź też pod uwagę, że ludzie z pokolenia na pokolenie są coraz mniej odporni na choroby. Ciągle zmienia się skład powietrza i jedzenia. Wdychamy coraz więcej spalin i jemy żarcie coraz bardziej naszpikowane chemią. To wszystko raczej nie wzmacnia naszego organizmu. Zapytaj się babci czy dziadka jak to było kiedyś. Nie wiem czy miałeś kiedyś okazję tak jak ja, żywić się przez 2 miesiące zdrową żywnością. Co roku jeżdżę na wieś i rosół z prawdziwej, nie faszerowanej żadnym świństwem kury czy sok z własnoręcznie wyhodowanych w ogródku owoców jest miliony razy lepszy od tego co zazwyczaj kupuje się w mieście. Gdy tam jestem od razu czuję się o wiele lepiej, mam więcej energii, częściowo znikają problemy żołądkowe i ogólnie jest zajebiście.
6. Nie powiedziałem "nigdy". Ale i tak uważam że nie będę palić (przynajmniej teraz ale mam nadzieję że tak zostanie). Niektórzy są silniejsi pod tym względem, niektórzy słabsi. Ja się uważam za tego silniejszego. Chociażby dlatego, że aby się odstresować, nie muszę sięgać po fajki.
7. Ja też mogę wsadzić grubasa do wózka na zakupy i powiedzieć że robienie zakupów ma złe efekty. Chyba że to zdjęcie z jakiegoś artykułu medycznego gdzie jest jasno napisane że to spowodowane ciągłym siedzeniem przy kompie, wtedy zwracam honor :) Nie mówię tu, że zupełnie nie szkodzi. Szkodzi, ale o wiele mniej niż papierosy. Porównaj sobie listę schorzeń spowodowanych paleniem i listę schorzeń spowodowanych komputerem.
8. Wiem, że nie miałeś na myśli chlania i ćpania na maxa. Już pisałem na SpamBoxie: jak to mówią: wszystko jest dla ludzi (nie mylić z "wszystko co wyprodukował człowiek jest dla ludzi"). Ale dla ludzi inteligentnych. Zakazy są po to, aby ludzie którzy nie potrafią się tym posługiwać lub nie maja predyspozycji do tego nie zrobili krzywdy sobie i innym. Reguły typu "jedni mogą a drudzy nie" tylko komplikują sprawę więc jest postawiony zakaz i tyle.
Cytuj
że wszystkiego trzeba spróbować
Zabić człowieka lub ukraść telewizor też? :)
Co do dbania o zdrowie: nie chcesz to nie, to Ty potem będziesz ponosił tego konsekwencję. Ja dbam, bo uważam to za prawidłowe postępowanie.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Kasparus w Grudnia 11, 2009, 20:38:01
No więc i ja dorzucę swoje trzy grosze.
Po pierwsze: podoba mi się postawa kilku użytkowników. Kiedyś pisałem tu coś o używkach i zostałem wyśmiany, ale to było dawno temu (3 lata temu :D). Odpowiedziano mi, że podrosnę to i procenty i inne takie rzeczy polubię - otóż nie! Chodzę do 3. gimnazjum i mimo tego, że nie wiem czy w klasie (oprócz moich 2 kumpli) jest ktoś niepijący/nieużywkujący, nie miałem alkoholu/papierosa/innego świństwa w ustach. Może nie jestem takim "ziomem", może nie chodzę na imprezy, może nie rzygam po domach kolegów, ale szanuję sam siebie. Dla mnie ktoś kto pije tylko po to by się przypodobać, jest słaby. Mam 3 przyjaciół (nie używkarzy) i to mi wystarcza. Gadam kolegom umoralniające gadki, ale to na nic - to ja jestem ten gorszy. Jak dla mnie - na alkohol (bo o niczym innym już nie mówię) jeszcze przyjdzie czas. Bo jestem jeszcze gówniażem. Denerwuje mnie jak piętnastolatki opowiadają o swoich "przygodach" i czuję się strasznie bezradny, przez mój charakter, który zmusza mnie do martwienia się całym światem. Btw - piractwo. Tu też mnie szlag trafia po prostu! Gadają na korytarzach, o tym, czego to sobie nie ściągnęli i chociaż gadam, to nie dociera do nich że są złodziejami. A muszę się z nimi zadawać, bo gdybym tego nie robił, nie byłoby do kogo ust otworzyć. Ale to już inny temat, zresztą temat-rzeka.

Pozdrawiam!   
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Kalsiver w Grudnia 12, 2009, 16:15:27
No więc i ja dorzucę swoje trzy grosze.
Po pierwsze: podoba mi się postawa kilku użytkowników. Kiedyś pisałem tu coś o używkach i zostałem wyśmiany, ale to było dawno temu (3 lata temu :D). Odpowiedziano mi, że podrosnę to i procenty i inne takie rzeczy polubię - otóż nie! Chodzę do 3. gimnazjum i mimo tego, że nie wiem czy w klasie (oprócz moich 2 kumpli) jest ktoś niepijący/nieużywkujący, nie miałem alkoholu/papierosa/innego świństwa w ustach. Może nie jestem takim "ziomem", może nie chodzę na imprezy, może nie rzygam po domach kolegów, ale szanuję sam siebie. Dla mnie ktoś kto pije tylko po to by się przypodobać, jest słaby. Mam 3 przyjaciół (nie używkarzy) i to mi wystarcza. Gadam kolegom umoralniające gadki, ale to na nic - to ja jestem ten gorszy. Jak dla mnie - na alkohol (bo o niczym innym już nie mówię) jeszcze przyjdzie czas. Bo jestem jeszcze gówniażem. Denerwuje mnie jak piętnastolatki opowiadają o swoich "przygodach" i czuję się strasznie bezradny, przez mój charakter, który zmusza mnie do martwienia się całym światem.
I to jest dobre myślenie młodziana !
Chwała mu za to...
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Marion w Grudnia 15, 2009, 22:07:13
Cytuj
trawka nie zadziała od razu po przyjęciu (wiem bo widziałem moich dobrych przyjaciół po zażyciu ), taki człowiek może spokojnie przyjść do pracy czy przejść przez kontrolę na lotnisku
Następnym razem spójrz palaczowi w oczy po 2 - 3 buchach i zadaj pytanie jeszcze raz, czy aby na pewno nie da się tego rozpoznać ;)
A od razu napiszę co o tym myślę. Od palenia ( jakiś rok raz na dwa tygodnie ) nie czuję żadnych zmian w moim ciele i postrzeganiu świata. Ponoć gorzej z pamięcią, czy z nauką - chodzę do liceum, na obecny stan rzeczy mogę powiedzieć że jestem w pierwszej 10 na 35 osób w klasie pod względem nauki - mogło by być lepiej, ale jestem za leniwy. A więc ta używka mi nie przeszkadza. Natomiast co do legalizacji. Jeśli ktoś potrafi robić coś ostrożnie to nie ma się czego bać, legalne czy nie palić i tak się będzie i tak.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Bebzon w Grudnia 29, 2009, 00:03:05
Trawka nic nie robi czujesz się tylko fajnie.Według mnie to g**** prawda. Mój kumpel wyjarał dość dużo później napie****** się że ścianą i to nie na niby. Chciał odbić się od ściany i zrobić salto jak jakiś kaskader. A innym radze wydawało mu cię że wszędzie widzi policje jedzie jakaś babcia na rowerze a ten w las spier**** a jego siostra jak zapaliła prze 30 godziny się śmiała.Nie wiem jak to jest bo wiem że jak wezmę to będzie cool i wezmę jeszcze raz. Pije wódę nie jaram i nie biorę. Mój inny kumpel jak wy jarał to się położyć na łące leżał tak 10 min później gadałem z nim o trawce on mi powiedział że nie jest uzależniony i może w każdej chwili rzucić jak spytałem go co by zrobił gdybym dałby mu ktoś zajarać od razu powiedział ze zajarał by.Jestem że nie. O i najpierw to się dostaje pierwszorzędny towar o potem gówno podlewane domestosem poza tymwielu moim kumpli jara faje trawe i pije ale ani razu nie udało im się namówić mnie na to i nie tylko chodzi o jakieś choroby czy coś ale o kase faje są drogie a się pali później coraz więcej. Wiele razy też słyszałem od starszych kumpli nałogowych palaczy (fajek nie trawki) żebym nie palił bo to niszczy życie.A jarać kiedyś jarałem ale rzuciłem to gówno
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Grudnia 29, 2009, 00:24:25
No, ale słuchaj... Wiesz od czego są przecinki i znaki interpunkcyjne? Radzę Ci ich używać, bo twojej wiadomości nie da się rozczytać.
Cytuj
Trawka nic nie robi czujesz się tylko fajnie.Według mnie to g**** prawda. Mój kumpel wyjarał dość dużo później napie****** się że ścianą i to nie na niby. Chciał odbić się od ściany i zrobić salto jak jakiś kaskader. A innym radze wydawało mu cię że wszędzie widzi policje jedzie jakaś babcia na rowerze a ten w las spier**** a
Ja miałem lepsze jazdy xD. W każdym razie mimo, że cenzurujesz, to jednak weź Ty się postaraj ograniczyć te bluzgi, ok?

Mam nadzieję, że to był ostatni taki post. Za następne będą warny.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Kalsiver w Grudnia 29, 2009, 10:22:57
I post Bebzon wyjaśnia wszystko, sam napisał że jego koledzy nawet dawkować nie potrafią i wali im przez to tak w mózg...
Ja się im nie dziwie, jak głupie to tak ma...
Szkoda że tamten gość nie rozwalił se łba o tę ścianę czy skręcił karku po salcie...
Tamtego od policjantów by  nadział się na karków z bojówki.
A tamtej co się śmiała by przepona jej pękła.
Tytuł: Odp: Legalizacja lekkich narkotyków
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Grudnia 29, 2009, 13:43:13
Zapomniałeś dodać że życzymy autorowi tego posta, żeby mu klawiatura wybuchła i poraniła ręce. Może po jakiejś operacji zacznie pisać po polsku.